Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Kobylanka będzie miała swoją geologiczną ciekawostkę. Skalny fragment odkopany na Rozboju zostanie przeniesiony do centrum wsi

Halina Gajda
Halina Gajda
Skalny fragment odnaleziony podczas budowy ścieżki pieszo-rowerowej w Kobylance ma zostać przewieziony. Będzie geologiczną ciekawostką
Skalny fragment odnaleziony podczas budowy ścieżki pieszo-rowerowej w Kobylance ma zostać przewieziony. Będzie geologiczną ciekawostką halina gajda
Fragment skały odkopany podczas budowy ścieżki rowerowej w Kobylance na Rozboju znajdzie swoje miejsce w centrum wsi. Będzie geologiczną ciekawostką, a przy okazji pretekstem do przypomnienia legendy związanej ze wsią.

Budowa ścieżki rowerowej na terenie przysiółka Rozbój trwa od kilku miesięcy. I nie byłoby w tym nic dziwnego, wszak budowa, jak budowa – koparki, ciągniki, wywrotki i mnóstwo ziemi, gdyby nie ubiegłotygodniowe odkrycie. Otóż ekipa drogowców natrafiła na „kamyczek” o niemal idealnie okrągłym kształcie. Był ukryty dosyć płytko pod powierzchnią ziemi i na szczęście operator koparki nie uszkodził go podczas prac.

Sołtys w skale widzi potencjał

Drogowcy poszli z pracami dalej, a głaz został na poboczu. I natychmiast stał się obiektem zainteresowania większości kierowców, którzy pokonywali trasę przez Rozbój. W wirtualnym świecie rozgorzała dyskusja. Gdy jedni twierdzili, że jest to konkrecja żelazista, inni wchodzili im w zdanie, że to nic innego, jak piaskowiec. Ale i tak kropkę nad „i” stawiały miłośniczki ogrodnictwa, które wprost oświadczały, że bez względu na rodzaj skały, one chętnie kamyczek przytulą, bo widzą dla niego miejsce na swoich przydomowych skalniakach czy obok altan.
Sprawę geologicznej ciekawostki wziął w swoje ręce Andrzej Skowronek, sołtys wsi.

- Myślę, że warto skałę jakoś zagospodarować – podkreśla z przekonaniem. - Zastanowimy się, gdzie można byłby ją przenieść – zapowiadał kilka dni temu.

Na tym nie poprzestał, bo poprosił Pawła Kocańdę, archeologa, dyrektora Muzeum Ziemi Bieckiej, by przyjechał na miejsce i spojrzał swoim okiem na to, co odkryła ziemia.
- Piaskowiec – ocenił Kocańda. - W dolinie Ropy jest ich sporo – dodał.
Gospodarz wsi, mimo przedświątecznego czasu, gruszek w popiele nie zasypia. Jest już po pierwszych, wstępnych rozmowach – wszak do przewiezienia znaleziska potrzeby jest ciężki sprzęt.

- Myślę, że po świętach przeprowadzimy całą operację – mówi z uśmiechem. - I przewieziemy kamień do centrum wsi. Opatrzymy również informacją o jej pochodzeniu geologicznym, ale przy okazji przypomnimy legendę związaną z innym kobylańskim przysiółkiem, a mianowicie Skałą. Zyskamy w ten sposób lokalną ciekawostkę historyczną ze szczyptą humoru – dodaje.

Kto w Skale maczał pazury?

Legenda, o której mówi sołtys, jest jedną ze spisanych przez Annę i Tadeusza Pabisów, nieżyjące już małżeństwo z Libuszy, które z wielkim zaangażowaniem zbierało różne relikty związane z ziemią gorlicką. Jedna z nich to opowieść o diable, który miał mieć swoją pieczarę wypełnioną skarbami na Skale (przysiółek Kobylanki). Strasznie denerwowały go dzwony na kościelnej wieży, które dzwoniły trzy razy dziennie.

- Wreszcie postanowił rozprawić się z dzwonami. Poleciał do Ciężkowic, odłamał ze skały olbrzymi głaz. Niósł go w łapach i sapał od ciężaru. Był już blisko, cieszył się, że mu się uda. Widział już w dolinie wieżę świątyni. W tej chwili odezwały się dzwony kobylańskie. Diabeł z wściekłości utracił moc. Roztrzęsły mu się łapy i olbrzymi kamień wypadł mu z pazurów – czytamy w przywołanej legendzie zatytułowanej „Diabelski kamień”.

Do dzisiaj, na Skale właśnie, można zobaczyć różne skalne formacje. Czy ta na terenie Rozboju jest również diablą sprawką, autorzy nie wspominają.

od 7 lat
Wideo

Dziennik Bałtycki. Pod Chojnicami wykopano samolot z II wojny

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska