Kraków. Minęło już 50 lat, a Smok Wawelski nie przestaje zionąć ogniem! Od zawsze ciągnęły do niego tłumy [ARCHIWALNE ZDJĘCIA]

Karina Czernik
Karina Czernik
Smok Wawelski już od 50 lat stoi u wejścia do Smoczej Jamy
Smok Wawelski już od 50 lat stoi u wejścia do Smoczej Jamy archiwum
Udostępnij:
Smok Wawelski już od 50 lat stoi u wejścia do Smoczej Jamy, a mimo to zdaje się być wciąż w nienagannej kondycji. Ku uciesze tłumów bez zająknięcia zionie ogniem, grzecznie spoglądając na Wisłę. Tak jest teraz. Kiedyś natomiast, jak wskazują legendy, Smok Wawelski terroryzował całe miasto. "Dla zaspokojenia swej żarłoczności porywał bydło i trzodę, które mu rzucane, a nie przepuszczał nawet ludziom" - pisał Jan Długosz. Przeczytajcie, co o Smoku Wawelskim pisali kronikarze. W galerii zobaczycie natomiast archiwalne zdjęcia naszego smoka sprzed 50 lat. Tłumy ciągnęły do niego od zawsze!

Rzeźba Smoka Wawelskiego ma już 50 lat. Tłumy ciągnęły do niego od zawsze!

Autorem rzeźby plenerowej (wykonanej z brązu) jest Bronisław Chromy. Według pierwotnej koncepcji smok miał być częściowo zanurzony w wodach Wisły. Stwierdzono jednak, że śmieci niesione przez nurt rzeki będą osadzać się na rzeźbie. Dlatego w 1972 r. została ona osadzona na bloku nad Wisłą przy wzgórzu wawelskim, obok obecnego wyjścia ze Smoczej Jamy. Wiosną 1973 r., wewnątrz rzeźby zamontowana została instalacja gazowa ziejąca ogniem (autorstwa Feliksa Prochownika).

Kronikarze o Smoku Wawelskim. "Potwór olbrzymiej wielkości"

Tak historię smoka (potwora) zapisał kronikarz Wincenty Kadłubek żyjący na przełomie XII i XIII:

„Był bowiem w załomach pewnej skały okrutnie srogi potwór, którego niektórzy zwać zwykli całożercą. Żarłoczności jego każdego tygodnia według wyliczenia dni należała się określona liczba bydła. Jeśliby go mieszkańcy nie dostarczyli, niby jakichś ofiar, to byliby przez potwora pokarani utratą tyluż głów ludzkich”.

Historię tę za Kadłubkiem powtórzył sam Jan Długosz, używając już słowa "smok". Podał też ze szczegółami historię terroryzowania miasta przez potwora:

„Pod wzgórzem wawelskim, na którym Krak wzniósł zamek, w pieczarze zamieszkał potwór olbrzymiej wielkości, mający wygląd smoka lub gada, a dla zaspokojenia swej żarłoczności porywał bydło i trzodę, które mu rzucane, a nie przepuszczał nawet ludziom. Gdy zaś długim zmorzony głodem nie znajdował przygodnej lub podrzuconej sobie ofiary, wtedy z dziką wściekłością wypadał ze swej kryjówki w dzień biały i rycząc przeraźliwie rzucał się na najroślejsze bydlęta, konie czy woły zaprzężone do wozu lub pługa, mordował je i zabijał, a srożąc się także i wobec ludzi, jeśli nie uszli w bezpieczne, brzuch swój napełniał ich poszarpanym ciałem” - pisał.

Kto był pogromcą smoka? Kadłubek przypisuje pokonanie smoka synom Krakusa, Długosz natomiast definitywnie rozstrzyga, że potwora pokonał sam książę Krak. I to w tej opowieści pojawia się podstęp z podrzuconym smokowi „ścierwem” wypełnionym „siarką, próchnem, woskiem, żywicą i smołą”. Bestia to pożarła i „od żaru i płomieni trawiących jej wnętrze od razu padła i zginęła”.

Marcin Bielski dodał w 1551, że smok chciał po zjedzeniu zdradliwego farszu ugasić pragnienie w Wiśle, od czego pękł. Podał nawet dokładną datę wydarzenie – około roku 700 naszej ery.

W kilka lat później Marcin Kromer po raz pierwszy ośmielił się wątpić, czy smok rzeczywiście istniał, ale jednocześnie zapisał, że kryjówka smoka rzeczywiście istnieje pod Wawelem. Już wkrótce inny kronikarz, syn Bielskiego, zdemokratyzował tę historię, wprowadzając do niej szewca Skubę, który miał być pomysłodawcą zamachu na potwora.

Minęło już 50 lat, a Smok Wawelski nie przestaje zionąć ogniem!

Jak niegdyś prezentował się nasz smok? Jak to było, jak smoka nie było? Zobaczcie ARCHIWALNE ZDJĘCIA. Kliknij w przycisk "zobacz galerię" i przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE.

Od 30 kwietnia w ogrodach Zamku Królewskiego na Wawelu będzie można zobaczyć wystawę uświetniającą 50. rocznicę powstania pomnika Smoka Wawelskiego – „Smoczy ogród. Bronisław Chromy na Wawelu”.

Smok Wawelski ma pół wieku. Z tej okazji w królewskich ogrod...

Źródło: archiwum UMWM, www.visitmalopolska.pl

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Made in Germany. Made in Russia. 1939 - Instalacja art. Jerzego Kaliny

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

e
eros ramazotti !
Taki ci to smok, w wersji raczej na miarę naszych małych możliwości. Nieco jakby większa jaszczurka, albo wnuczka Godżilli. Natomiast sama legenda związana z miastem, powinna być zdecydowanie znacznie częściej wykorzystywana w formie gadżetów, a także jako elementy architektury sytuowane w okolicach Wawelu. Dla przykładu, jako rzeźba do fontanny ?
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie