Garbarnia Kraków. Po spadku z I ligi będzie sporo zmian w ekipie „Brązowych”

Bartosz Karcz
Bartosz Karcz
Aneta Żurek
Garbarnia Kraków spadła z I ligi. W klubie dochodzi do głębokich zmian, jeśli chodzi o pierwszą drużynę. „Brązowi” już mają od połowy czerwca nowego trenera, którym został Łukasz Surma. Zmieni się też mocno zespół, który w lipcu przystąpi do rozgrywek w II lidze.

- Na razie trudno mówić o jakichkolwiek celach na nowy sezon, bo jesteśmy w trakcie przebudowy drużyny - nie kryje Łukasz Surma. - Trochę to potrwa, choć już teraz wiadomo, że odejdzie od nas kilku zawodników. Przyglądamy się też szerokiemu gronu piłkarzy, którzy mogą zasilić nasz zespół. W przeciągu najbliższych tygodni wiele powinno się wyjaśnić.

Już teraz wiadomo, że Garbarnię opuści kilku piłkarzy, którzy stanowili o sile drużyny w minionym sezonie. W tym gronie znajduje się m.in. człowiek instytucja w ekipie „Brązowych”, czyli Krzysztof Kalemba. 32-latek na Rydlówce spędził długich czternaście lat. Kalemba sam podjął decyzję, że nie będzie dalej grał w Garbarni. Uzasadnił to planami zawodowymi.

Podstawowym zawodnikiem w minionym sezonie był również Arkadiusz Garzeł. On wraca do Hutnika, którego barwy już w przeszłości reprezentował, a teraz podpisał dwuletnią umowę. Takim samym kontraktem z drużyną z Suchych Stawów związał się również inny, już były gracz Garbarni Paweł Pyciak. Śladem tej dwójki pójdzie najprawdopodobniej Tomasz Ogar, który również nie przedłuży umowy z „Brązowymi.”

Do Resovii z kolei odchodzi Ukrainiec Serhij Krykun. Klubu szuka Wojciech Wojcieszyński, z którym Garbarnia nie przedłużyła umowy.

Na ten moment nie wiadomo, jak będzie wyglądała przyszłość Szymona Kiebzaka, Kamila Słomy oraz Patryka Serafina. Cała trójka zdecydowała się szukać szczęścia w klubach z wyższych lig. Kiebzak pojechał na testy do GKS-u Katowice, Słoma do Piasta Gliwice, a Serafin do GKS-u Bełchatów. Ten ostatni od 1 lipca będzie wolnym zawodnikiem. Kończy się jego umowa zarówno z Garbarnia, jak i Wisłą Kraków, z której był wypożyczony. Czy jest możliwość, żeby ktokolwiek z tej trójki został w Garbarni? - Na ten moment nie odpowiem na to pytanie - mówi szczerze Surma. - Oni jeżdżą na testy, zobaczymy jak się zakończą i wtedy będziemy wiedzieć więcej.

Niewiele wiadomo również w kwestii tego, kto do Garbarni może przyjść. Na ten moment klub zakontraktował jedynie Adriana Wójcika. 23-letni napastnik podpisał z „Brązowymi” roczną umowę. Akurat tego zawodnika Surma zna bardzo dobrze, bo prowadził go w minionym sezonie w III-ligowej Sole Oświęcim. Wójcik pochodzi jednak z Krakowa. Jest wychowankiem Wieczystej, a później przez kilka lat był zawodnikiem Wisły Kraków, w której występował w drużynach młodzieżowych i III-ligowych rezerwach. Jeden sezon spędził w Sokole Ostróda, a ostatni we wspomnianej Sole, dla której w 29 występach strzelił 14 bramek.

Długa jest natomiast lista zawodników, którymi Garbarnia się interesuje. Są na niej tacy piłkarze jak: Paweł Czarniecki, Dorian Frątczak, Jan Klimek, Tomasz Kołbon, Marcin Kołton, Kamil Kuczak, Krystian Kujawa, Damian Lepiarz, Damian Matyja, Grzegorz Marszalik, Dominik Pieprzyca, Bartosz Poloczek i Szymon Witek.

- Będziemy się przyglądać tym zawodnikom i w odpowiednim momencie podejmiemy decyzję, kogo z nich będziemy chcieli zatrzymać w klubie - wyjaśnia szkoleniowiec „Brązowych”.

 

Sportowy24.pl w Małopolsce

Polacy najaktywniejsi w Europie

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Ciekawe kiedy odpowiednie służby zajmą się działaniami zarządu Garbarni. W szczególności gospodarowaniu gruntami w kontekście umów z Murapolem. Uwaga! Śmierdzi!

Dodaj ogłoszenie