Kraków. Ciekawe odkrycia na terenie wielkiej kolejowej inwestycji [ZDJĘCIA]

Małgorzata Mrowiec
Małgorzata Mrowiec
Udostępnij:
Archeolodzy przy skrzyżowaniu ulic Halickiej i Podgórskiej odsłonili pozostałości XIX-wiecznej cegielni oraz mury dawnego ujęcia wody dla stacji Kraków Główny, które służyło kolejarzom z czasów, gdy na torach królowały parowozy.

FLESZ - Morsowanie dla każdego?

Badania archeologiczne towarzyszą w tym miejscu wielkiej inwestycji PKP PLK w Krakowie - modernizacji linii średnicowej, przede wszystkim dobudowie nowych torów. Nadzorem archeologicznym nad robotami ziemnymi oraz interwencyjnymi badaniami wykopaliskowymi zajmują się - na zlecenie firmy Strabag, generalnego wykonawcy inwestycji - archeolodzy Anna i Krzysztof Mazur z Grupy AVCISSA.

W rejonie ul. Halickiej na początku wakacji znalezione zostały i są teraz badane oraz inwentaryzowane pozostałości dawnych zabudowań - mury z wapienia i ceglane.

Przede wszystkim badacze odsłonili dawne ujęcia wody dla stacji kolejowej Kraków Główny.

- Do lat 60. XX wieku po torach kursowały parowozy. Potrzebowały one dużej ilości wody, bez niej nie mogły jeździć. W związku z tym większe stacje albo posiadały swoją wieżę ciśnień i były podłączone do wodociągów, albo miały własne ujęcia wody - i takie też przez jakiś czas miał Kraków Główny, który początkowo korzystał ze stawu, z którego pobierano wodę - mówi archeolog Krzysztof Mazur. - Natomiast w pewnym momencie, w związku ze wzrostem ruchu kolejowego, zwłaszcza w czasie II wojny światowej, kiedy to wysyłano dużą liczbę pociągów na front wschodni, zaczęto rozbudowywać stare oraz dobudowywano nowe ujęcia i doprowadzano wodę z Wisły.

Po obu stronach starego mostu kolejowego nad Wisłą i na obu jej brzegach były w sumie cztery ujęcia wody. Dwa, po stronie Zabłocia - dla stacji Kraków Płaszów, a kolejne dwa, po stronie północnej - dla stacji Kraków Główny. W Wiśle zanurzone były urządzenia czerpiące wodę, do tego cały system tworzyły studnie, komory filtracyjne, stacje pomp, a także rurociągi. Woda była tłoczona nimi aż do Dworca Głównego, tam rurociągi zaopatrywały wieżę ciśnień, z której woda rozprowadzana była do żurawi na torowisku, za pomocą których wodowano parowozy.

To, co teraz odkryli archeolodzy, to dwa ujęcia wody. Jak tłumaczy Anna Mazur, na początku funkcjonowania kolei, od 1860 roku, były dwie prywatne kompanie, które eksploatowały linię kolejową - stąd też dwa ujęcia, każdej z nich.

Znaleziono zabudowania jednego z tych ujęć wody, należące do C.K. Uprzywilejowanej Kolei Północnej Cesarza Ferdynanda. To dwa budynki: jeden o charakterze socjalnym, a drugi, przylegający do niego, to budynek przepompowni. Były w niej umieszczone pompy, które czerpały wodę z Wisły i tłoczyły dalej, w kierunku Dworca Głównego. Koliste mury, kręgi, które odsłonięto podczas prac, to z kolei studnie będące elementem ujęcia.

Z zabudowań drugiego ujęcia zachowały się skromne pozostałości, zaledwie komin, który też teraz odkryto.

Archeolodzy dokopali się również do reliktów jakiejś lekkiej budowli halowej, prawdopodobnie drewnianej z podstawami z kamienia. A dalej na północ, w głąb ulicy Halickiej, badacze znaleźli pozostałości cegielni. Jak podejrzewają, wspomniana budowla halowa była związana z tą cegielnią, być może były tam magazynowane cegły przygotowane do wypału.

Poza nią z cegielni zachowały się piece do wypału cegły, fragmenty bruku kamiennego, a także cembrowany dół wypełniony gliną, który - jak przypuszczają archeolodzy - miał związek z produkcją cegieł.

- Cegielnia widnieje na planie katastralnym Krakowa z r. 1848, a została rozebrana w związku z budową nasypu kolejowego, a więc funkcjonowała do roku mniej więcej 1860. Natomiast ujęcia wody są późniejsze - powstały około roku 1880. Wcześniejszych elementów nie mamy - mówi Krzysztof Mazur.

Jak dodaje archeolog, budynek lepiej zachowanego z odkrytych ujęć wody istniał jeszcze do lat 70. minionego wieku, widać go na archiwalnej fotografii z tamtego czasu. - Ujęcia wody dla kolei straciły swoje znaczenie mniej więcej w tamtym czasie, ponieważ wtedy zaczęto wprowadzać na większą skalę lokomotywy spalinowe i elektryczne, więc automatycznie kolejarze nie potrzebowali już tyle wody - tłumaczy.

Wykopaliska powoli dobiegają końca. Odkryte relikty dawnych zabudowań nie będą eksponowane, natomiast elementy systemu poboru wody trafią do krakowskiego Muzeum Inżynierii Miejskiej.

Inwestycja kolejowa w centrum Krakowa od początku jej realizacji w 2017 r. przyniosła także inne ciekawe znaleziska. To m.in. wiadukty zbudowane w okresie, kiedy powstawała cała linia kolejowa, które wraz z rozwojem sieci kolejowej przestały być używane i zostały zasypane. Znalezione też zostały takie elementy infrastruktury związanej z linią kolejową jak domy strażników kolejowych, posterunki odgałęźne, fragmenty XIX-wiecznej kanalizacji w ulicy Halickiej i Miodowej czy kanały ochronne wodociągów na ul. Halickiej i na stacji Płaszów.

Z kolei np. w pobliżu kościoła św. Mikołaja odsłonięto pozostałości budynków, które stały przy dawnej ul. Blich i zostały rozebrane wraz z budową linii kolejowej w XIX wieku. Są to m.in. relikty budynku, który swoją historią sięgał czasów przed potopem szwedzkim, a pod koniec XVII i na początku XVIII wieku został rozbudowany. Jeszcze innym znaleziskiem są pozostałości domu dróżnika, który stanął w sąsiedztwie kościoła św. Mikołaja po wybudowaniu nasypu kolejowego.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie