Ośmiu hokeistów Cracovii zagra w turnieju kadry na Węgrzech

Andrzej Stanowski
Maciej Kruczek (z lewej) zasłużył na powołanie do reprezentacji
Maciej Kruczek (z lewej) zasłużył na powołanie do reprezentacji Andrzej Banaś/Polska Press
Po wysokim zwycięstwie nad Polonią w Bytomiu 9:0 zespół Comarch Cracovii znowu został liderem ekstraklasy. Krakowianie o dwa punkty wyprzedzają GKS Tychy, który nieoczekiwanie stracił punkty w Oświęcimiu.

Do końca drugiej rundy, po której nastąpi podział na grupę silniejszą i słabszą, pozostało „Pasom” pięć spotkań, zagrają kolejno z Orlikiem Opole w Krakowie, Nestą w Toruniu, Stoczniowcem Gdańsk na swoim lodowisku, GKS w Katowicach i na zakończenie z SMS Sosnowiec w Krakowie.

W tej chwili zespół trenuje w okrojonym składzie, na kadrę przed turniejem EIHC w Budapeszcie pojechało aż ośmiu graczy: bramkarz Rafał Radziszewski, obrońcy: Patryk Wajda, Maciej Kruczek i Mateusz Rompkowski, oraz napastnicy: Krystian Dziubiński, Maciej Urbano-wicz, Filip Drzewiecki (wraca do kadry po pięciu latach) i Damian Kapica.

Ten ostatni otrzymał w ostatniej chwili powołanie w miejsce Kamila Kalinow-skiego z GKS Tychy, u którego kontrola antydopingowa wykazała stosowanie niedozwolonych medykamentów (o to samo posądzony jest także Łukasz Bułanowski z Unii Oświęcim). W najbliższych dniach mają być ogłoszone kary dla obu hokeistów.

- Wreszcie zagraliśmy w Bytomiu nie tylko dobrze, ale i skutecznie. Byliśmy krytykowani za małą liczbę strzelanych goli, jakoś nic nam nie chciało wpadać do „sieci”. Przegraliśmy w Tychach i w Jastrzębiu, bo strzeliliśmy rywalom tylko po jednej bramce. Teraz chłopcy odblokowali się, w Bytomiu był grad bramek, cieszy, że każda formacja zdobywała gole. Wierzę, że teraz na dobre otworzy się worek z bramkami i w następnych meczach będziemy także skuteczni - mówi z nadzieją w głosie Maciej Kruczek.

Zawodnik trenuje teraz z kadrą w Krynicy. - Bardzo cieszę się z tego powodu, Krynica to przecież moje rodzinne miasto, wychowałem się na lodowisku przy ul. Park Zdrojowy, w KTH grałem przez dziewięć lat - dodaje obrońca „Pasów”. - Spotkam się z rodzicami, z bratem Dawidem, który kontynuuje karierę hokejową w II-ligowym zespole KTH.

Defensor Cracovii mówi, że gra w reprezentacji Polski to dla niego wielki zaszczyt. - Kiedy ubieram bluzę z orzełkiem na piersi czuję się dumny - mówi zawodnik. - W reprezentacji gram już trzeci sezon, występowałem w dwóch mistrzostwach świata dywizji 1A w Krakowie i w Katowicach. Teraz czeka nas bardzo silnie obsadzony turniej EIHC w Budapeszcie, w czwartek zagramy z zespołem światowej elity - z Danią, w piątek ze spadkowiczem z elity - Węgrami, trzeci rywal jeszcze nie jest znany, będzie nim zespół z drugiej grupy. Myślę, że nasza reprezentacja czyni stałe postępy. Potrzebujemy jak najwięcej spotkań z silnymi rywalami. Wiem jak mojej drużynie klubowej dużo dały mecze rozgrywane w Lidze Mistrzów. Niestety w tych meczach, z powodu kontuzji ręki, nie mogłem zagrać. Bardzo tego żałuję. Ale w myśl przysłowia liczę, że co się odwlecze, to nie uciecze i w przyszłym roku „Pasy” też zagrają w LM - dodaje Kruczek.

Sportowy24.pl w Małopolsce

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie