https://gazetakrakowska.pl
reklama
MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Ostatnia ogólnodostępna trasa do narciarstwa biegowego pod Tatrami

Marcin Szkodzinski
Ostatnia ogólnodostępna trasa do narciarstwa biegowego w Zakopanem.
Ostatnia ogólnodostępna trasa do narciarstwa biegowego w Zakopanem. Marcin Szkodzinski
Śnieg, z którego zrobiony był zamek, labirynt i grota śnieżna teraz daje radość miłośnikom narciarstwa biegowego, którzy już ostatnie chwile w tym roku mogą spędzić na biegówkach. Pod Wielką Krokwią powstała pętla ok. 600 metrowa. Trzeba się jednak spieszyć.

Ponad 600 metrowa pętla do narciarstwa biegowego powstała w miejscu, gdzie przez całą zimę turystów cieszył śnieżny labirynt i zamek. Założone zostały tory do stylu klasycznego, ale jest także miejsce dla miłośników jazdy łyżwą. Śnieg niestety szybko się topi.

- Jak co roku po zakończeniu sezonu zimowego tutaj w Snowlandii cały śnieg, który służył do wybudowania labiryntu i groty śnieżnej i wioski św. Mikołaja oraz toru saneczkowego przeznaczamy na stworzenie wiosennej trasy biegowej. W tym roku mamy nie za wiele, bo jest ok. 600 m - informuje Jarosław Sitarz, prezes Snowlandii. - Staramy się, żeby ten śnieg, który zostaje w jakiś sposób wykorzystać i dać tą możliwość, żeby jeszcze przy wiosennej pogodzie można było pobiegać na biegówkach - dodaje.

Trasa powstała dzięki współpracy z Urzędem Miasta w Zakopanem. Jest bezpłatna i dostępna dla wszystkich, jednak to głównie sportowcy i młodzież ze szkoły sportowej korzystają z trasy. Zdarzają się także zapaleni miłośnicy biegówek, ale oni należą do wyjątków.

- Ciężko powiedzieć jak długo ten śnieg się utrzyma. Bywały takie wiosny, gdzie do końca kwietnia jeszcze trasa biegowa była i funkcjonowała. Jak w tym roku będzie to ciężko określić, bo to wszystko zależy od tego, czy będzie mocne słońce, czy będzie deszczowo, a może jeszcze halny jakiś powieje. Na razie można powiedzieć, że około tygodnia na pewno te trasy powinny jeszcze wytrzymać - zaznacza Jarosław Sitarz.

Patrząc nie tylko na wiosenną pogodę, ale także na całą minioną zimę zachodzi obawa o trasy biegowe na Podhalu. Funkcjonowały z bardzo krótkimi wyjątkami jedynie te, które były sztucznie śnieżone.

- W tym roku w zimie w zasadzie były czynne tylko te trasy biegowe i narciarskie stoki narciarskie, które dysponowały systemem sztucznego śnieżenia. W oparciu o śnieg naturalny, no to mieliśmy tylko na przełomie grudnia i stycznia przez chyba tydzień jakiś opad śniegu naturalnego, który bardzo szybko stopniał. W zasadzie cały styczeń i cały luty mieliśmy bez śniegu - wspomina słabą zimę współwłaściciel Snowlandii.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Uroczystości w Gnieźnie. Hołd dla pierwszych królów Polski

Polecane oferty
* Najniższa cena z ostatnich 30 dniMateriały promocyjne partnera
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska