Kraków. Sprawa zabytkowego dworu przy ul. Siewnej trafiła do prokuratury. Bada ją też nadzór budowlany

Małgorzata Mrowiec
Małgorzata Mrowiec
Tak teraz wygląda zabytek, w którym prowadzono prace bez zezwolenia
Tak teraz wygląda zabytek, w którym prowadzono prace bez zezwolenia Fot. Mariusz Bembenek
W krakowskiej prokuraturze zostało zarejestrowane zawiadomienie dotyczące zniszczenia zabytkowego dworu przy ul. Siewnej 25 w Krakowie, prowadzenia prac budowlanych bez wymaganego pozwolenia konserwatorskiego oraz kontynuowania ich, pomimo że roboty wstrzymały służby konserwatorskie. Zawiadomienie do prokuratury złożył miejski konserwator zabytków. Właścicielem nieruchomości jest Holding Liwa, należący do krakowskich biznesmenów i właścicieli hoteli - rodziny Likusów.

Zawiadomienie trafiło do Prokuratury Rejonowej Kraków - Prądnik Biały. Dotyczy - wpisanego do rejestru zabytków - budynku dworu Buszczyńskich. Wchodzi on w skład zespołu dworsko-parkowego przy ul. Siewnej na Górce Narodowej.

O sprawie tego zabytku i interwencji służb konserwatorskich pisaliśmy dwa tygodnie temu. Wcześniej o rozbiórce dworu, który wraz z otaczającym parkiem widnieje w rejestrze zabytków od 1997 roku, zaalarmował dr Mikołaj Getka-Kenig, historyk architektury oraz członek Wojewódzkiej Rady Ochrony Zabytków przy wojewódzkim konserwatorze. Podkreślał on, że budynek - wzniesiony ok. 1840 r., potem przebudowany - należy do cennych zabytków XIX-wiecznej architektury rezydencjonalnej.

Miejski konserwator zabytków wstrzymał - prowadzone bez uzyskania wymaganego pozwolenia - prace w dworze.

- Zgodnie z ustawą o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami decyzja wstrzymująca prace została wydana na właściciela nieruchomości - informuje biuro prasowe Urzędu Miasta Krakowa. Podaje też: - Właścicielem nieruchomości przy ul. Siewnej 25 jest Holding Liwa. Dodajmy, że to firma należąca do rodziny Likusów, krakowskich biznesmenów, znanych głównie z prowadzenia luksusowych hoteli, ulokowanych zazwyczaj w zabytkowych budynkach (w Krakowie hotele: Stary przy ul. Szczepańskiej, Pod Różą przy Floriańskiej, Copernicus przy Kanoniczej).

Kolejne oględziny na miejscu wykazały, że przy Siewnej nie zastosowano się jednak do decyzji miejskiego konserwatora. Wówczas postanowiła interweniować również wojewódzka konserwator.

Przypomnijmy, że miejski konserwator wydał decyzję wstrzymującą prowadzenie wszelkich robót budowlanych w tym obiekcie 18 października. Jednocześnie nakazał wtedy wykonanie tymczasowych zabezpieczeń korony murów oraz wnętrza budynku przed dalszą degradacją spowodowaną czynnikami atmosferycznymi - w terminie do 15 listopada.

Co dzieje się dalej z zabytkiem? Jak poinformował krakowski magistrat, 22 listopada na miejscu zjawili się przedstawiciele miejskiego konserwatora zabytków w obecności wojewódzkiego konserwatora. Przeprowadzono kolejne oględziny budynku dworu.

- Ustalono, że prace budowlane nie są już prowadzone, a zabytkowe elementy wyposażenia wnętrza i wystroju architektonicznego zostały częściowo zdemontowane i zabezpieczone na terenie obiektu. Prace zabezpieczające przed warunkami atmosferycznymi wykonane zostały jedynie na fragmencie murów elewacji północnej - przekazało biuro prasowe magistratu.

Czytaj także: Kraków. Rozbiórka w zabytkowym dworze. Służby konserwatorskie interweniują

Z kolei jeszcze 14 listopada powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Krakowie wszczął postępowanie w sprawie robót budowlanych w budynku dworu, wykonywanych bez decyzji pozwolenia na budowę.

Innym ruchem w tej sprawie jest zawiadomienie złożone przez miejskiego konserwatora do prokuratury - o tym, że w zabytku przy Siewnej toczą się prace bez pozwolenia i mimo ich wstrzymania przez konserwatora.

Ponad dwa tygodnie temu poprosiliśmy o informacje o inwestycji i komentarz inwestora. Wciąż czekamy na kontakt i odpowiedź.

Wideo

Materiał oryginalny: Kraków. Sprawa zabytkowego dworu przy ul. Siewnej trafiła do prokuratury. Bada ją też nadzór budowlany - Dziennik Polski

Komentarze 16

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Ryt
3 grudnia 2019, 8:06, Schutzengel:

Jak dobrze pamiętam , tereny po dawnym Państwowym Gospodarstwie Rolnym przy Siewnej przejął Kościół Katolicki. Czym się tak podniecacie, jak i tak wiadomo, że będzie tak jak chcą kiecmani. Jeszcze się nie zdarzyło aby ktoś przeszkodził w Polsce interesom KK. Akta trafią na półki, eksperci będą badać zasadność wpisania bbudynku na listę zabytków, inni wydadzą opinię , że budynek groził zawaleniem, sprawa zostanie zapomniana, tradycyjnie po polsku, po cichu się ją umorzy. Szkoda tylko nerwów pieniędzy podatników.

To tak, jak z operatorem autostrady A4 na odcinku Kraków -Katowice.

Tajemnicą poliszynela jest to , że to najwieksza pralnia brudnych pieniędzy włoskiej mafii powiazanej z bankiem watykańskim.

Czy ktoś słyszał o działalności w Polsce katolackiej organizacji Opus Dei ? To prawdziwa ośmiornica.

Sam jad węża

T
Tyt
3 grudnia, 08:06, Schutzengel:

Jak dobrze pamiętam , tereny po dawnym Państwowym Gospodarstwie Rolnym przy Siewnej przejął Kościół Katolicki. Czym się tak podniecacie, jak i tak wiadomo, że będzie tak jak chcą kiecmani. Jeszcze się nie zdarzyło aby ktoś przeszkodził w Polsce interesom KK. Akta trafią na półki, eksperci będą badać zasadność wpisania bbudynku na listę zabytków, inni wydadzą opinię , że budynek groził zawaleniem, sprawa zostanie zapomniana, tradycyjnie po polsku, po cichu się ją umorzy. Szkoda tylko nerwów pieniędzy podatników.

To tak, jak z operatorem autostrady A4 na odcinku Kraków -Katowice.

Tajemnicą poliszynela jest to , że to najwieksza pralnia brudnych pieniędzy włoskiej mafii powiazanej z bankiem watykańskim.

Czy ktoś słyszał o działalności w Polsce katolackiej organizacji Opus Dei ? To prawdziwa ośmiornica.

3 grudnia 2019, 13:21, Gość:

A może autorzy zechcieli by podac nazwy Inwestora i wykonawcy robót?

Dla zainteresowanych podam, że ten sam Inwestor doprowadził do zniszczenia zabytkowych stropów w budynku hotelu Copernikus przy ul. Kanoniczej, wybudowania tarasu na dachu przy ul. Szepańskiej w hotelu Starym, czy doprowadził do niezgodnej zabudowy bud. przy ul. Szerokiej 12 i to wszystko wbrew Konserwatorowi Zabytków. I co i nic mu się nie stało. Bogaty wszystko może.

ile jadu w tych komentarzach

M
Marek

No i dobrze, że ktoś się zajął tym tematem... Może dałoby sie nadać temu budynkowi dawny blask... Tym bardziej, że ta okolica wydaje się być naprawdę interesująca.

G
Gość

Likusy i Fidelusy to silna mafia, która opanowała Kraków po 90 roku... Sam ks. Fidelus jako proboszcz Mariackiego przejął pół starego Krakowa a w dodatku sprzedawał nawet bierzmowania... gdy o sprawie szumiał cały Kraków - Fidelus został kanclerzem w Kurii...

Mafia jest na tyle mocna, że bezpodstawnie przejęła np. kamienicę przy ulicy Krupnicza 3... Likus oczywiście nie działa sam - wymiar nieSPRAWIEDLIWOŚCI z prezydentem deweloperów Machlowskim jest na jego usługach i taki konserwator zabytków może sobie co najwyżej pisać...

O
Olo

Inwestor musi czuć się bardzo pewnie skoro lekceważy nakazy konserwatora zabytków ! Jakiś cwaniaczek . Nota bene : nadzór budowlany to - w Krakowie - jakaś fikcja przecież !

R
Roland

Banasie działają i pokazują że mogą wszystko , niech PIS pokaże że wszystkiego nie mogą ! Mafia w Krakowie wszystko może !

g
g

Kto bogatemu zabroni?

G
Gość
3 grudnia, 08:06, Schutzengel:

Jak dobrze pamiętam , tereny po dawnym Państwowym Gospodarstwie Rolnym przy Siewnej przejął Kościół Katolicki. Czym się tak podniecacie, jak i tak wiadomo, że będzie tak jak chcą kiecmani. Jeszcze się nie zdarzyło aby ktoś przeszkodził w Polsce interesom KK. Akta trafią na półki, eksperci będą badać zasadność wpisania bbudynku na listę zabytków, inni wydadzą opinię , że budynek groził zawaleniem, sprawa zostanie zapomniana, tradycyjnie po polsku, po cichu się ją umorzy. Szkoda tylko nerwów pieniędzy podatników.

To tak, jak z operatorem autostrady A4 na odcinku Kraków -Katowice.

Tajemnicą poliszynela jest to , że to najwieksza pralnia brudnych pieniędzy włoskiej mafii powiazanej z bankiem watykańskim.

Czy ktoś słyszał o działalności w Polsce katolackiej organizacji Opus Dei ? To prawdziwa ośmiornica.

A może autorzy zechcieli by podac nazwy Inwestora i wykonawcy robót?

Dla zainteresowanych podam, że ten sam Inwestor doprowadził do zniszczenia zabytkowych stropów w budynku hotelu Copernikus przy ul. Kanoniczej, wybudowania tarasu na dachu przy ul. Szepańskiej w hotelu Starym, czy doprowadził do niezgodnej zabudowy bud. przy ul. Szerokiej 12 i to wszystko wbrew Konserwatorowi Zabytków. I co i nic mu się nie stało. Bogaty wszystko może.

k
keps

Klasyka w Krakowie,nie rozumiem zdziwienia ...nikt nic nie wie,nikt się przepisami nie przejmuje,robi jak chce,bo i tak wszystko potem się przyklepie,kara (jeśli będzie)to symboliczna .A kasa musi się zgadzać :)

A
AS

Właściciel działki da rady ma dużo kasy 😁

O
Olo

Dowcip dnia: w Krakowie działa nadzór budowlany.

A jak tam samowola na ul. Reduta. Ile czasu dostał deweloper na ukończenie prac przy nielegalnej budowie? I ile za to zapłacił?

.
3 grudnia, 8:40, Gość:

Dlaczego powtarzacie artykuły z DP/ Nie stać was na własne?

Jeden wydawca

G
Gość

Dlaczego powtarzacie artykuły z DP/ Nie stać was na własne?

G
Gość
3 grudnia, 08:06, Schutzengel:

Jak dobrze pamiętam , tereny po dawnym Państwowym Gospodarstwie Rolnym przy Siewnej przejął Kościół Katolicki. Czym się tak podniecacie, jak i tak wiadomo, że będzie tak jak chcą kiecmani. Jeszcze się nie zdarzyło aby ktoś przeszkodził w Polsce interesom KK. Akta trafią na półki, eksperci będą badać zasadność wpisania bbudynku na listę zabytków, inni wydadzą opinię , że budynek groził zawaleniem, sprawa zostanie zapomniana, tradycyjnie po polsku, po cichu się ją umorzy. Szkoda tylko nerwów pieniędzy podatników.

To tak, jak z operatorem autostrady A4 na odcinku Kraków -Katowice.

Tajemnicą poliszynela jest to , że to najwieksza pralnia brudnych pieniędzy włoskiej mafii powiazanej z bankiem watykańskim.

Czy ktoś słyszał o działalności w Polsce katolackiej organizacji Opus Dei ? To prawdziwa ośmiornica.

Źle kolego pamiętasz.

e
emer.

Cały teren podhala to bezprawie budowlane-prawdopodobnie największe

w europie i nikt za to nie odpowiada.

Dodaj ogłoszenie