Na dworcu PKP w Oświęcimiu nie działają kasy biletowe. Podobnie jest w Chrzanowie i w Trzebini. Przewoźnicy nie chcą ich otworzyć [ZDJĘCIA]

Bogusław Kwiecień
Bogusław Kwiecień
Na nowym dworcu PKP w Oświęcimiu są dwa okna kasowe, ale od oddania obiektu prawie półtora roku temu pozostają zamknięte na głucho
Na nowym dworcu PKP w Oświęcimiu są dwa okna kasowe, ale od oddania obiektu prawie półtora roku temu pozostają zamknięte na głucho Bogusław Kwiecień
Udostępnij:
Prawie półtora roku temu w Oświęcimiu otwarty został nowy dworzec PKP. Tymczasem kasy biletowe wciąż pozostają tutaj zamknięte. Podobnie jest na dworcach w Libiążu, Chrzanowie, Trzebini. Przewoźnicy tłumaczą, że prowadzenie kas im się nie opłaci i pasażerom muszą wystarczyć biletomaty lub zakup biletu u konduktora. Dla wielu, szczególnie starszych osób jest to argument nie do przyjęcia.

Kliknij w przycisk "zobacz galerię" i przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE

Dwie kasy biletowe na dworcu w Oświęcimiu zamknięte na głucho

Przed ponad rokiem w Oświęcimiu powstał nowy dworzec kolejowy. Na czas przebudowy zamknięto wówczas kasę biletową i tak jest do dzisiaj. Dwa okna kasowe są zamknięte na głucho.

- Początkowo myślałem, że to kwestia czasu, ale minęło prawie półtora roku i nic. Kasy jak były, tak są nieczynne. Po co w takim razie cały ten nowy dworzec. Wystarczyło postawić wiatę z biletomatem na peronie - zauważa Marek Piwowarczyk, pasażer z Oświęcimia.

PKP S.A. przekonują, że chętnie udostępniają przewoźnikom kolejowym na zasadach najmu pomieszczenia przeznaczone na kasy biletowe.

- Nie mamy jednak wpływu na decyzje przewoźników dotyczące sieci sprzedaży, m.in. liczby kas, ich lokalizacji, godzin otwarcia

- twierdzi Michał Stilger, rzecznik prasowy PKP S.A. Jak dodaje, na nowym oświęcimskim dworcu przygotowano miejsce na dwie kasy, co wynikało z ustaleń z przewoźnikami przed rozpoczęciem przebudowy.

Prowadzenie kas jest nieopłacalne?

Przewoźnicy, których pociągi linie do Oświęcimia przekonują, że prowadzenie kas im się nie opłaci. Zespół prasowy POLREGIO twierdzi, że zapewnia sprzedaż biletów poprzez automat biletowy, u drużyny konduktorskiej z możliwością zapłaty kartą oraz coraz bardziej popularne aplikacje mobilne i internetowe.

- POLREGIO świadczy usługi o charakterze regionalnym i uruchomienie kasy własnej w Oświęcimiu nie ma dla naszej spółki uzasadnienia ekonomicznego

- zaznaczają w biurze prasowym przewoźnika.

Do biletomatów i konduktora odsyła także przedstawiciel Kolei Śląskich.

Nie przekonuje to pasażerów. - Biletomaty nie są żadnym rozwiązaniem. Raz, że są zawodne, wiele osób ma problemy z ich obsługą, robią się kolejki. Wychodzi na to, że mam biegać wzdłuż pociągu za konduktorem, bo przy wejściach do składów są informacje, że chęć zakupu trzeba wcześniej zgłosić - denerwuje się Marek Piwowarczyk.

Poza tym, według niego, ludzie jeżdżą nie tylko do Krakowa czy Katowic, ale chcą kupić bilety na pociągi dalekobieżne. - Nie wszyscy są wystarczająco biegli w internecie, by to zrobić. Dla wielu kasy, poczekalnia i informacja to powinien standard każdego poważnego dworca - dodaje oświęcimianin.

Podobna sytuacja jest na innych dworcach przy linii 93 w Libiążu, Chrzanowie i Trzebini, który także niedawno został odnowiony.

- Czy po prostu ci wszyscy przewoźnicy nie mogliby się dogadać i złożyć się jedną kasę chociaż na tych największych dworcach, skoro oddzielnie im się nie opłaca? - dociekają pasażerowie.

FLESZ - Jak pozbyć się stresu w godzinę? Tę metodę stosowała NASA

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Z
Zbigniew Rusek
Lepeij, by oszczędności poczyniono na administracji, a nie na potrzebnych stanowiskach pracy. Mniej urzędników, a więcej ludzi do pożytecznych prac.
Przejdź na stronę główną Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie