Kraków. Wpadka na 30-lecie dzielnic miasta. "Gdzie jest ta ulica, gdzie jest ten dom..."

Małgorzata Mrowiec
Małgorzata Mrowiec
Piotr Rąpalski
Piotr Rąpalski
Udostępnij:
Czy aleja Kijowska znajduje się na Prądniku Czerwonym? Według organizatorów akcji billboardowej na 30-lecie Dzielnic Krakowa - tak. A mieszkańcy przecież wiedzą, że Kijowska jest w dzielnicy Krowodrza. I to nie jedyna wpadka. Ze Wzgórz Krzesławickich zrobiono... Prądnik Biały.

FLESZ - Delmikron – czy może dojść do podwójnego zakażenia?

Jeden z mieszkańców, Mariusz Bembenek, miłośnik historii Krakowa, opisał sprawę wielkiego plakatu akcji przy al. Kijowskiej na Facebooku:

"Dziś dowiedziałem się, że al. Kijowska - ulica w centrum Dzielnicy V Krowodrza - znajduje się w... Dzielnicy III Prądnik Czerwony. Ciekawy element obchodów 30-lecia dzielnic Krakowa, organizowanych przez Centrum Młodzieży i Urząd Miasta Krakowa, a finansowanych z budżetów dzielnic. Zapewne miał zwiększać lokalną tożsamość i przypominać krakowianom, w której dzielnicy mieszkają, ale w takim wykonaniu działa zupełnie przeciwnie. Czy widzieliście podobne bilbordy w innych częściach miasta, czy zostały poprawnie umieszczone?"

O tę kuriozalną sytuację - którą śmiało można nazwać "wpadką 30-lecia" - zapytaliśmy urzędników miejskich oraz Centrum Młodzieży im. dr. Henryka Jordana w Krakowie - organizatora jubileuszu 30-lecia Dzielnic Krakowa.

Jak przekazuje Barbara Mendera-Ziemińska z CM im. Jordana, pięć billboardów omyłkowo zostało umieszczonych w nieodpowiednich miejscach. Są to następujące lokalizacje: aleja Kijowska/ul. Kazimierza Wielkiego, ul. Batalionu Skała AK 8a, ul. Czerwonego Prądnika/Gdańska, Karola Darwina/Kocmyrzowska oraz ul. Bieżanowska 102A.

Biorąc pod uwagę, że wszystkich jubileuszowych billboardów jest 18, rozmiar wpadki jest imponujący. Dodajmy, że koszt kampanii, zgodnie z umową, to 11 583 zł netto. Środki na ten cel zostały przekazane z budżetów rad i Zarządów dzielnic Krakowa, w ramach realizacji obchodów 30-lecia Dzielnic Krakowa.

Kto zawinił? Jak się okazuje, zlecenie zostało wykonane nieprawidłowo przez wykonawcę - firmę zewnętrzną.

- Pomyłka - niestety bardzo niefortunna z uwagi na tematykę kampanii - leży całkowicie po stronie firmy drukującej i zawieszającej billboardy - mówi Barbara Mendera-Ziemińska. - Centrum Młodzieży im. dr. H. Jordana - realizujące kampanię na zlecenie Rad i Zarządów Dzielnic Miasta Krakowa - dostarczyło firmie prawidłowe pliki z projektami, w zgodnym z umową terminie i w odpowiedniej formie, do rozklejenia w prawidłowych lokalizacjach. Urząd Miasta Krakowa nie brał udziału w podejmowaniu jakichkolwiek decyzji dotyczących realizacji tej kampanii (wyjąwszy akceptację formy graficznej projektów billboardów pod względem jej zgodności z Systemem Identyfikacji Wizualnej Miasta Krakowa) - dodaje przedstawicielka CM im. Jordana.

Firma drukująca i rozwieszająca billboardy została powiadomiona o pomyłkach 5 stycznia i już wymieniła plakaty na prawidłowe.

Łącznie w mieście pojawiło się 18 billboardów jubileuszowej akcji, po jednym w każdej dzielnicy Krakowa. Zgodnie z umową ich ekspozycja miała trwać od 4 do 15 stycznia. W związku z błędami po stronie wykonawcy, pięć omyłkowo wyklejonych billboardów, już w wersji poprawionej, będzie w ramach rekompensaty eksponowane o 15 dni dłużej, czyli do końca stycznia.

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Jak faceci z Sosnowca, Zabierzowa czy Innych miasteczek układają nam życie w Krakowie, to skutki są jak widać. Zabawne jest tylko ze ci aroganci uważają ze zawsze mają rację. Żałosne.
E
Ehh
Co za barany !
G
Gość
10 stycznia, 12:28, Gość:

Jak znam życie to w domu mediowym pomylili pliki i rozjechały się im lokalizacje - życie

Dobrze, że są 'domy mediowe', które przytulą każdego nieuka. Strach pomyśleć, że mogliby trafić do kontroli lotów...

G
Gość
Przecież ktoś to sprawdza i to jak być powinno na każdym etapie realizacji. Jeśli to pracownicy urzędu to wypowiedzenia natychmiastowe

a jeśli podmiot zewnętrzny to zwrot kosztów już poniesionych i kara.

Nie ma co deliberować...
G
Gość
Jak znam życie to w domu mediowym pomylili pliki i rozjechały się im lokalizacje - życie
G
Gość
Typowa stronniczość pisowskich mediów, zapytali urzędu ale nie czekali na odpowiedź tylko od razu szczują. Marzy wam się pisowski prezydent Krakowa nic z tego.
G
Gość
Jeżeli imprezę zorganizował UMK to nic nie dziwi. Ćwoki nie znają miasta, którym rządzą.
Dodaj ogłoszenie