Kraków. Łoś znów się pokazał [ZDJĘCIA, WIDEO, INTERAKTYWNA MAPA]

Piotr Rąpalski, Marcin Karkosza
Po godzinie 9 we czwartek łoś pojawił się na ul. Żmujdzkiej. Potężne zwierzę spaceruje po Krakowie już od soboty. Służby i wynajęty przez miasto łowczy nie mogą go złapać. Nam udało się podejść na jakieś 10 metrów.

Autorzy: Piotr Rąpalski, Marcin Karkosza, Gazeta Krakowska

INTERAKTYWNA MAPA: Łoś w Krakowie. Gdzie widziano zwierzę?

Widziałaś (-eś) łosia? Daj nam znać! Czekamy na informacje, zdjęcia i nagrania wideo! Przyślij je na adres internet@gk.pl. Do Twojej dyspozycji są też nasze profile na Facebooku: Mój Reporter Kraków | Gazeta Krakowska

Krakowianie już od kilku dni dzwonią do straży miejskiej i policji zgłaszając, że widzieli łosia. Ten ciągle jednak spaceruje sobie po łąkach i ulicach w okolicy Prądnika Czerwonego. Stwarza zagrożenie dla siebie i mieszkańców. Zaliczył już nawet stłuczkę z autem. Uśpić go środkiem nasennym i pojmać próbuje łowczy wynajęty przez urzędników. W asyście policji, straży miejskiej, strażaków, a nawet Straży Ochrony Kolei. Bezskutecznie. Tymczasem reporterom "Gazety Krakowskiej" udało się podejść do zwierzęcia na odległość zaledwie 10 metrów.

Kraków. Poszukiwania łosia zawieszono [WIDEO, ZDJĘCIA]


Wczoraj śledziliśmy akcję służb i łowczego:


godz. 6
- Łosia spostrzegła dróżniczka. Pojawił się na łąkach między ul. Rogatka, Langiewicza, Siemaszki, Prądnicką. W terenie, który przecinają tory kolejowe. Służby rozpoczynają akcję.

10.30 - Reporterzy GK zjawiają się na ul. Langiewicza. Stoi tu wóz strażacki i radiowóz straży miejskiej, a strażacy, strażnicy i SOK-iści czuwają po drugiej stronie torów. Jest też czerwony samochód łowczego, ale pusty. Jego właściciela nie widać. Dołączamy do mundurowych. - Widziałem go, miał zranioną nogę, chyba się o szynę potknął - mówi jeden z nich.

10.50 - Strażacy wracają do wozu. My za nimi. Czekamy, aż przejedzie Pendolino, by móc przejść na drugą stronę. Pojawia się łowczy. Wyciąga mapę, rozkłada na masce auta, naradza się ze strażnikami i strażakami. - Proszę odejść - mówi do nas oburzony. Słyszymy, jak rozmawia przez telefon na temat zamknięcia przejazdu kolejowego.

11 - Pogaduchy przy mapie trwają. Zjawia się policja. - Ja już trzeci raz jestem na akcji z tym łosiem - mówi zrezygnowana funkcjonariuszka.

11.15 - Gdy łowczy debatuje z mundurowymi, łoś wychodzi na tory koło szpitala im. G. Narutowicza, jakieś 200 metrów od nas. Widzimy go, stojąc na wiadukcie, ale jest tylko niewielką sylwetką. Nagle chowa się w zarośla. Nic dziwnego. Po chwili po torach przejeżdża pociąg towarowy z węglem. Łowczy debatuje dalej.

11.30 - Poruszenie wśród "łapaczy". - Jedziemy tam od strony Prądnickiej. Część zostaje tutaj. Więcej ludzi nam nie trzeba - rzuca dowódca-łowczy. Odjeżdża autem, za nim straż miejska i policja. Na końcu strażacy. Jedziemy za nimi.

11.50 - Niespodziewanie wóz straży zatrzymuje się na pętli autobusowej "Nowy Kleparz", a strażacy idą sobie kupić po kebabie. My parkujemy dalej, niedaleko wiaduktu kolejowego przy Prądnickiej i wchodzimy przez zarośla na łąki. O dziwo, nikt nie zabezpiecza tej drogi ucieczki łosia na ruchliwą ulicę.

12 - Spotykamy fotoreporterów innych mediów. Wspólnie tropimy łosia, ale po chwili się rozdzielamy. Ani łowczego, ani mundurowych na łące nie widać. Stoją nadal, obserwując teren od strony ulic i zabezpieczając go. My dalej się skradamy.

12.15 - Jest łoś! Stoi za krzakami, jakieś 10 metrów od nas. Potężny, wielki. Łowczy, profesjonalista, podszedłby do niego zapewne z większą ostrożnością. Mógłby wymierzyć strzelbę, wypalić z niej środkiem usypiającym i wykonać swoją robotę. My robimy więcej szumu, wyciągamy kamery. Łoś zrywa się do biegu. Kilkoma susami czmycha przez krzaki i znika w gęstwinie. Mamy go jednak na kilkusekundowym ujęciu.

12.30 - Wracamy do auta. Strażnik miejski pilnuje drogi. Są też strażacy. Pałaszują kebaby. Tędy łoś na pewno się nie przedrze. Zresztą pobiegł w zupełnie inną stronę. Wracamy do redakcji, ale obława trwa.

15 - Rzecznik straży miejskiej Marek Anioł: "Siatki założone i naganiamy łosia... Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, oddany zostanie strzał ze środkiem usypiającym".

15.15 - Rzecznik znów podaje: "Naganiacze w akcji... Strażnicy miejscy, strażacy i łowczy próbują nakłonić łosia, by wyszedł ze swojej kryjówki".

15.50 - "Złe wiadomości. Łoś wyskoczył na ulicę Prądnicką. Doszło do kolizji z samochodem... Łoś pobiegł dalej...".

18.30 - Akcja się kończy fiaskiem. Łosia nie udało się złapać. Służby proszą o pomoc mieszkańców, aby zgłaszali, gdzie
widzieli zwierzę. Kolejne polowanie już dziś.
Czy jednak łowczy z wynajętej firmy Kaban da sobie w końcu z łosiem radę?

- Firma powinna szybko schwytać łosia. Jak widać, nie radzi sobie z tym od kilku dni. Będziemy zmuszeni ją zdyscyplinować, może wyciągnąć konsekwencje - mówi Filip Szatanik, wicedyrektor magistrackiego Wydziału Informacji.

Zobacz najświeższe newsy wideo z kraju i ze świata
"Gazeta Krakowska" na Youtubie, Twitterze i Google+
Artykuły, za które warto zapłacić! Sprawdź i przeczytaj

Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 18

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

C
Cholerny łoś?

Po Krakowie biega łoś-
Może widział go dziś ktoś-
Straż Mieszczuchów ma zadanie-
Widział pan gdzieś łosia? panie?-
Nie widziałem,lecz słyszałem łosia jednak nie spotkałem-
Jak pan spotka niech pan dzwoni -
Sam pan łosia nie dogoni-
Niech go pan nie zatrzymuje-
Jeszcze pana poturbuje -
Nasza rada niech pan zgłosi-
Do ekspertów łowców łosi-

W
Wiktor

W zeszłym roku też był. Przyszedł z lasów Kokotowskich do Bieżanowa. W przyszłym też przyjdzie, bo to Krakus.:)

R
Ratownik

Ten łowczy to jakaś masakra miałem (nie) przyjemność z tym panem współpracować przy jednej akcji. Jak by nie strażacy to nigdy by nie złapał tych zwierzaków na 6 strzałów z odległości ok 5m jeden celny po którym zwierzak uciekł :) Masakra jakaś !!!

V
V8

Los super ktos

k
krk

Łoś o imieniu Jacuś.

S
Sasiad

Fiolkowa 20/11 zgarnijcie go jak naszybciej!

P
Prof Boski Norbi

Ten łoś jest niesamowity rzekłbym boski nie to co łowczy ...

n
nati89

malutki łoś:) he

k
kk

i głupio tłumaczy ze środek nasenny zamarza w temp poniżej zera. To co walizki z ogrzewaczem nie może z firmy cateringowej pożyczyć? Żenada SM i łowczego! Vivat łoś.!!!

j
jack

Ze SM to łosie

A
AR

Łoś w okolicy akademików rolniczej, pewnie leśnicy przywieźli go na jakąś impreze i rono postanowił wyjść wcześniej

g
genowefa

na facebuku otwórzmy fun club

d
dr Wiktor Wektor

lubie tego łośka :) zaczynam mu kibicować :) łosiek, łosiek, łosiek :)

K
Kraks

Boże jaka ta straż miejska jest beznadziejna, nawet łosia złapać nie potrafią i my łożymy na takich pół mózgłow za to babcie za handel czosnkiem na dworcu tropią genialnie, Ż E N A D A.

a
aga

w ciula was chłopoki robi ten łoś!!!!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3