Nowe wydanie "Bajek robotów" Stanisława Lema już maju. Ozdobią je rysunki krakowskiego grafika - Przemka Dębowskiego

Paweł Gzyl
Paweł Gzyl
"Bajki robotów" ukazały się w 1964 roku i są jednym z najpopularniejszych utworów Stanisława Lema na świecie
"Bajki robotów" ukazały się w 1964 roku i są jednym z najpopularniejszych utworów Stanisława Lema na świecie Jadwiga Rubis
19 maja trafi do księgarń nowe wydanie „Bajek robotów” Stanisława Lema. Tym razem edycję ozdobią oryginalne rysunki krakowskiego grafika Przemka Dębowskiego. To kolejny element obchodzonego obecnie Roku Lema.

FLESZ - Komórka brudniejsza od deski klozetowej

„Bajki robotów” są zbiorem fantastycznych opowiadań dla dzieci autorstwa Stanisława Lema, który został wydany po raz pierwszy nakładem Wydawnictwa Literackiego w roku 1964. Utwory zostały napisane w konwencji baśni ludowej i osadzone w świecie futurystycznej technologii, a ich bohaterami i narratorami są roboty. W 1982 roku „Bajki robotów” trafiły do kanonu lektur szkolnych na poziomie szóstej klasy szkoły podstawowej. Od lat należą też do najchętniej czytanych utworów Lema w kraju i za granicą.

Zabawne, a jednocześnie podejmujące poważne tematy. Doskonale znane, a nieustannie zadziwiające oryginalnością. Wyjątkowe skrzyżowanie literatury science fiction z baśniową konwencją albo wystrzelone w kosmos baśniowe fabuły. „Bajki robotów” w swym pierwszym wydaniu ozdobione zostały ozdobione charakterystycznymi ilustracjami Daniela Mroza. Teraz powrócą na rynek księgarski z nowymi rysunkami – Przemka Dębowskiego.

- Wizja Daniela Mroza stanowiła dla mnie punkt wyjścia. Jego pieczołowicie wyrysowane retrofuturystyczne roboty zrosły się z tekstem Lema w wyobraźni kilku pokoleń czytelników. Moje „Bajki robotów” duchem są z nowego millenium: powstały w całości na komputerze. Chciałem jednak udowodnić, że geometria cyfrowych ilustracji także może być dowcipna i wcale nie jest bezduszna. Mam nadzieję, że moje obrazki (i w ogóle cała książka jako przedmiot) zapadną w pamięć odbiorcom na kolejne półwiecze – mówi rysownik.

.

- Przemek Dębowski potrafi wnikliwie odczytać i przełożyć twórczość Stanisława Lema na formę wizualną. Zaprojektowana przez niego seria znakomitych okładek stanowi spójną, a przy tym intrygującą interpretację treści książek. Jestem wielkim wielbicielem dokonań Przemka: od czasu fenomenu Daniela Mroza jest to pierwsza, moim zdaniem, tak interesująca propozycja zobrazowania dorobku Lema – dodaje Wojciech Zemek, były sekretarz Stanisława Lema.

Przemek Dębowski to krakowski ilustrator. W ciągu minionych piętnastu lat zilustrował ponad pięćset książek. Jest również współwłaścicielem wydawnictwa Karakter.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie