IV liga piłkarska. Michał Szewczyk show i Unia Oświęcim pokonała Tempo Białka [ZDJĘCIA]

Jerzy Zaborski
Jerzy Zaborski
IV liga piłkarska w Małopolsce, grupa zachodnia: Unia Oświęcim - Tempo Białka 3:1. Na zdjęciu; radość Michała Szewczyka (z prawej) po zdobyciu trzeciej bramki dla oświęcimian.
IV liga piłkarska w Małopolsce, grupa zachodnia: Unia Oświęcim - Tempo Białka 3:1. Na zdjęciu; radość Michała Szewczyka (z prawej) po zdobyciu trzeciej bramki dla oświęcimian. Jerzy Zaborski
Udostępnij:
To było przedstawienie jednego aktora. Michał Szewczyk – bo o nim mowa – kompletując hat-tricka, był ojcem sukcesu zwycięstwa Unii Oświęcim nad Tempem Białka, beniaminkiem grupy zachodniej IV ligi piłkarskiej. To było szóste z rzędu zwycięstwo oświęcimskich piłkarzy w rundzie jesiennej. Kliknij w przycisk „zobacz galerię” i przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE.

Zobaczcie zdjęcia z meczu Unii Oświęcim z Tempem Białka

Oświęcimianie w konfrontacji przeciwko beniaminkowi nie mieli łatwego zadania. Goście zagrali defensywnie, licząc na kontry. Po jednej z nich Mateusz Gubała, w środku boiska, ratował się taktycznym faulem, za co ujrzał żółty kartonik. To były jedyne aktywa przyjezdnych przed przerwą.

Początek spotkania sugerował, że miejscowi mogą mieć tego dnia kłopoty ze zdobywaniem goli, bo po akcji oskrzydlającej nabiegający w tempo Rafał Nowak minimalnie chybił (4 min). Później Artur Czarnik główkował w poprzeczkę (9 min). Gdyby jednak z tych okazji zakończyła się golem, miejscowi poczuliby się pewniej. Na szczęście oświęcimianie mieli w swoich szeregach Michała Szewczyka.

Na gola musieli czekać prawie do przerwy i sprezentował im go Michał Gruca. Obrońca gości tak niefortunnie zagrał w poprzek boiska, że piłkę przejął Michał Szewczyk, który – przy próbie ogrania Jakuba Wałacha – był faulowany. Pierwszy strzał z karnego Wałach obronił, ale wobec poprawki był już bezradny.

- Bramkarz wyszedł bardzo wysoko, więc starałem się go minąć, nie ryzykując bezpośredniego strzału. Przy jego minięciu musiał złapać mnie za nogi – tłumaczy Michał Szewczyk. - Pierwszy strzał z karnego mi obronił, ale poprawka była skuteczna. To był taki mały wypadek przy pracy, bo zwykle trafiam za pierwszym razem.

Unia Oświęcim pozwoliła wrócić do gry drużynie Tempa Białka

Tuż po przerwie, po podaniu z prawej od Rafała Nowaka, z bliska trafił Michał Szewczyk. Później szczęścia zabrakło Jakubowi Snadnemu, który w polu karnym został zablokowany. To się zemściło na miejscowych.

Po zagraniu z lewej strony od Romana Hutyri, formalności z bliska dopełnił Jarosław Madziała i goście uwierzyli, że jeszcze nie wszystko stracone.

Natenczas Michał Szewczyk, czyli koncertowy gol na koniec

Jednak od czego miejscowi mieli w swoich szeregach Michała Szewczyka. Natenczas napastnik oświęcimian chwycił piłkę pod nogi, wybitą przez rywali po rzucie rożnym, wzdął policzki jak banie, w oczach krwią zabłysnął, wciągnął w głąb pół brzucha i w strzał włożył cały zapas ducha. Ten gol był niczym koncert. Piłka uderzona zza pola karnego wylądowała w „okienku” bramki rywali. Ten gol postawił pieczęć na wygranej oświęcimian.

- To był mój drugi hat-trick tej jesieni, ale z nikim się nie ścigam w żadnych rankingach. Cieszę się, że zdrowie dopisuje i możemy razem z drużyną cieszyć się grą. Rywal był wymagający, ale przed sezonem nikt nie mówił, że będzie łatwo. Przy rzucie rożnym trener wołał z ławki, żebym po przejęciu piłki zagrał do tyłu, do bramkarza, żeby zyskać na czasie. Powiedziałem, że nigdzie nie będę wycofywał piłki, bo zaraz strzelę gola. No i przepowiedziałem – podsumował z uśmiechem młodszy z braci Szewczyków.

- Do momentu straty pierwszej bramki oświęcimianie nie byli nam w stanie wyrządzić krzywdy. Dopiero strata gola, poprzedzonego „kryminalną” stratą piłki, ustawiła mecz. W futbolu takie sytuacje się zdarzają. Mam nadzieję, że naszym przypadku po raz ostatni – westchnął Mariusz Sałaciak, kierownik drużyny Tempa.

Unia Oświęcim – Tempo Białka 3:1 (1:0)

Bramki: 1:0 M. Szewczyk 45+1, 2:0 M. Szewczyk 56, 2:1 Madziała 74, 3:1 M. Szewczyk 86.

Unia: Adamski – Ryszka, Gubała, Czarnik, Babiuch – Antkiewicz, Dziedzic, K. Szewczyk (75 Czapla), Lewandowski (62 Rzeszutko) – M. Szewczyk (88 Steń), R. Nowak (67 Snadny).

Tempo: Wałach – Marek, Gruca, Motor, Piekarczyk (60 Madziała) – Puzik, D. Rupa (60 Basiura), Wacławik, Groń, Palarczyk – Hutyria.

Sędziował: Michał Fudala (Brzesko). Żółte kartki: Gubała, Ryszka - Wałach. Widzów: 100.

Inne mecze:

Wieczysta Kraków – Wiślanie Jaśkowice 3:0, MKS Trzebinia – Garbarnia II Kraków 1:0, Beskid Andrychów – TS Węgrzce 1:0, LKS Jawiszowice – Orzeł Ryczów 3:3, Dalin Myślenice – Jutrzenka Giebułtów 1:1, Chełmek – Clepardia Kraków 8:0, Słomniczanka – Sokół Kocmyrzów 1:0, Pcimianka – Wiślanka Grabie 4:0.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie