Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie. A jasnowidz zawsze powie, że wie

Bartosz Dybała
Bartosz Dybała
123rf
Jasnowidzowie świetnie potrafią opisać wizje. Wydają się bardzo realne, szczególnie dla pogrążonej w smutku i zdesperowanej rodziny zaginionego.

Większość zaginionych zostaje odnaleziona w ciągu dwóch tygodni. Innych szukają latami.

Gdy wszystkie możliwości zawodzą, bliscy zaginionego bardzo często sięgają po ostatnią deskę ratunku. Pomoc jasnowidza.
Janusz Szostak, szef Fundacji na Tropie: Wierzę w to, że są wśród nas ludzie, którzy widzą więcej niż inni.

Iga Ore-Ofe, dziennikarka śledcza z portalu „Zaginieni przed laty”: Jasnowidz nigdy nie pomógł nam w rozwiązaniu tajemnicy któregokolwiek zaginięcia.

Sebastian Gleń, rzecznik KWP w Krakowie: Nie prosimy jasnowidzów o pomoc. Czasem robią to rodziny zaginionych.

Bezsilność

W marcu minęły dwa lata od momentu, gdy ciało Piotra Kijanki znaleziono w Wiśle, w rejonie zapory na Dąbiu w Krakowie. Mężczyzna zaginął 6 stycznia 2018 roku. Wspólnie z żoną Agnieszką bawili się na Kazimierzu, gdzie spotkali się ze znajomymi.

Kobieta pierwsza wyszła z imprezy, by zaopiekować się dzieckiem. Piotr został. Tuż przed północą wyruszył w kierunku domu. Nigdy tam nie dotarł.

W poszukiwania zaangażowała się nie tylko policja, ale również mieszkańcy Krakowa. O zaginięciu Piotra głośno zrobiło się w całej Polsce. Bliscy mężczyzny mówią o towarzyszącej im wtedy bezczynności, która z kolei nasilała bezsilność. Tak wielką, że dosłownie rozrywało od wewnątrz.

Agnieszka Kijanka: Początkowo podeszliśmy do sprawy racjonalnie. Policja, plakaty, prasa, nagrania z monitoringu. Powstała grupa na facebook`u, gdzie kompletnie obcy ludzie włączyli się w poszukiwania Piotra. Pojawiły się tam również wróżki, medium itp. Mieli różne wizje. Zdaję sobie sprawę, jak to brzmi: wizjoner, tarot. Ale proszę wierzyć mi na słowo. Człowiek w takiej sytuacji łapie się wszystkiego.

Zwłoki

Helikoptery, drony, policyjne psy z Niemiec, nurkowie. Zakrojone na ogromną skalę poszukiwania 3,5-letniego Kacperka z Nowogrodźca pod Bolesławcem na Dolnym Śląsku niestety zakończyły się tragicznie.

Jego ciało wyłowiono z rzeki. Zaczęło się od tego, że ojciec - pod koniec kwietnia - spuścił go na chwilę z oka. Poszukiwaniami dziecka żyła cała Polska.Media informowały, że zdesperowana matka zgłosiła się o pomoc do jasnowidza.

Annę Kublik-Rościszewską, rzecznik prasową Komendy Powiatowej Policji w Bolesławcu, pytamy, w jaki sposób jasnowidz pomógł mundurowym w poszukiwaniach Kacperka.

Odpowiedź jest wymijająca. - Podczas działań, związanych z poszukiwaniami zaginionego dziecka, funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Bolesławcu otrzymywali różne informacje, dotyczące miejsca, gdzie może znajdować się dziecko - mówi pani rzecznik. - Wszystkie te informacje sprawdzaliśmy. Nie zostały one potwierdzone. Miejsce, w którym odnalezione zostały zwłoki dziecka, zostało wskazane przez zawodowego płetwonurka, który od początku poszukiwań współpracował z policją - odpowiedziała rzeczniczka.

Wizja

- Od początku istnienia Fundacji nie zdarzyło się tak, aby jasnowidz przyczynił się do odnalezienia osoby zaginionej - informuje nas Agata Kalinowska, psycholog i koordynator Fundacji ITAKA.

Zauważa, że przekazywane przez jasnowidzów informacje z reguły są bardzo ogólne i nieprecyzyjne. - W wizjach często pojawiają się tereny zalesione, zbiorniki wodne, parki, czyli tak naprawdę miejsca, do których można dopasować wszystko - nie kryje Kalinowska.

Fundacja nigdy nie prosi o wsparcie jasnowidzów. Bywa, że sami piszą do ITAKI i oferują usługi. - Nie decydujemy się jednak na taką współpracę - dodaje Kalinowska.

Niektóre „wizje”, owszem, sprawdzają się. - Jednak po bliższym przyjrzeniu się sprawie okazuje się, że pokrywają się one z tym, co już było wiadome, co sugerowała rodzina lub co ustaliła policja. Łatwo jest wydedukować, że jeżeli zaginiona osoba ostatni raz widziana była nad jeziorem, gdzie potem znaleziono jej dokumenty, to istnieje prawdopodobieństwo, że się utopiła - twierdzi Kalinowska.

Rodziny osób zaginionych często są w rozsypce. Rozpacz jest tak wielka, że chwytają się ostatniej deski ratunku, a tą często wydaje się pomoc jasnowidzów. Według Kalinowskiej ich działania mogą w bardzo negatywny sposób wpłynąć na bliskich zaginionych.

- Sytuacja zaginięcia bliskiej osoby jest tak trudna, że rodziny chwytają się każdej możliwości, każdej najdrobniejszej poszlaki i informacji, a te przekazywane przez jasnowidzów często bywają enigmatyczne i drastyczne. Powodują jeszcze więcej niepewności, zwiększają poziom lęku - twierdzi psycholog.

Pamięta sprawę, gdy kobieta szukała brata. Jasnowidz miał „wizję”: zaginiony jest przetrzymywany bez dokumentów, wykorzystywany do pracy, dręczony.

- Gdy kobieta to usłyszała, była w ciężkim stanie psychicznym; nie mogła jeść, spać, funkcjonować. Mężczyzna odnalazł się po kilku miesiącach. Cały i zdrowy - wspomina Kalinowska.

Kalinowska rozumie rodziny zaginionych: ich silne emocje i korzystanie ze wszystkich dostępnych możliwości, również pomocy jasnowidzów. Ale bliscy zaginionych muszą zdawać sobie sprawę z konsekwencji, jakie płyną z takiego kontaktu. ITAKA przygotowuje rodzinę zaginionego na różne możliwe scenariusze.

Desperacja

- Nigdy nie polecamy jasnowidzów, ale rozumiemy desperację rodzin zaginionych. Nasza załoga bardzo mocno stąpa po ziemi, opieramy się na faktach, nie wierzymy w wizje - mówi nam z kolei Iga Ore-Ofe, dziennikarka śledcza z portalu „Zaginieni przed laty”.

Potwierdza, że wizje jasnowidzów często są bardzo drastyczne. To nimi karmione są rodziny zaginionych. Bądź złudnymi nadziejami.

- Znam rodzinę chłopca, która nie poddała się co prawda w walce o jego odnalezienie, ale możliwości praktycznie zostały w tej sprawie wyczerpane - opowiada dziennikarka. - Zgłosiła się do nich wróżka, która twierdziła, że ma informacje o zaginionym. Zażądała pieniędzy. Ojciec chłopca zdecydował się przekazać kilkaset złotych kobiecie. Ta wyjawiła, gdzie znajduje się ciało i że jest zmasakrowane. To jednak nie była prawda. Poszukiwania chłopaka wciąż trwają - dodaje.

Twierdzi, że niektórzy jasnowidzowie świetnie potrafią opisać swoje wizje. Wydają się bardzo realne, szczególnie dla pogrążonej w smutku i zdesperowanej rodziny zaginionego.

- Na naszym portalu często ludzie w komentarzach polecają jasnowidzów. My te komentarze ukrywamy, bo nie chcemy być kojarzeni z ich usługami. Zawsze powtarzam, że ostateczna decyzja, czy skorzystać z pomocy jasnowidza, należy do rodziny zaginionego. Ale zaznaczam: takie osoby nigdy nie pomogły nam w rozwiązaniu tajemnicy któregokolwiek zaginięcia, jakim się zajmowaliśmy - dodaje Ore-Ofe.

Nie ukrywa, że z czystej ciekawości wraz z pozostałymi członkami ekipy „Zaginieni przed laty” sprawdzała niektóre wizje jasnowidzów. Nigdy nie doprowadziły do zaginionego.

Niestety usługi jasnowidzów często dużo kosztują. - Przychodzi mi na myśl sprawa zaginięcia jednego chłopca, którego ojciec wpadł w spiralę długów, ponieważ korzystał z usług jasnowidzów. Syna do dzisiaj nie odnalazł - kwituje Ore-Ofe.

Dar

Z kolei Janusz Szostak, dziennikarz śledczy i szef fundacji Na Tropie, wcale nie przekreśla roli jasnowidzów w poszukiwaniach.
- Wszystko zależy od tego, na kogo się trafi. Większość jasnowidzów ma parcie na szkło bądź pieniądze. Ci najlepsi się nie ujawniają, nie udzielają wywiadów - mówi Szostak.

Zna kobietę, która jest jasnowidzem i pomagała jego fundacji w poszukiwaniach osób zaginionych. Występowała m.in. w głośnej sprawie Iwony Wieczorek. Kobieta ostatni raz widziana była 17 lipca 2010 roku.

Świadkowie twierdzą, że wyszła z imprezy po kłótni ze znajomymi. Kamera monitoringu zarejestrowała Iwonę przy wejściu na plażę w gdańskim Jelitkowie. Tam ślad się urwał.

- Teraz wracamy do poszukiwań. Informator zdradził nam, gdzie mogą znajdować się zwłoki Iwony. Wkrótce tam pojedziemy - mówi Szostak. - To miejsce znajduje się w rejonie, w którym już kiedyś szukaliśmy, wskazała je właśnie ta jasnowidzka. Wtedy ciała tam nie znaleźliśmy, ale ślady krwi - tak. Nie wiadomo, do kogo należały. Cały czas tropy prowadzą właśnie w tamte okolice - mówi nam Szostak.

Twierdzi, że wizje kobiety były często zbieżne z jego ustaleniami. Nie tylko w sprawie Iwony Wieczorek.

Fundacja współpracowała z jasnowidzką w sprawie mężczyzny z Sochaczewa, który zaginął w Łebie. Wieczorem poszedł z kolegą na miasto, odwiedzali różne knajpy. Kobieta wskazała, gdzie go szukać i faktycznie jej wizja doprowadziła poszukiwaczy do celu.

- Jeżeli można uratować komuś życie bądź znaleźć ciało i godnie je pochować, uważam, że trzeba korzystać z wielu możliwości. Ale trzeba pamiętać, że większość jasnowidzów wykorzystuje ludzką naiwność. W grę wchodzą pieniądze. Takich osób trzeba unikać. Znajoma jasnowidzka, z którą współpracowaliśmy, powiedziała mi kiedyś, że gdyby wzięła pieniądze od rodziny zaginionej osoby, to straciłaby swój dar. Moim zdaniem faktycznie go ma. Wierzę w to, że są wśród nas ludzie, którzy widzą więcej niż inni - kwituje Szostak.

Jasnowidz

Zaglądamy na stronę internetową najbardziej znanego jasnowidza w Polsce. W notce biograficznej czytamy, że jasnowidzeniem zajmuje się od ponad 20 lat.

Do tej pory miał pomóc w odnalezieniu ponad 700 osób.

Jeśli wierzyć informacjom ze strony internetowej jasnowidza, to jego skuteczność „jest potwierdzona niejednokrotnie przez policję”.
W najnowszych informacjach czytamy o sprawie wspomnianego już wcześniej 3,5-letniego Kacperka. Jeśli wiadomości są prawdziwe, to wynika z nich, że jasnowidz wskazał miejsce, w którym znajdowało się ciało zaginionego chłopca.

Czy tak było faktycznie? Z informacji, przekazywanych nam przez osoby, które znają kulisy poszukiwań Kacperka, wynika, że w odnalezieniu dziecka kluczowa była raczej pomoc zawodowego płetwonurka.

Na jego zasługi wskazuje też policja.

Na stronie internetowej jasnowidza możemy też przeczytać o sprawie Piotra Woźniaka-Staraka, polskiego producenta filmowego, który zginął w wypadku na jeziorze Kisajno. Przywołany jest tam fragment rozmowy portalu WP z przyjacielem rodziny mężczyzny.

- Nie wolno odbierać zasług panu Krzysztofowi Jackowskiemu. Jego pomoc w sprawie była bardzo ważna - oświadczył przyjaciel rodziny.

Napisaliśmy e-maila do jasnowidza. Chcieliśmy się dowiedzieć, jaka konkretniej jest jego rola w poszukiwaniach osób zaginionych. Nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Rodzina

Rzecznik policji zapewnia, że podczas poszukiwań osób zaginionych nie prosi jasnowidzów o pomoc. Czasem robią to rodziny zaginionych.

- Potencjalne miejsca przebywania osoby zaginionej sprawdzamy na prośbę rodziny (równolegle z innymi typowanymi miejscami) i może zdarzyć się, że jest to miejsce wskazane rodzinie przez jasnowidza. Z reguły są to miejsca bardzo nieprecyzyjnie określone - tłumaczy mł. insp. Sebastian Gleń, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie.

Przekonuje, że policja nie ma żadnych statystyk, dotyczących udziału jasnowidzów w poszukiwaniach zaginionych. Rzecznik nie jest w stanie również wskazać, czy w którejś z takich spraw to jasnowidz ustalił miejsce przebywania osoby zaginionej.

W nieco innym tonie wypowiadają się policjanci, z którymi rozmawiamy nieoficjalnie. Potwierdzają oni, że podczas poszukiwań osób zaginionych sprawdzają miejsca, wskazane przez jasnowidzów.

- Robimy to żeby wyczerpać wszystkie możliwości, ale z reguły wizje się nie sprawdzają. Pamiętam, jak brałem udział w poszukiwaniach zaginionego w Sosnowcu. Jasnowidz wskazał rejon, w którym należy szukać, w pobliżu rzeki. Po kilku tygodniach od jego wizji ciało poszukiwanego wypłynęło na powierzchnię wody, faktycznie w pobliżu miejsca, które wskazał jasnowidz - mówi nam jeden z krakowskich policjantów.

Lęk

Agnieszka Kijanka: Czy mamy prawo oceniać innych? Sami siebie nie znamy, dopóki nie przyjdzie się nam zmierzyć z najgorszym lękiem. W życiu jedyna pewna rzecz to taka, że nie ma nic pewnego. W naszym przypadku pomoc wizjonerów nie wniosła żadnych konkretów. Czy skorzystałabym z ich pomocy jeszcze raz? Odpowiem tak: kiedy szuka się ukochanej osoby, człowiek zrobi dosłownie wszystko, by ją odnaleźć.

Ogródki działkowe znów na topie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3