FLESZ - Ukraina w ruinie. Straty liczone w miliardach

Kiedy mały Krzyś miał pięć lat, mama postanowiła zapisać go na lekcje gry na fortepianie i perkusji. Tak się jednak złożyło, że w szkole muzycznej, do której uczęszczał chłopiec, działał prężnie dziecięcy chór. I z czasem okazało się, że Krzyś zdecydowanie bardziej woli śpiewać niż grać. To sprawiło, że będąc w liceum nastolatek wpadł na pomysł, aby założyć z kolegami własny zespół – Loch Ness. Chłopaki wykonywali energetyczny heavy metal i koncertowali w lokalnych klubach.
W 2002 roku Krzysiek zgłosił się do nowego talent-show – „Idol”. Jego typowo heavymetalowy głos spodobał się jurorom i telewidzom, w efekcie czego nastolatek pokonał wszystkich konkurentów i wygrał program. W nagrodę mógł nagrać płytę – i tak otrzymaliśmy debiutancki album wokalisty zatytułowany „Pistolet”, który firmował pseudonimem Zalef. Krążek spotkał się z umiarkowanym zainteresowaniem, co sprawiło, że wydający go koncern BMG nie przedłużył swej współpracy z młodym piosenkarzem.
Dla Krzyśka w brutalny sposób skończył się wtedy piękny sen o sławie. Mimo to chłopak nie zrezygnował z muzyki: został sesyjnym instrumentalistą i wspierał znane zespoły w studiu i na scenie. Najpierw współpracował z grupą Muchy, potem koncertował z zespołem Hey, wreszcie pomagał w pracy cenionemu producentowi Michałowi Borsowi. Wszystko to bardzo mu się przydało. Młody muzyk nabył nowych umiejętności – i nauczył się pokory.
Kiedy w 2013 roku ukazała się jego pierwsza „dorosła” płyta, media i słuchacze byli zaskoczeni jej dojrzałością. „Zelig” wypełniały rockowe brzmienia, ale podane w nieszablonowy sposób. Podobnie było z tekstami: Krzysiek opowiadał o swych wewnętrznych rozterkach, lecz nadawał im uniwersalny wydźwięk, dzięki czemu z piosenkami mogli się identyfikować jego rówieśnicy. Talent chłopaka potwierdziła jego druga płyta – „Złoto” z 2016 roku – na której wokalista poruszył również bardziej poważną tematykę.
- Śpiewam o tym, co mnie boli. Do tej pory dzieliłem się ze słuchaczami swoimi sercowymi rozterkami, opowiadałem o szukaniu swego miejsca w świecie, rozliczałem się z dojrzewaniem i dorosłością. Przy „Złocie” nie wyobrażałem sobie jednak, by nie poruszyć tematów wspólnych dla nas wszystkich tu i teraz. Musiałem wyrazić swój wewnętrzny krzyk – tłumaczy nam piosenkarz.
Popularność obu krążków sprawiła, że Krzysiek podjął się trudnego zadania – reinterpretacji dawnych utworów Czesława Niemena. Karkołomny projekt okazał się wielkim sukcesem i otwarł przed wokalistą drogę do jeszcze szerszej publiczności. W uznaniu dla klasy piosenkarza, stacja MTV zaprosiła go do swojego cyklu koncertów „bez prądu” – „MTV Unplugged”. Wokalista przygotował nań akustyczne wersje swoich najważniejszych utworów oraz jedną nową kompozycję – „Ptaki”. Teraz prezentuje ten repertuar podczas trasy koncertowej po Polsce, w ramach której we wtorek zawita w Krakowie.
- Te osoby nie powinny pić mleka. Jeżeli masz te przypadłości, ogranicz picie mleka
- To są objawy nadmiaru soli w organizmie. Zobacz niebezpieczne skutki uboczne
- Co zużywa najwięcej prądu w domu? Pralka, ładowarka a może lodówka? Sprawdź!
- W Krakowie powstaje handlowe monstrum. Już widać zarys! [ZDJĘCIA Z DRONA]
- Kąpielisko na Zakrzówku zmieniło się całkowicie. Czy na lepsze?