Kraków. Mieszkańcy Grzegórzek mają już dość konsultacji w sprawie zagospodarowania terenu pod estakadami kolejowymi. Chcą tam zieleni

Piotr Tymczak
Piotr Tymczak
Zaktualizowano 
I Nagroda. Wizualizacja: Ton Venhoeven c.s. Architekten B.V.
W środę (18 września) odbyła się pierwsza część kolejnych konsultacji z mieszkańcami w sprawie zagospodarowania terenów, jakie powstaną po wybudowaniu estakad kolejowych w centrum Krakowa. - Ile razy jeszcze będziemy mówić to samo, że chcemy tu zieleni - mówili mieszkańcy Grzegórzek. Sprzeciwiali się budowie parkingów i wprowadzenia komercji.

WIDEO: Barometr Bartusia

W środę zorganizowano konsultacje dotyczące odcinka estakady kolejowej pomiędzy ul. Kopernika a ul. Dietla i Grzegórzecką. Spotkanie w imieniu władz miasta poprowadzili przedstawiciele firmy A2P2 architecture and planning z Gdańska, która została założona w 2015 r. z myślą o rozwiązywaniu złożonych problemów o profilu architektonicznym i urbanistycznym.

Łukasz Pancewicz z A2P2 przedstawił, w jaki sposób można zagospodarować przestrzeń pod estakadami (np. zieleń, obiekty rekreacyjne i sportowe, przejścia dla pieszych, rowerzystów, drogi, parkingi). Później zaproponował pracę w grupach, by mieszkańcy na planszach zaznaczyli, co konkretnie w danym miejscu chcieliby pod estakadami i w ich okolicach. To spotkało się z irytacją uczestników konsultacji. Wspominali, że już wcześniej brali udział w podobnych spotkaniach, wypełniali też ankiety i wskazywali, co chcieliby mieć w nowej miejskiej przestrzeni.

- Mieszkańcy wypowiedzieli się już jasno, że chcą pod estakadami zieleń, tereny rekreacyjne, sportowe, pojedyncze osoby mówiły o parkingu. Ala zdecydowana większość proponowała w tym miejscu nowe miejskie planty. Co się stało z wynikami tamtych konsultacji? Myśli Pan, że wszyscy krzykniemy: "Chcemy tam komercji i parkingów!".Nadal chcemy zieleni, terenów rekreacyjnych i sportowych - podkreślała Barbara Bełkowska-Kosycarz. - Kolejne konsultacje to markowanie działań przez miasto, że się coś robi. Wszyscy wiedzą czego chcą, tylko miasto udaje, że nie wie. Kolejny raz mówimy, że chcemy zieleń i rekreację, a pewnie skończy się tak, że i tak pod estakadami będzie komercja. Już zapewne są osoby, które chcą tam otworzyć np. restauracje. To zbyt cenne tereny, żeby je ot tak odpuszczono - dodała.

Nie zamierzała uczestniczyć dłużej w konsultacjach i opuściła salę szkoły przy ul. Blachnickiego. Większość mieszkańców zdecydowała się zostać i w trzech grupach zgłaszała swoje pomysły. - Ruch samochodowy na ulicy Blich powinien być dopuszczony tylko dla jej mieszkańców. Już nie chcę, by znów pod oknami przejeżdżały busy jadące z dworca, czy też autokary turystyczne spod Domu Turysty - mówił Ignacy Gęsikowski.

Mieszkańcy w sali, w której odbywało się spotkanie wywiesili duży transparent z hasłem: "Estakada wizytówką Krakowa! Chcemy przestrzeni i zieleni" oraz plakaty z podobnym hasłem: "Estakada naszą wizytówką! Chcemy przestrzeni i zieleni".

Podczas zgłaszania pomysłów na zagospodarowanie terenu, który połączy Grzegórzki ze Starym Miastem i Kazimierzem uczestnicy konsultacji głównie proponowali zieleń. Pojawiały się też pomysły, by między ul. Blich i Morsztynowską pojawiły się przejścia dla pieszych i rowerzystów. Były też pomysły, aby w niektórych miejscach mogły powstać kubaturowe obiekty, ale z zastrzeżeniem, że znajdzie się tam np. informacja miejska, piekarnia, czytelnia, biblioteka, ale pod żadnym pozorem lokale gastronomiczne z alkoholem.

W przypadku organizacji ruchu na ul. Blich sugerowano głównie, by była jednokierunkowa - od ul. Kopernika do ul. Grzegórzeckiej. Mieszkańcy godzili się także na niewielką liczbę miejsc postojowych (pod estakadą w rejonie ul. Kopernika) przeznaczonych do ich użytku.

Uczestnicy spotkania zwracali też uwagę, że to kolejne konsultacje, w których wypowiadają się o swoich oczekiwaniach, ale od dwóch lat wciąż miasto nie dogadało się z PKP w sprawie przejęcia terenu pod estakadami. Usłyszeli wyjaśnienie, że w tej sprawie trwają negocjacje.

Na razie na konsultacje (łącznie z obecnymi) i inne prace związane z przygotowaniem pod zagospodarowanie terenów pod estakadami miasto wydało już ok. 350 tys. zł. - Dopóki nie będzie umowy z PKP, to nie powinno się już wydać ani złotówki więcej - podkreślał miejski radny Łukasz Maślona z klubu Kraków dla Mieszkańców.

W czwartek (19 września) odbędzie się kolejna część konsultacji, tym razem w sprawie zagospodarowania odcinka pod estakadami pomiędzy ul. Dietla i Grzegórzecką a ul. Miodową, w tym placu targowego przy Hali Targowej, węzła transportowego i terenów sportowych przy ul. Siedleckiego.

Przypomnijmy, że gigantyczne przedsięwzięcie, polegającej na dobudowie torów dla Szybkiej Kolei Aglomeracyjnej i poprowadzenie ich na estakadach w centrum (zastąpią nasypy), rozpoczęło się w połowie 2017 r. Na początku 2018 r. odbyły się konsultacje społeczne w tej sprawie. Ich uczestnicy zabiegali o wprowadzenie na nowych terenach zieleni, miejsc do rekreacji, traktów dla pieszych, ścieżek rowerowych czy tras dla rolkarzy. Pojawiały się też pojedyncze głosy, by pod estakadami powstały parkingi, ale większość mieszkańców była temu przeciwna, podobnie jak sklepom i knajpom.

Jesienią ubiegłego roku w konkursie na zagospodarowanie terenów pod estakadami zwyciężyła koncepcja holenderskiego biura projektów Ton Venhoeven c.s. Architekten B.V. Projekt zakłada m.in. nadbudowanie estakad kolejowych z zadaszeniem, na którym miałyby znaleźć się tereny z zielenią i alejkami spacerowymi, czyli nowe Planty Krakowskie. Pod estakadami oprócz zieleni, przewidziano różne funkcje , np. miejsce spotkań kulturalnych - powstałyby kawiarnie czy sklepy. Zaproponowano też połączenie, poprzez górną platformę, planowanego przystanku kolejowego Grzegórzki z lodowiskiem Cracovii. Autorzy innych nagrodzonych koncepcji proponowali też m.in. stworzenie górnego poziomu nad obecnym placem targowym. Były też pomysły utworzenia alejek z zielenią obok estakad. Na nagrody w konkursie przeznaczono 155 tys. zł.

Wiosną tego roku w kolejnym etapie konsultacji mieszkańcy głosowali na cztery koncepcje, łącznie oddano ponad 280 głosów. Najwięcej uzyskał - bo 204 - projekt holenderskiego biura projektów Ton Venhoeven c.s. Architekten B.V., a więc wizja, która wygrała w konkursie architektonicznym. Podczas obecnych konsultacji mieszkańcy usłyszeli, że konkurs był ideowy, prace miały więc za zadanie wskazać co można byłoby zrobić pod estakadami.

Estakady kolejowe z dodatkową parą torów na odcinku od ul. Miodowej do ul. Kopernika (ok. 850 m) powstają w ramach prac na linii kolejowej E 30 na odcinku Kraków Główny Towarowy – Rudzice wraz z dobudową torów linii aglomeracyjnej. Powstaje m.in. dodatkowa para torów aglomeracyjnych na odcinku Kraków Główny – Kraków Płaszów, dodatkowy tor na odcinku Kraków Płaszów – Kraków Bieżanów, dwa dodatkowe mosty o długości około 200 m nad Wisłą. Zgodnie z podpisaną umową z PKP PLK wykonawca ma 48 miesięcy na realizację inwestycji. Termin ten wypada na kwiecień 2021 roku. Większość prac budowlanych ma zostać wykonana do końca 2020 roku.

Na przebudowywanym odcinku od ul. Miodowej do ul. Kopernika znajduje się zabytkowy wiadukt nad ul. Grzegórzecką, który miał być poszerzony, tak by zmieściły się na nim dodatkowe tory. Ostatnio wyszło na jaw, że PKP PLK rozważa rozebranie wiaduktu i zbudowanie go na nowo. Miałoby tak się stać ze względu na bardzo zły stan fundamentów oryginalnej konstrukcji. Ta koncepcja wzbudziła wielkie kontrowersje wśród mieszkańców. Na wyburzenie nie zgadzają się władze konserwatorskie.

Plan konsultacji:

- środa, 18 września, godz. 17 - Szkoła Podstawowa nr 10, ul. Blachnickiego 1
Spotkanie dotyczące odcinka estakady kolejowej pomiędzy ul. Kopernika a ul. Dietla i Grzegórzecką

- czwartek, 19 września, godz. 17 - Szkoła Podstawowa nr 10, ul. Blachnickiego 1
Spotkanie dotyczące odcinka estakady kolejowej pomiędzy ul. Dietla i Grzegórzecką a ul. Miodową, w tym targu, węzła transportowego i terenach sportowych.

- środa, 2 października, godz. 17 - HistoryLand, pl. Jana Nowaka Jeziorańskiego 3

- wtorek, 15 października, godz. 18 - prezentacja wyników konsultacji (miejsce spotkanie zostanie podane w terminie późniejszym)

Czytaj także

Wideo

Materiał oryginalny: Kraków. Mieszkańcy Grzegórzek mają już dość konsultacji w sprawie zagospodarowania terenu pod estakadami kolejowymi. Chcą tam zieleni - Dziennik Polski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 33

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
19 września, 13:50, to je chore!:

"Ruch samochodowy na ulicy Blich powinien być dopuszczony tylko dla jej mieszkańców."

HAHAHAHA i co jeszcze?

Qrde ten Kraków(ek) jest mocno porąbany. Ludzie roszczą sobie prawo do wszystkiego. Co nie jest ich szczególnie. Pojawi się wreszcie ktoś, kto to mądrze zorganizuje?

Może ktoś kto to powiedział nie jest z miasta? A może chce kolejnego getta tylko że w śródmieściu? To może drobna uwaga - W mieście są obszary prywatne - to są podwórka i publiczne - ulice, parki, skwery. Obszary publiczne służą całej podkreślam całej społeczności, a nie okolicznym mieszkańcom. Okolicznym mieszkańcom służą podwórka.

G
Gość
20 września, 15:17, Dan:

Po co ten nasyp usuwają? Mogli zostawić i wykorzystać na ścieżkę rowerową, albo coś dla rolkarzy?

Ale gdzie to widzisz? W miejscu nasypu powstają estakady. Nie ma na nasypie zbędnego miejsca. Został zlikwidowany aby ustąpić miejsca estakadom.

D
Dan

Po co ten nasyp usuwają? Mogli zostawić i wykorzystać na ścieżkę rowerową, albo coś dla rolkarzy?

D
Dan
19 września, 12:50, to je chore!:

"Ruch samochodowy na ulicy Blich powinien być dopuszczony tylko dla jej mieszkańców."

HAHAHAHA i co jeszcze?

Qrde ten Kraków(ek) jest mocno porąbany. Ludzie roszczą sobie prawo do wszystkiego. Co nie jest ich szczególnie. Pojawi się wreszcie ktoś, kto to mądrze zorganizuje?

I dobrze, niech sobie jeżdżą tylko po ul. Blich tylko. Tam i z powrotem....

G
Gość

Widzę to tak

-1 parkingi (nie na całej długości estakady, ale np. koło hali targowej i lodowiska)

0 zielone tereny (drzew i tak się nie da, więc parking pod nimi nie zaszkodzi)

1 tory kolejowe

2 zielona ścieżka pieszo-rowerowa

p
pin
19 września, 13:50, to je chore!:

"Ruch samochodowy na ulicy Blich powinien być dopuszczony tylko dla jej mieszkańców."

HAHAHAHA i co jeszcze?

Qrde ten Kraków(ek) jest mocno porąbany. Ludzie roszczą sobie prawo do wszystkiego. Co nie jest ich szczególnie. Pojawi się wreszcie ktoś, kto to mądrze zorganizuje?

19 września, 15:51, grzeg:

Do @to je chore.

Tak, masz rację. Porąbanie i bezczelny egoizm. Tak to u nas jest.

19 września, 16:39, Marek:

Hore jest to że mieszkańcy muszą walczyć o to abyś nie narzucał im swojego sposobu korzystania z przestrzeni wokół ich domu.

Nikt nikomu w mieście nie kazał mieszkać. Na tej zasadzie możemy wszystkie pomniejsze uliczki pozamykać za ogółu i przeznaczyć "tylko dla mieszkańców" pytanie tylko, jak w takim mieście owym mieszkańcom będzie się funkcjonować.

p
polak

Decydować powinni lokalni mieszkańcy, ale miasto nie słucha tego głosu tylko robi dla np. deweloperów. Przykład - niepotrzebna ulica Łaszkiewicza wybudowana dla dewelopera, teraz chcą ją przedłużyć dla kolejnego dewelopera jednocześnie zostawiając otwarte osiedle T.Kantora, które jest parkingiem i wybiegiem dla psów dla mieszkańców nowych blokowisk. Mimo, że udało się wstrzymać dalszą absurdalną rozbudowę osiedla RuaBonita to teraz deweloperowi pomaga wojewoda, który w interesie dewelopera działa żeby zgoda na budowę bloków została przywrócona. Dla kogo ci ludzie pracują?

G
Gość

Majchrowski narzeka że za dużo w Krakowie turystów i że mieszkańcy uciekają z centrum a i tak nie posłucha co mają do powiedzenia i zrobi swoje: zabetonuje lub odda deweloperom.

G
Gość

Miasto będzie pytał mieszkańców tyle razy aż mieszkańcy odpowiedzą to co miasto chce usłyszeć.

G
Gość

Mieszkańcy ul. Bytomskiej też chcą zieleni!!! Protestują stanowczo przeciwko zabudowie gigantycznym budynkiem placu między blokami 3-11, który odetnie światło słoneczne do mieszkań! Państwo Posłowie z PiS pomóżcie ludziom - prosi komitet blokowy!!! Przecież dla ludzi chcecie działać!!!

G
Gość

To jak nie można się dogadać trzeba odtworzyć nasyp. Nie będzie problemu. A entuzjastom zieleni pod estakadą proponuję by się zastanowili dlaczego pod mostami nawet trawa słabo rośnie. Może zrozumieją coś.

M
Marek
19 września, 13:50, to je chore!:

"Ruch samochodowy na ulicy Blich powinien być dopuszczony tylko dla jej mieszkańców."

HAHAHAHA i co jeszcze?

Qrde ten Kraków(ek) jest mocno porąbany. Ludzie roszczą sobie prawo do wszystkiego. Co nie jest ich szczególnie. Pojawi się wreszcie ktoś, kto to mądrze zorganizuje?

19 września, 15:51, grzeg:

Do @to je chore.

Tak, masz rację. Porąbanie i bezczelny egoizm. Tak to u nas jest.

Hore jest to że mieszkańcy muszą walczyć o to abyś nie narzucał im swojego sposobu korzystania z przestrzeni wokół ich domu.

A
Architekt

Celem konkursu i konsultacji było pokazanie tego co można zrobić POD estakadami, a jury i mieszkańcy za ciężkie pieniądze wybrali koncepcję pokazującą co można wybudować NAD estakadami. I wszyscy zdziwieni że dalej nie wiadomo co zrobić. Na szczęście niektórzy odkryli, że można połączyć przejściami ulice ddzielone dawnym nasypem. Kurtyna!

J
Jork
19 września, 7:18, Gość:

Nie bardzo rozumiem sens tych wizualizacji na których widać estakadę a na niej... zieleń i ławeczki. Rozumiem, że ktoś wziął za to pieniądze tylko nie rozumiem po co, skoro od początku wiadomo było, że u góry będzie jeździł pociąg...

A co do mieszkańców - klasyka krakowskiego kołtuństwa: Ulica tylko dla nas, pod estakadą park, ale też trochę miejsc parkingowych. Oczywiście dla mieszkańców.

Jeśli tak bardzo chcą urządzenia tej przestrzeni "pod nich" to może niech wykupią sobie teren i go urządzą...

Do restauracji czy na piwko pewnie niejedna z tych osób chętnie pójdzie - ale najlepiej jak lokale będą pod oknami kogoś innego. Typowe cebulactwo.

19 września, 12:53, Gość:

Te "nowe planty" miały by być wybudowane jako kolejny poziom - nad linią kolejową... Taka konstrukcja zasłaniała by całkowicie ulicę Blich i wprowadziła zupełny mrok do mieszkań od parteru do 2 piętra. To centrum miasta, restauracji, barów, knajpek i wszelkich wyszynków tutaj na prawdę nie brakuje - z ul. Blich wszelkie atrakcje są w zasięgu ręki, nie trzeba mieć ich jeszcze pod oknami. Za to, mieszka tu od pokoleń wiele rodzin z dziećmi, które dotąd przed oknami (przed ponad 100 lat) miały zielony wał kolejowy z mnóstwem drzew i krzewów, które całkowicie wyrżnięto. Nie ma się więc chyba co aż tak "cebulakom" dziwić.

Zeby to zrozumiec nalezy umiec czytac ze zrozumieniem vo niektorym tu noe wychodzi

g
grzeg
19 września, 13:50, to je chore!:

"Ruch samochodowy na ulicy Blich powinien być dopuszczony tylko dla jej mieszkańców."

HAHAHAHA i co jeszcze?

Qrde ten Kraków(ek) jest mocno porąbany. Ludzie roszczą sobie prawo do wszystkiego. Co nie jest ich szczególnie. Pojawi się wreszcie ktoś, kto to mądrze zorganizuje?

Do @to je chore.

Tak, masz rację. Porąbanie i bezczelny egoizm. Tak to u nas jest.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3