Oświęcim. Miłość do Boga i męża, wiara we własne siły sprawiły, że powstała „MotulinKa”. Na przekór pandemii i kryzysowi [ZDJĘCIA]

Monika Pawłowska
Monika Pawłowska
MotulinKa, to nie jest zwykła firma z Oświęcimia. Powstające w niej akcesoria dla maluszków to prawdziwe, ręcznie tworzone dzieła sztuki Arch. MotulinKa
Różne są ludzkie losy. Historię Moniki i Jakuba Kaczmarczyków, można byłoby „wsadzić” w romansidła. On ją zaczepił na ławce na oświęcimskim Rynku, ona go nie spławiła i są małżeństwem od trzech lat. Z tego związku narodził się syn Dawid i firma „MotulinKa”, w której powstają ręcznie wykonywane akcesoria dla maluchów.

Kliknij w przycisk „zobacz galerię” i przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE. Zobaczysz, co powstaje w Motulince z Oświęcimia

Poszukiwanie miejsca na ziemi

Monika Kaczmarczyk nie miała łatwego dzieciństwa, o czym dziś niechętnie mówi. Zdana na siebie skończyła szkołę średnią o profilu technik spedytor. Jednak pracy w zawodzie nie znalazła.

- Miałam 20 lat i szukałam jakiejkolwiek pracy

- wspomina Monika Kaczmarczyk. - Poszłam na rozmowę kwalifikacyjną do fabryki samochodów w Tychach, a tu test. Nawet nie do końca wiedziałam, jak maszyna do szycia wygląda, ale zrobiłam zadanie tak dobrze, że z 17 doświadczonych pań wybrali trzy, wśród nich mnie – dodaje.

Życie napisało inny scenariusz. Pani Monika pożegnała się z szyciem i szukała szczęścia zagranicą. Sprzątała domy, była kelnerką, pomocą kuchenną. Bywało, że pracowała na kilku etatach siedem dni w tygodniu.

- W głębi serca pragnęłam założyć szczęśliwa rodzinę i być mamą gromadki dzieci, której będę mogła zapewnić to czego ja nie miałam

– wspomina pani Monika.

Wróciła do rodzinnego miasta, a dalszy scenariusz napisało przeznaczenie.

- Jechałem na rowerze, zobaczyłem tłum dziennikarzy przed sądem i dziewczynę z książką siedzącą na ławce

– wspomina Jakub Kaczmarczyk. - Zagaiłem, co tak w tym kodeksie karnym czyta, a piękna kobieta odpowiedziała mi, że czyta Pismo Święte. Byłem nią zauroczony. Zaraz potem pierwsza randka, ślub i narodziny naszego syna – dodaje.

Przełom w rodzinie Kaczmarczyków

Pani Monika wiodła szczęśliwe życie żony i matki. Została zaskoczona przez męża pytaniem „co chcesz robić po macierzyńskim”? Odpowiedź z pozoru nieśmiała brzmiała – szyć.

- Od męża dostałam pierwszą domową maszynę, którą postawiłam w salonie

- wspomina Monika Kaczmarzyk. - Pamiętam jak ucho do poduszki odrysowałam od miski, a samo koło poduszki od wieszaka na kurtki w przedpokoju. Półrocznego synka „wyeksmitowałam” do naszej sypialni, a w jego pokoju stworzyłam magazyn. Nie było łatwo, ale zapragnęłam coś w życiu osiągnąć i wraz z mężem stworzyć coś nieprzeciętnego – dodaje.

Nocne szycie pani Moniki przerodziło się w firmę. Po jakimś czasie zatrudniła dodatkową panią, a od trzech miesięcy zatrudnia już trzy osoby w pracowni przy sklepie MotulinKa Zaborska 5/4c.

- Nazwa miała być podobna do słowa otulić, bo w końcu są to artykuły do spania i otulania

– mówi Monika Kaczmarczyk. Myślałam nad tą nazwą długo. Na początku było otulinKa, ale coś nie pasowało. Dodałam M jako pierwsza literę mojego imienia. Końcówka Ka jest od nazwiska Kaczmarczyk. M-Monika otulin- od otulenia Ka- od nazwiska. MotulinKa. K w środku dużą literą – dodaje.

Akcesoria dla maluszków z MotulinKi to prawdziwe, ręcznie tworzone dzieła sztuki. Każdy element wykonany jest z najwyższą dbałością o szczegóły. Tkaniny są najwyższej jakości i posiadają atest bezpieczeństwa Oeko-Tex standard 100.

- Wystarczy, że najmniejsza nitka odstaje, a Monika już leci z nożyczkami – mówi Jakub Kaczmarczyk. - Jest niezwykle dokładna w domu i w pracy. Niezwykła kobieta i dobry człowiek

– dodaje.

- Dziękuję Panu Bogu i mężowi, za to, co mam

– mówi Monika Kaczmarczyk, która nie spoczywa na laurach. W najbliższym czasie zamierza poszerzyć asortyment.

FLESZ - Niższy VAT dla gastronomii?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie