Młodzież z Izraela nie przyjedzie w wakacje do Krakowa i do Auschwitz. W tle konflikt o uzbrojenie ochroniarzy

Małgorzata Mrowiec
Małgorzata Mrowiec
Małgorzata Gleń
Małgorzata Gleń
Klaudia Warzecha
Klaudia Warzecha
Udostępnij:
Izrael nie będzie organizował wycieczek młodzieży do Polski. Powód? Polska strona chce zmian w ich programie, m.in. zakazu noszenia broni przez ochroniarzy. Wg Pawła Jabłońskiego, wiceministra, podsekretarza stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych młodzież izraelska często wraca z tych wyjazdów z negatywnymi odczuciami wobec dzisiejszej Polski i Polaków. "Problemem są aroganckie zachowania uzbrojonej ochrony wobec innych odwiedzających miejsca pamięci, a także przypadkowych przechodniów" - napisał też na Twitterze.

MSZ w grudniu 2021 r. przekazało stronie izraelskiej, że wznowienie wyjazdów zorganizowanych grup młodzieży do Polski (zawieszonych od 2020 r. z powodu obostrzeń pandemicznych) wymaga zmiany ich formuły. W tej chwili trwają negocjacje. Sprawa stała się głośna po tekście w izraelskim dzienniku "Haaretz", według którego minister Jifat Szasza-Bitton zawiesiła wycieczki szkolne do Polski zaplanowane na lipiec i sierpień.

Jak takie wycieczki wyglądają? W Oświęcimiu autokary z młodzieżą podjeżdżają pod bramy Muzeum Auschwitz, zwiedzają były niemiecki nazistowski obóz koncentracyjny i zagłady. Zaraz po tym wsiadają do autobusów i wracają do hoteli w większych miastach - Krakowie, Katowicach, Warszawie. Nie ma zwiedzania miasta czy tutejszych muzeów.

"Fałszywe przekonanie, że Polska jest niebezpiecznym miejscem"

Wiceminister Paweł Jabłoński podkreśla, że młodzież izraelska "nie zapoznaje się z całokształtem ponadtysiącletnich stosunków polsko-żydowskich; w zauważalnym stopniu izolowana jest od kontaktów z polskimi rówieśnikami". A to też powinno się zmienić.

- Sam fakt, że wycieczkom co do zasady towarzyszy uzbrojona w broń palną z ostrą amunicją wzbudza u ich uczestników fałszywe przekonanie, że Polska jest niebezpiecznym miejscem. Przekonanie to nie jest uzasadnione jakimkolwiek rzeczywistym zagrożeniem - tłumaczy Paweł Jabłoński. - Problemem są aroganckie zachowania uzbrojonej ochrony wobec innych odwiedzających miejsca pamięci, a także przypadkowych przechodniów.

Czy ich ochroniarze noszą broń i faktycznie bywają agresywni?
- W ostatnich latach nie otrzymaliśmy żadnego zgłoszenia dotyczącego niewłaściwego zachowania osób ochraniających wycieczki izraelskie - informuje Małgorzata Jurecka, rzecznik oświęcimskiej komendy policji. Nie było też sytuacji, by ktoś zagrażał turystom z Izraela.

Muzeum Auschwitz nie zamierza komentować słów wiceministra.

- Kwestie bezpieczeństwa nie były i nie będą omawiane publicznie - dodaje też Bartosz Bartyzel, rzecznik prasowy Miejsca Pamięci.

Przed pandemią młodzież izraelska stanowiła ok. 1,2 procent odwiedzających muzeum, czyli ok. 27 tys. osób rocznie. To ok. połowy osób, które przyjechały w 2019 r. z Izraela. Wszystkich odwiedzających było 2,3 mln.

- Te wycieczki przyjeżdżają i wyjeżdżają. Nie ma z nimi żadnych problemów. Broni też u nikogo nie widziałem, ale to nie oznacza, że jej nie mają. Po prostu nią nie wymachują - mówi osoba obsługująca w Oświęcimiu odwiedzających Muzeum Auschwitz. - Tylko tak naprawdę, po co im ta broń? Przed kim się chronią - pyta.

Jak podkreśla wiceminister intencją Polski nie jest blokowanie możliwości przyjazdów młodzieży izraelskiej do naszego kraju – ale nadanie tym wizytom innej formuły, która będzie przyczyniać się do poprawy stosunków polsko-izraelskich, a nie ich długofalowego pogarszania.

Kolejny cios w krakowską turystykę

Rafał Marek, prezes Krakowskiej Izby Turystki zauważa, że krakowska turystyka po pandemii ciężko się odradza, a wstrzymywanie wycieczek młodzieży izraelskiej tylko pogłębi istniejący już kryzys. Do tej pory turyści z Izraela często mieli swoją bazę wypadową w Krakowie, tutaj spali, a do Oświęcimia wozili ich krakowscy przewoźnicy.

- Uczniowie w Izraelu mają w programie edukacyjnym odwiedzenie miejsc pamięci w Polsce. Mając na uwadze bliskość Oświęcimia czy krakowskiego Kazimierza, który też jest jednym z punktów i celów wycieczek żydowskich, zakaz wprowadzony przez ministra spraw zagranicznych Izraela oznacza dla nas straty. Dlatego też rezygnacja tych grup turystycznych, w celu odwiedzenia Krakowa na pewno nie służy turystyce krakowskiej - mówi Rafał Marek.

Duże emocje kilkanaście lat temu

Obecność i zachowanie uzbrojonych ochroniarzy izraelskich wycieczek budziły duże emocje zwłaszcza kilkanaście lat temu. Wtedy to został pobity przez nich na krakowskim Kazimierzu Włoch Roberto L. Prasa przypominała wtedy, że ochroniarze towarzyszą wycieczkom izraelskiej młodzieży od czasu zamachów w Monachium w 1972 roku (terroryści porwali wtedy podczas olimpiady izraelskich sportowców) i że zawsze mają przy sobie broń.

Mieszkańcy skarżyli się w tamtym czasie np. na blokowanie przez ochroniarzy całych ulic na czas większych imprez związanych z kulturą żydowską albo na czas przejścia np. 200-osobowej grupy. Relacjonowali też, że ochroniarze bezpodstawnie zatrzymują ich i legitymują, co może zrobić tylko polska policja. Ochroniarze zabraniali też filmowania wycieczek chodzących po dzielnicy żydowskiej, interweniowali, gdy ktoś z wycieczki chciał porozmawiać z Polakami na ulicy. Sygnały o nadużyciach władzy przez izraelską ochronę docierały do krakowskich radnych, a ci interweniowali i żądali wyjaśnień. Około 10 lat temu liczba "trudnych przypadków" miała spadać.

"Jest to bardzo niepokojące i Polska powinna z tym zrobić porządek"

- Obecny spór jawi się jako dalszy ciąg polsko-izraelskich kontrowersji na tle nowelizacji ustawy o IPN, która została odebrana przez Izrael jako próba zatamowania dyskusji o eksterminacji Żydów w naszym kraju i wyzwoliła niezwykle silne emocje antypolskie w Izraelu, jak i w środowiskach żydowskich. Były one dla mnie dużym zaskoczeniem. Obecnie Izrael twierdzi, że w Polsce nie ma możliwości prowadzenia obiektywnej edukacji o Holokauście dla jego obywateli, dalej traktując wspomnianą ustawę o IPN tak jakby była ona w mocy, a przecież Polska się z niej wycofała idąc na ustępstwa - mówi nam poproszony o komentarz prof. Marek Kornat, historyk z Instytutu Historii Polskiej Akademii Nauk w Warszawie. - A co do izraelskich funkcjonariuszy ochrony wycieczek (zachowujących się dosyć arogancko), uważam, że to bardzo źle, iż takie zachowanie ma miejsce. Ale można powiedzieć więcej. Otóż żaden kraj nie może w sposób niekontrolowany wpuszczać uzbrojonych ludzi na swoje terytorium, tolerując ich zachowanie, jakimkolwiek by ono nie było. Jest to bardzo niepokojące i Polska powinna z tym zrobić porządek.

Odnośnie wycieczek z Izraela do Polski prof. Kornat dodaje, że najlepiej by było, aby młodzież izraelska była oprowadzana po miejscach pamięci o Holokauście przez przewodników izraelskich (skoro tak chce), ale korzystała też z przewodników polskich.

- Oczywiście wymaga to uzgodnienia między stronami. W każdym razie Polska ma słuszne obawy o to, aby kierowany do młodych ludzi przekaz nie był jednostronny i całkowicie ignorował punkt widzenia kraju-gospodarza miejsc pamięci, które zwiedzają goście. Nie wyobrażam sobie, aby Polacy - zwiedzając w dzisiejszych Niemczech dawne obozy koncentracyjne, w których ginęli przecież Polacy, nie chcieli wysłuchać niemieckiego przewodnika, tylko dlatego, żeby zademonstrować jakieś poczucie wyższości moralnej czy też wzgardę. W sprawie wycieczek izraelskich musimy bronić swoich praw - dodaje historyk.

FLESZ - 5-dniowy tydzień pracy odejdzie do lamusa?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie