III liga. Krew, pot i łzy. Soła w ostatniej akcji ratuje punkt z Podhalem [WIDEO, ZDJĘCIA]

Jerzy Zaborski
Jerzy Zaborski
Wojciech Jamróz strzałem nożycami w ostatniej minucie doliczonego czasu ratuje Sole punkt w trzecioligowych derbach Małopolski z Podhalem Nowy Targ 2:2.
Wojciech Jamróz strzałem nożycami w ostatniej minucie doliczonego czasu ratuje Sole punkt w trzecioligowych derbach Małopolski z Podhalem Nowy Targ 2:2. Fot. Jerzy Zaborski
Udostępnij:
Rozbita twarz Jakuba Snadnego, dwie czerwone kartki i wyrównujący gol Wojciecha Jamroza w ostatniej akcji meczu, który w obozie Soły wywołał łzy szczęścia, a u górali złości z powodu straty dwóch punktów, bo w takich kategoriach odebrali ten remis. Trzecioligowe derby Małopolski dostarczyły kibicom wielu emocji. Oświęcimscy działacze powinni pomyśleć o tym, aby na plakatach zapowiadających mecze Soły umieść wzmiankę: „Tylko dla ludzi o mocnych nerwach”.

Rozpoczęło się doskonale dla oświęcimian; po prostopadłym podaniu od Pawła Cygnra, Przemysław Knapik wygrał pojedynek z Kaisem Al-Anim, uderzając obok niego.

Później ten sam zawodnik dostał podanie od Mateusza Glenia i z bliska trafił w bramkarza.

W odpowiedzi po zagraniu z rzutu rożnego przez Dawida Bastę skuteczną główką przy bliższym słupku popisał się Jakub Pająk. Mecz zaczął się od nowa.

Chwilę później oświęcimianie mogli odzyskać prowadzenie. Z lewej strony w pole karne wpadł Mateusz Stankiewicz, lecz jego strzał sparował Al-Ani (16 min.)

Później, po zagraniu z rzutu rożnego, oświęcimianie zbyt krótko wybili piłkę. Przed polem karnym dopadł jej Michał Nawrot, lecz minimalnie przestrzelił (38 min).

Po zmianie stron, po faulu Pawła Cygnara na Dawidzie Baście sędzia przyznał góralom karnego, którego na gola zamienił Taras Jaworskij.

W 72 min na boisku rozegrała się scena mrożąca krew w żyłach. Mateusz Urbański w walce o piłkę butem trafił w twarz Jakuba Snadnego, którego ze złamanym nosem i odwieziono do szpitala.

Chwilę później, po strzale Krzysztofa Hałgasa, na przedpolu górali doszło do zamieszania. Mateusz Zając przykrył piłkę ciałem. Gospodarze domagali się karnego, dopatrując się zagrania ręką przez nowotarskiego obrońcę. Sędzia jednak nie zareagował.

Kiedy po zagraniu z rogu i strzale Kamila Szewczyka, Al-Ani wypchnął piłkę na korner, z którego nic dla oświęcimian nie wynikło, wszyscy myśleli, że w tym meczu nic stać się już nie może. A jednak.

Później przed polem karnym wolnego wykonywał Dawid Dynarek, a Wojciech Jamróz przewrotką złożył się do strzału, ratując miejscowym punkt. Sędzia już nie wznowił gry.

- Na pewno strata gola w ostatniej akcji meczu do przyjemnych rzeczy nie należy. Na pewno jesteśmy z tego powodu źli, ale nie załamani. Trzeba patrzeć przed siebie. Przy naszym prowadzeniu mieliśmy kilka kontr. Gdyby udało nam się zakończyć choć jedną z nich, wzięlibyśmy pełną pulę – powiedział Dariusz Siekliński, trener Podhala.

- Na pewno po dwóch porażkach interesowało nas zwycięstwo i początek pokazał, że jesteśmy w stanie go osiągnąć. Potem mecz miał kilka przełomowych momentów. Dostaliśmy czerwoną kartkę, straciliśmy gola z karnego i Kubę Snadnego. W takiej sytuacji szanujemy punkt -stwierdził Sebastian Stemplewski, trener Soły.

Soła Oświęcim – Podhale Nowy Targ 2:2 (1:1)
Bramki:
1:0 Knapik 5, 1:1 Pająk 12, 1:2 Jaworskij 67 karny, 2:2 Jamróz 90+6.

Soła: Koper – Furtak, Szewczyk, Drzymont, Jamróz – Gleń (67 Hałgas), Dynarek, Wawoczny, Stankiewicz (88 Ryś) – Cygnar, Knapik (55 Snadny 73 Janik).

Podhale: Al-Ani – Mikołajczyk, Urbański, Zając, Ligienza (55 Ochman) – Jaworskij (78 Drobnak), Świerzbiński, Pająk, Dziadzio (82 Gadzina) – Nawrot.

Sędziowali:
Damian Sylwestrzak (Wrocław) oraz Krystian Stenzinger (Żagań) i Przemysław Wróbel (Biała Podlaska). Widzów: 150.

Żółte kartki:
Drzymont (dwie), Szewczyk, Jamróz, Dynarek, Stankiewicz, Cygnar – Pająk, Zając, Ochman, Jaworskij.

Czerwone kartki: Drzymont (47 min) – Urbański (72, zranienie przeciwnika).

Widzów: 150.

Sportowy24.pl w Małopolsce

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
adam
to co było na boisku Soły to dramat nie bez przyczyny krzyczeliśmy na stadionie , aby niektórzy zawodnicy przesili na emeryturę .Jak można cieszyć się z remisu na własnym boisku grając z najsłabszą drużyną w tabeli.Zmiany przeprowadzone to jakaś farsa miało być lepiej a była parodia. Któryś mecz z kolei jeden z lepszych zawodników napastników jest zdejmowany z boiska ,a pozostaje ten który ma silę na jedna polowe,nasz doświadczony stoper z niemocy faluje i dostaje czerwoną kartkę a brak porządnego prawego pomocnika ( choć chłopak ma technikę powinien grać w środku ,bo niestety któryś mecz z kolei nie wraca się do obrony),oraz słaby występ powracającego do składu prawego obrońcy powoduję chaos no niestety lewa obrona też szok .Myślę sobie ze trochę pokory by się przydało nie długo w ogóle nie będziemy przychodzić na mecze bo przykro na to patrzeć początek ligi mimo przegranych meczy był wart obejrzenia była walka teraz tylko zostało ganianie po murawie
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie