Mamy tylko dwie piosenki dla naszej reprezentacji na Euro 2020. Czy to wpłynie na jej wyniki?

Paweł Gzyl
Paweł Gzyl
Czy dziewczyny z Ladies of Power pomogą polskiej reprezentacji podczas Euro 2020?
Czy dziewczyny z Ladies of Power pomogą polskiej reprezentacji podczas Euro 2020? Materiały prasowe
Tradycją show-biznesu jest przygotowywanie piosenek, które mają zagrzewać do boju reprezentacje poszczególnych krajów podczas ważnych rozgrywek w piłkę nożną. Tak było i w Polsce. W tym roku naszą reprezentację mogą (jak na razie) zagrzewać do boju tylko dwie piosenki. Co to za utwory?

FLESZ - Zmiany w prawie spadkowym. Kuzyni przestaną dziedziczyć

Nagranie "Euro 2020" wykonuje girlsband Ladies of Power, który nazywa swoją piosenkę "Hymnem mistrzostw Europy". Grupę tworzą: wokalistka Asteya, znana z programu The Voice Of Poland; skrzypaczka elektryczna Mavi, która grała na jednej scenie z Rodem Stewartem; saksofonistka Aretha, która wystąpiła z Gromeem jako support przed jedynym w Polsce koncertem Mariah Carey oraz didżejka Mia, która grała u boku największych gwiazd muzyki klubowej, takich jak Bob Sinclair czy Martin Solveig.

- Pandemia dała się we znaki każdemu w Polsce i na świecie. Wyciszyła koncerty i przewartościowała wiele naszych spraw, byśmy zaczęli dostrzegać więcej i doceniać bardziej. Obudziła w nas ducha walki. Walki o wolność, o siebie i o własne marzenia. Nasz hymn jest dedykowany wszystkim sportowcom oraz tym, którzy na co dzień mierzą się z przeciwnościami losu. Wszyscy mamy w sobie tego ducha i razem z pewnością "zmienimy świat" na lepsze - deklarują dziewczyny.

Klip do utworu girlsbandu stworzył Pascal Pawliszewski, nominowany do nagrody Fryderyki, natomiast nad produkcją czuwał Arek Kopera z Black Kiss Records, odpowiedzialny za piosenki Darii Zawiałow, Beaty Kozidrak, Sanah czy grupy LemOn.

„Hymn reprezentacji Polski na Euro 2020” nagrał z kolei pochodzący z Koszalina raper MC Sobieski. Artysta cierpi na nieuleczalną chorobę oczu, która prowadzi do stopniowej utraty wzroku. W 2012 roku zajął drugie miejsce w konkursie na polski hymn Euro, a cztery lata później nagrał piosenkę na kolejny turniej. Teraz jest podobnie. "Niech zapłonie w waszych oczach ogień, zanim pomyślicie, że wszystko stracone. Niech płonie, niechaj niechaj płonie, póki wasze serca są biało-czerwone” – rapuje 38-latek, który naprawdę nazywa się Patryk Bielewicz.

Dzień Ojca

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie