Kraków. Kosztowna budowa mostu pieszo-rowerowego nad Wisłą. Trzeba zapłacić za dodatkowe prace

Piotr Tymczak
Piotr Tymczak
Na budowę mostu pieszo-rowerowego nad Wisłą, łączącego Grzegórzki z Zabłociem miasto zarezerwowało 70 mln zł. Okazuje się, że nie wystarczy znalezienie pieniędzy na nowy obiekt. Trzeba przełożyć też sieć energetyczną - za ponad 2 mln zł. PKP PLK
Na budowę mostu pieszo-rowerowego nad Wisłą, łączącego Grzegórzki z Zabłociem miasto zarezerwowało 70 mln zł. Okazuje się, że nie wystarczy znalezienie pieniędzy na nowy obiekt. Trzeba przełożyć też sieć energetyczną - za ponad 2 mln zł.

FLESZ - Ile potrwa rowerowy boom?

Aby kładka pomiędzy Grzegórzkami a Zabłociem mogła powstać, konieczne jest usunięcie kolizji z napowietrzną linią wysokiego napięcia w rejonie ul. Halickiej. Przebudowa sieci elektroenergetycznej wymaga likwidacji słupa. Cała sieć poprowadzona będzie pod ziemią. W tym celu Zarząd Inwestycji Miejskich ogłosił przetarg na opracowanie dokumentacji wraz z uzyskaniem pozwolenia na budowę i realizację robót budowlanych.

- Wyłoniony wykonawca, Przedsiębiorstwo Usług Technicznych „Grotex” planuje zakończyć przebudowę linii wysokiego napięcia jeszcze w tym roku. Wartość kontraktu to ok. 2,2 mln zł - informuje Jan Machowski z ZIM.

Kraków tonie w korkach. Jeździ się u nas jak w Kairze i Meks...

Przypomnijmy, że nowa przeprawa nad Wisłą dla pieszych i rowerzystów powstaje wraz z jednym z trzech mostów kolejowych, jakie między Grzegórzkami i Zabłociem budują PKP Polskie Linie Kolejowe w ramach rozbudowy sieci dla szybkiej kolei aglomeracyjnej. Zgodnie z pierwotnym założeniami PKP cztery tory linii kolejowej miały zostać usytuowane na dwóch mostach pojedynczych i jednym podwójnym. Projekt nie uwzględniał ruchu pieszo–rowerowego.

Już podczas realizacji inwestycji pojawiła się jednak koncepcja dobudowy do jednego z mostów kładki pieszo–rowerowej. Złożona miastu - pod koniec lutego 2020 r. - oferta przez PKP PLK dotycząca dodatkowej infrastruktury opiewała na kwotę ponad 93 mln zł. Władze miasta zdecydowały się na negocjacje z PKP PLK i wykonawcą - firmą Strabag. Ostatecznie ustalono że wysokość dofinansowania, które gmina Kraków udzieli PKP PLK nie przekroczy 70 mln zł. Z zakresu inwestycji wyłączono jedynie prace dotyczące usunięcia kolizji wynikającej z przebiegu sieci energetycznej.

17 kwietnia 2020 r. gmina Miejska Kraków zawarła umowę z PKP PLK w sprawie dofinansowania inwestycji kolejowej i przeznaczenia na ten cel łącznie 70 mln zł (5 mln zł – 2020 r.; 27 mln zł – 2021 r.; 38 mln zł – 2022 r.).

W ramach inwestycji zrealizowane zostaną ciągi piesze i rowerowe na jednym z mostów kolejowych oraz na ścianach oporowych i pochylniach usytuowanych wzdłuż ul. Halickiej oraz przy ul. Zabłocie. Nowa infrastruktura pieszo – rowerowa powstanie na długości 660 m od ul. Przemyskiej do stacji kolejowej Kraków Zabłocie. Wszystkie ciągi piesze mają być przystosowane dla potrzeb osób o ograniczonej mobilności.

- Podobna kładka w miejscowości Łącko w ciągu trasy rowerowej VeloDunajec powstała za 3,7 mln zł. Wygląda więc na to, że w Krakowie finansowana jest de facto budowa mostu. Ale skoro klamka zapadła, to trzeba jak najlepiej to wykorzystać. Powinno się więc zaplanować dodatkowe prace dotyczące wykonania odpowiednich zjazdów dla rowerzystów w ulice Podgórską i Zabłocie, a także przedłużenie tej trasy rowerowej do węzła Podgórze łączącego ulice Wielicką, Powstańców Wielkopolskich i Powstańców Śląskich - komentuje Marcin Hyła, prezes Stowarzyszenia Miasta dla Rowerów.

Budowa nowych mostów kolejowych w Krakowie realizowana jest w ramach projektu „Prace na linii kolejowej E30 na odcinku Kraków Główny Towarowy – Rudzice wraz z dobudową torów linii aglomeracyjnej”. To inwestycja za przeszło 1 mld zł.

Od 2020 r. roku po pierwszym z mostów kursują pociągi. Obok postępuje budowa dwóch kolejnych przepraw. Środkowa będzie gotowa na przełomie tego i przyszłego roku. Znajdą się na niej dwa tory kolejowe, przeznaczone dla pociągów dalekobieżnych. Trzeci most będzie kolejowy i pieszo-rowerowy - w przypadku tego zadania na razie kończą się prace projektowe. Za kilka tygodni ma ruszyć montaż konstrukcji obiektu. Planuje się, że most będzie gotowy w II połowie 2022 r. To oznacza, że przynajmniej o rok dłużej potrwa cała inwestycja kolejowa w centrum Krakowa.

Przypomnijmy bowiem, że zgodnie z pierwotnym harmonogramem budowa nowych torów i mostów (a także wiele innych elementów, m.in. modernizacja stacji w Płaszowie, budowa estakad kolejowych między ulicami Kopernika i Miodową) w pełni miała zakończyć się w pierwszej połowie 2021 r.

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Snakee

Kraków to stan umysłu. Zawsze same problemy, niekończące się przetargi, następnie niekompetentna firma zaczyna inwestycję, która trwa latami, w tym czasie życząc sobie dodatkowych pieniędzy. Zastanawiam się kto podpisuje te umowy? Przykłady: przebudowa Krakowskiej i Dietla - ogólnie dramat, złe wykonanie, usterki od samego początku. Komfort funkcjonowania dla mieszkańców i przedsiębiorców gorszy niż przed remontem. Dodatkowo zlikwidowano autobus na Dietla bo urzędnicy sobie wymyślili zwężenie ulicy. Następnie kładka rowerowa wzdłuż Kamińskiego, od samego początku problemy z nawierzchnią co było widać gołym okiem. To miasto to jedna wielka patologia i nie dziwie się, że w rankingu komfortu życia jest daleko w tyle.

G
Gość
12 czerwca, 8:21, Andrzej Szydłowski:

20 lat minęło od wybudowania mostu Kotlarskiego. Od ul. Zabłocie jest wjazd i zjazd, natomiast od ul Podgórskiej po 15 latach wybudowano zjazd w Podgórską, a 20 lat czekamy na wjazd na most. Prezydent Jacek Majchrowski przed każdymi wyborami obiecuje i nie dotrzymuje słowa. Jak można władzy wierzyć skoro przez 20 lat nie mogą dokończyć zaplanowanej 24 lata temu inwestycji

To tak samo jak robią od 20 lat remont Królowej Jadwigii.

Co do wjazdu na most Kotlarski to pierw chyba w całości ma go sfinansować deweloper...

C
Chyba się przeprowadzę...
12 czerwca, 00:52, Gość:

W Krakowie lobbują inwestycje tylko dla młodych...np wymiana pieców proponują babci która nie schyli się aby zapalić płomień pieca ..która nie podłączy pompy...to dyskryminacja ludzi starych! !...może by tak usprawnić podjazdy dla wózków inwalidzkich...eliminuje się nagminnie słabych, chorych i starych ...nawet programami rządowymi typu mieszkanie dla młodych...a stary na śmietnik? Większa litość macie dla psów niż dla ludzi!

...bo co poniektórym najwyraźniej zdaje się, że w regionie poza Krakowem to już nie ma życia. Przejeżdżałem ostatnio przez parę małych miejscowości położonych niedaleko Krakowa -- i widzę, że ludzie tam mają święty, błogosławiony spokój, a mieszkania z pewnością nie są tak niebotycznie drogie, jak tutaj (pewnie mniej niż 1/2 ceny). Aha, że tam "nie znajdę pracy w biurowcu"? Ja to chrzanię, ja znajduję zlecenia przez Internet. :)

G
Gość

W Krakowie lobbują inwestycje tylko dla młodych...np wymiana pieców proponują babci która nie schyli się aby zapalić płomień pieca ..która nie podłączy pompy...to dyskryminacja ludzi starych! !...może by tak usprawnić podjazdy dla wózków inwalidzkich...eliminuje się nagminnie słabych, chorych i starych ...nawet programami rządowymi typu mieszkanie dla młodych...a stary na śmietnik? Większa litość macie dla psów niż dla ludzi!

:]

A kto za to zapłaci? Pan zapłaci -- i Pani zapłaci. Najwięcej ci, którzy z tego mostu korzystać nie będą -- poruszając się samochodem. Od dawna są traktowani jak "miejska skarbonka" -- oraz obiekt wyzłośliwiania się popapranych urzędników, wymyślająych im coraz to nowe "atrakcje" (a to "slalomy giganty", a to "kontrapasy" w ulicach jednokierunkowych, a to "oryginalnie" ustawione, nowe światła itd. itp.)

p
pippa middleton !

Piękne przewalanie kasy i tworzenie badziewia. Najdalej za parę lat zacznie oczywiście rdzewieć i się rozpadać, i będzie potrzebny kolejny remont do remontu. Fajna zabawa, i fajne porównanie kosztów, w Łącku -ok. 4mln pln, a w krakohucie -ponad 70 mnl pln, czyli duże osiedle domków jednorodzinnych, po 1 mln pln za sztukę.

Piękne te Malediwy.

B
Bischop

Kolejny bubel, jeden z wielu w naszym kiedyś pięknym Krakowie. Kieszenie urzędasów napchane aż wystaje ale winnych tych nieprzemyślanych decyzji, brak...

Dodaj ogłoszenie