Gmina musi dokładać do inwestycji. Straci 1,5 mln zł? „Trochę nas to przerosło”

Remigiusz Szurek
Remigiusz Szurek
Archiwum Gmina Mszana Dolna
Udostępnij:
Ośrodek zdrowia w Mszanie Górnej miał zostać przebudowany na środowiskowy dom samopomocy. Inwestycja o wartości ponad 4,2 mln zł, która miała zostać ukończona już w maju 2020 roku dotąd nie została zamknięta. Dlaczego?

Jak się okazuje, Gmina Mszana Dolna, jeśli nie uda się rozliczyć wspomnianego zadania do końca tego roku, dodatkowo może stracić 1,5 mln zł dotacji z Urzędu Marszałkowskiego. - Nie da się ukryć, że sprawa tej inwestycji ślimaczy się. Jesteśmy już jednak na ukończeniu, ale to temat do dłuższej dyskusji – przyznaje w rozmowie z „Gazetą Krakowską” wójt gminy Bolesław Żaba, odsyłając nas przy okazji do swojego zastępcy.

Przypomnijmy, że podczas wtorkowej sesji radni poruszyli temat budowy Środowiskowego Domu Samopomocy w Mszanie Górnej. Zgodnie z planem placówka ma powstać w przebudowanym ośrodku zdrowia. Problem w tym, że obiekt miał być ukończony już w maju poprzedniego roku. Mimo kłopotów natury technicznej prowadzony jest już nabór pracowników. Pojawiły się również ogłoszenia o poszukiwaniu uczestników, co zwiastuje pozytywne zakończenie całego projektu.

Zdaniem Gminy Mszana Dolna sporym problemem przy realizacji tej inwestycji jest kwestia rozbudowy dotychczasowego budynku, który zbudowany wiele lat temu, nie jest podatny przeróbkom i modernizacji. Mogły też zostać popełnione błędy projektowe. Dodatkowych prac i kosztów wymagała np. przebudowa stropów, których wysokość nie zgadzała się ze stanem faktycznym.

Zastępca wójta Mszany Dolnej Katarzyna Szybiak przyznała w trakcie sesji, że inwestycja napotkała po drodze wiele problemów i utrudnień. – Jak wiemy panowała pandemia, mamy też wiele zastrzeżeń co do terminowości i współpracy z firmą, która wygrała przetarg. Jesteśmy jednak związani projektem, gdyby coś poszło nie tak, istnieje zagrożenie utraty dofinansowania. Nie chcę usprawiedliwiania, jakieś zaniedbania są też po naszej stronie, ale błędy popełnił również projektant, wykonawca i inspektor nadzoru.

Gmina straci wielkie pieniądze?

Radny Krzysztof Gniecki w trakcie wtorkowej sesji dopytywał ile pieniędzy gmina dołożyła już do kwoty wynikającej z postępowania przetargowego. Zastępca wójta Katarzyna Szybiak przyznała, że uchwał zwiększających finansowanie było już kilka i trzeba policzyć tę kwotę. - Jest to jednak spora kwota. Jej dokładną sumę poznamy po wyliczeniu od skarbnika gminy - przyznaje wicewójt w rozmowie z „Gazetą Krakowską”.

Dzięki pytaniu radnego Rafała Kubowicza okazało się ponadto, że zadanie musi zostać rozliczone do końca tego roku. W przeciwnym wypadku samorząd może stracić nawet ponad 1,5 mln zł dofinansowania.

- Mam nadzieję, że tak się jednak nie stanie. Nadal mieścimy się w terminie. Chcemy zakończyć inwestycję na czas. Zbieramy obecnie dokumenty o uzyskanie pozwolenia na użytkowanie budynku. Trzeba też złożyć odpowiedni wniosek do nadzoru budowlanego. Liczę na to, że wykonawca poprawnie przygotuje dokumenty. W poprzednim wniosku brakowało kilku kwestii, trzeba było zatem nanieść poprawki - mówi mam wicewójt Katarzyna Szybiak.

- Do końca roku mamy czas na to, by uporać się z rozliczeniem do Urzędu Marszałkowskiego. Termin wykonania prac to koniec listopada. Co chwilę coś nas zaskakuje, nie ma co tego ukrywać. Trochę nas ta sprawa przerosła, wszystko kosztuje, ale działamy, nie poddajemy się - dodaje Szybiak.

Jak przyznaje nasza rozmówczyni, inne były założenia, inna jest rzeczywistość. - Łatwiej byłoby zapewne zburzyć budynek i postawić nowy, ale jest jak jest. Szereg zmian ma wpływ na przebieg prac. Ośrodek zdrowia miał funkcjonować w starym budynku, wszystko robiliśmy pod dyktando tych założeń, ale ostatecznie okazało się, że nie dało się równolegle z tymi planami prowadzić budowy. Przekonaliśmy pana doktora, że tymczasowo musimy znaleźć inną lokalizację i dopiero wtedy ujrzeliśmy rozmiar tych prac, które były przed nami. Swoje zrobiły też presja czasu i presja dotacji. Trzy lata temu byliśmy w tym temacie nowicjuszami, teraz jesteśmy mądrzejsi i liczymy na optymistyczne zakończenie tej inwestycji – z nadzieją podsumowuje zastępca wójta Mszana Dolna.

Za realizację zadania „Przebudowa i rozbudowa budynku ośrodka zdrowia na potrzeby Środowiskowego Domu Samopomocy w Mszanie Górnej” odpowiedzialny jest Zakład Remontowo-Budowlany "Budolex” z Ujanowic. Umowa między gminą a firmą została zawarta jeszcze w październiku 2018 roku. Koszt realizacji inwestycji wynosi 4 mln 289 tys zł. Wykonawcę obowiązuje 60 miesięcy gwarancji i rękojmi na wykonanie tego zadania.

Nowe obostrzenia od 15 grudnia!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie