Nowy Sącz. Radni debatują nad sprzedażą miejskich działek. Są "za" i "przeciw" [ZDJĘCIA]

Tatiana Biela
Tatiana Biela
Na razie na dwóch działkach znajduje się m.in. "dziki" parking
Na razie na dwóch działkach znajduje się m.in. "dziki" parking fot. Józef Hojnor
Nowosądeccy radni będą debatować dzisiaj (28 września) nad sprzedażą dwóch działek położonych u zbiegu ulic Limanowskiego i Nawojowskiej. Władze miasta chcą sprzedać ten teren, natomiast radni klubu PiS Wybieram Nowy Sacz mają wątpliwości, czy należy pozbywać się miejskich działek przed modernizacją skrzyżowania. - Najpierw remont układu komunikacyjnego, później dyskusja o sprzedaży - postuluje radny Artur Czernecki. [AKTUALIZACJA] Radni nie zdecydowali się jednak na sprzedaż działek.

FLESZ - Małe firmy toną w długach. Pandemia winowajcą?

Obydwie działki liczą razem około 7 arów. Obecnie znajduje się na nich m.in. "dziki" parking, reszta terenu to nieużytki.

- To mały obszar nie mający dla miasta żadnego znaczenia strategicznego - mówi radny Józef Hojnor (Koalicja Obywatelska).

Jest zdania, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby teren ten przejął prywatny inwestor i zagospodarował ku pożytkowi mieszkańców.

- Jeśli radni wyrażą zgodę, działki zostaną poddane wycenie, a następnie zostanie ogłoszony przetarg na ich zakup - wyjaśnia.

Wskazuje również, że zgodnie z informacją uzyskaną od Wydziału Architektury i Urbanistyki UM działki nie są objęte planem zagospodarowania przestrzennego, zaś o jego przeznaczenie będzie zależeć od decyzji o warunkach zabudowy.

- Będę apelował do prezydenta aby, w razie niepowodzenia pierwszego przetargu, nie skorzystał z ustawowego prawa do obniżenia ceny działek od 30 do 50 procent. Chodzi o to, by samorząd nie tracił na tej transakcji - podnosi.

Najpierw modernizacja, potem sprzedaż

Artur Czernecki, radny klubu PiS Wybieram Nowy Sącz, uważa, że działki na razie nie powinny zostać sprzedane.

- Wszyscy wiemy, że skrzyżowanie ul Nawojowskiej, Limanowskiego i Królowej Jadwigi musi zostać przebudowane. Moim zdaniem, najpierw powinien zostać przeprowadzony remont, a dopiero później można mówić o zbyciu tych nieruchomości - mówi.

Czernecki chce mieć pewność, że miasto będzie miało przestrzeń niezbędną do przeprowadzenia modernizacji i nie będzie jej ograniczać inwestor, który zakupi działki. Ponadto, zdaniem radnego, przed sprzedażą działki powinny zostać objęte planem zagospodarowania przestrzennego.

- Tu chodzi chociażby o ich cenę. Teraz mówimy o jakichś 350 tys. Objęcie działek planem podniesie ich wartość i tym samym miasto więcej zyska na ich ewentualnej sprzedaży - tłumaczy.

Dodaje, że nie widzi powodu do pośpiechu w tej kwestii.

- Trzeba myśleć perspektywicznie i ocenić, jaka strategia jest na dłuższą metę korzystniejsza dla mieszkańców. Nie warto się w tym momencie pozbywać działek tylko dlatego, że znalazł się jakiś inwestor, któremu ta transakcja się opłaca - przekonuje.

Nie będzie problemów z remontem

Wiceprezydent Artur Bochenek, odpowiedzialny za miejskie inwestycje, przyznaje, że są chętni na zakup działek u zbiegu ulic Limanowskiego i Nawojowskiej. Jednocześnie jednak zapewnia, że sprzedaż wspomnianych nieruchomości nie będzie miała żadnego wpływu na przyszłą modernizację skrzyżowania.

- Jest wystarczająca liczba miejsca zarówno na sam remont, jak i ewentualną budowę ronda w przyszłości - wyjaśnia.

Ponadto sprzedaż działek, to jego zdaniem, normalna praktyka, uwzględniona przy opracowywaniu budżetu miasta na kolejny rok.

- Chodzi o zrównoważenie wydatków majątków i wydatków bieżących - tłumaczy.

AKTUALIZACJA

W trakcie sesji rady miasta sądeccy radni przeciwni sprzedaży działek zadali władzom miasta sporo pytań dotyczących celowości takiej transakcji. Pytano m.in. o obecną cenę nieruchomości, o ich ewentualną wartość po objęciu ich planem zagospodarowania przestrzennego, a także o ewentualny wpływ sprzedaży na przyszłą modernizację skrzyżowania. Przypominano także prezydentowi Ludomirowi Handzlowi, że wśród jego obietnic przedwyborczych znajdowała się deklaracja dotycząca jego niechęci do wyprzedaży nieruchomości należących do miasta.

Adam Konicki, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg, przekonywał, że nie ma żadnego zagrożenia dla przyszłego remontu skrzyżowania ulic Królowej Jadwigi, Limanowskiego i Nawojowskiej.

Z kolei Krzysztof Kurzeja, dyrektor Wydziału Geodezji i Nieruchomości UM, poinformował radnych, że dokładna wartość obydwu działek nie jest jeszcze znana, ponieważ nie został sporządzony stosowny operat.

- Można jednak założyć, że mówimy o kwocie poniżej 400 tys. zł za obydwie działki - wyliczał.

Dyrektor nie był w stanie podać przyszłej wartości działek, bo jak twierdził, wpływa na nią wiele różnych czynników w tym m.in. wysokość inflacji.

Ostatecznie radnych nie przekonały argumenty zwolenników sprzedaży działek i zagłosowali przeciwko uchwale zezwalającej na taką transakcję. Na razie zatem nieruchomości pozostaną w zasobach miasta.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie