- Samemu sobie strzeliłem w kolano – ocenił ten mecz trener Cracovii Michał Probierz. - Wierzę w niektórych zawodników, że mają potencjał, umiejętności, ale trzeba je pokazać na boisku. Ta porażka to moja wina, mogę ją wziąć tylko i wyłącznie na siebie. Trzeba było nie zmieniać składu i grać normalnym. Jest to dla mnie nauczka, że w piłce nożnej nie ma litości. Trzeba być w wielu elementach bezwzględnym.
Szkoleniowiec „Pasów” podkreślał, że jego zespół dopadła niemoc.
- Nie potrafiliśmy stworzyć sytuacji od samego początku. Nie można w ostatnich 15 minutach rzucić się do grania i odrabiać straty. Zawodnicy chcieli, tego nie mogę im odmówić, ale piłka na poziomie profesjonalnym wymaga tego, że trzeba dużo więcej dać od siebie. Nie można kogoś przez 14 miesięcy uczyć dośrodkowania… Jeszcze raz powtarzam, ja tych zawodników wystawiłem i biorę tę porażkę na siebie. Ta przegrana jest tylko i wyłącznie moja i najbardziej bolesna odkąd jestem w Cracovii.
Robert Lewandowski po meczu Polski z Włochami: Przed nami ogrom pracy, mamy dużo do poprawy
DZIEJE SIĘ W SPORCIE - KONIECZNIE SPRAWDŹ:
Ring Girls 2018. Zobacz najpiękniejsze dziewczyny!
Runmageddon na Kocierzu. Ekstremalny bieg
5. PZU Cracovia Półmaraton. Prawie 9 tys. biegaczy
Czy miasto dopłaci do stadionu Wisły 12 milionów?
Wisła. To był jeden z najczarniejszych dni w historii
Artur Płatek: Cracovia nie ma swojego kodu DNA