Klasa A, Oświęcim. Górnik Brzeszcze „wypalił” się z Bobrkiem po dwóch kwadransach

Jerzy Zaborski
Jerzy Zaborski
Klasa A, Oświęcim: Górnik Brzeszcze - Bobrek 3:3. Na zdjęciu: Damian Błazanek, bramkarz Górnika, wzrokiem odprowadza piłkę do siatki.
Klasa A, Oświęcim: Górnik Brzeszcze - Bobrek 3:3. Na zdjęciu: Damian Błazanek, bramkarz Górnika, wzrokiem odprowadza piłkę do siatki. Fot. Jerzy Zaborski
Górnik Brzeszcze tylko zremisował na własnym boisku z Bobrkiem, przez co zmniejszył swoje szanse w walce o mistrzostwo oświęcimskiej piłkarskiej klasy A. Hejnał Kęty po chwilowej „zadyszce” odzyskał wigor i ucieka konkurencji.

Wydawało się, że brzeszczanie nie będą mieli kłopotów z odniesieniem łatwego zwycięstwa. Po mocnym początku za bardzo uwierzyli w to sami piłkarze i drogo za to zapłacili. Ale po kolei.

Po prostopadłym podaniu od Wojciecha Żmudki na samotne spotkanie z bramkarzem popędził Kamil Wójcik i szansy nie zmarnował. Gospodarze poszli za ciosem i na efekty nie trzeba było długo czekać. Po szybkiej, trójkowej akcji, na strzał zdecydował się Baraniak. Chowaniec odbił piłkę przed siebie, więc Kawczak nie omieszkał skorzystać z prezentu, trafiając do siatki.

Goście starali się ostudzić zapędy rywali, ale Krystian Nowotarski przegrał pojedynek z Błazenkiem. Riposta była natychmiastowa. Przekątną piłkę na prawej stronie przejął Mateusz Piwowar, który „zatańczył” sobie z trzema rywalami, a potem uderzył w przeciwny róg. Wydawało się, że po takim ciosie rywale nie są w stanie się już pozbierać.

Tymczasem po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Łukasz Hejnowski trafił do siatki, uprzedzając starającego się interweniować Błazenka, co wlało w serca przyjezdnych nadzieję na to, że jeszcze nie wszystko stracone.

Po zmianie stron, po rzucie wolnym wykonanym przez Tomasza Kuliga, Błazenek zawołał „moja”, ale widząc skaczącego do główki Hejnowskiego przepuścił piłkę, a ta – ku rozpaczy miejscowych – wpadła do siatki w przeciwnym rogu bramki.

W końcówce Nędza na boku poradził sobie z dwoma rywalami i strzałem w przeciwny róg uratował gościom remis. - Dopiero wtedy moi chłopcy po przerwie wzięli się do gry, ale zabrakło im czasu na strzelenie zwycięskiej bramki – żałował Wojciech Włodarczyk, trener brzeszczan. - Zabrakło nam ambicji, a właśnie determinacją i wolą walki przeciwnicy zagrali nam na nosie, wyrywając punkt.

Górnik Brzeszcze – Bobrek 3:3 (3:1)
Bramki:
1:0 Wójcik 15, 2:0 Kawczak 24, 3:0 Piwowar 30, 3:1 Hejnowski 43, 3:2 Kulig 70, 3:3 Nędza 86.

Górnik: Błazenek – Żmudka, Lis, Drabczyk, Baraniak (75 Czul) – Widuch (60 Forma), Czerwik, Sojka, Wójcik, Piwowar – Kawczak (65 Baran).

Bobrek: J. Chowaniec – Podbrożny, Hejnowski, Rundzia, Byrski – Nędza, Hendzlik (90+1 Kania), Kulig, K. Nowotarski (70 Wlezień), Łukaszka (46 Kaczmarczyk) – Boczarski (84 Zawadzki).

Sędziował: Michał Matyjaszek (Kęty). Żółte kartki: Nędza, Łukaszka. Widzów: 130.

W innych meczach:

Soła Łęki - Przeciszovia 1:1 (1:0); Zarzycki 44 - Matla 65;

Sygnał Włosienica - Zgoda Malec 0:1 (0:1); Dudzic 17;

Hejnał Kęty - Piotrowice 2:0 (1:0); J. Januszyk 20, Oczkowski 89 (karny);

Strumień Polanka Wielka - Orzeł Witkowice 3:1 (2:0), Łukaszczyk 30, 65; Maksymilian Nowak 35 - Jasiński 70;

Solavia Grojec - Pogórze Gierałtowice 3:1

Kogo powoła nowy selekcjoner?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie