Nadzór budowlany potrzebuje wiele miesięcy, aby stwierdzić oczywistość widoczną na pierwszy rzut oka i nakazać rozbiórkę. Prokuratura nic nie robi, bo czeka, aż decyzja PINB się uprawomocni. Nadzór budowlany powiatowy i wojewódzki przerzucają się pismami, jak gorącym kartoflem i nikt nie ma odwagi nakazać i wyegzekwować rozbiórki. Tym samym miasto i państwo dają jasne przyzwolenie: budujcie sobie, co chcecie, wbrew wszelkim planom i przepisom. Potem się to najwyżej zalegalizuje.
Kraków. Samowola budowlana przy ul. Reduta: sprawa trafia do...
W całej sprawie poraża wielomiesięczna impotencja urzędnicza na różnych szczeblach. PINB nakaz rozbiórki wydał w połowie maja (po tygodniach nagłaśniania sprawy przez nas, mieszkańców i radnych). Deweloper odwołał się. Wojewódzki nadzór budowlany rozpatrywał sprawę ponad cztery (!) miesiące, choć zgodnie z przepisami ma na to miesiąc. Chyba że sprawa jest skomplikowana. Stawianie budynku tam, gdzie zgodnie z planem miejscowym ma być park rzeczny, taką nie jest, ale najwyraźniej nie według nadzoru budowlanego. Ten dopiero 30 października rozpatrzył odwołanie i… uchylił decyzję PINB, nakazując ponownie ją rozpatrzyć. Co było powodem? Wadliwość procesowa decyzji. Cokolwiek to znaczy. Poprosiliśmy bowiem o pisemne uzasadnienie, ale czekamy na nie od miesiąca.
Logicznym wydało się, że sprawa wróciła do PINB, więc zapytaliśmy tam, na jakim jest etapie. PINB odsyła… do wojewódzkiego nadzoru budowlanego. Pociesza (w połowie grudnia), że jak tylko otrzyma z powrotem akta sprawy, niezwłocznie podejmie odpowiednie czynności. Jeśli akta przesyła Poczta Polska, to tych działań możemy szybko nie doczekać. Państwo z dykty w pełni.
CZYTAJ WIĘCEJ: Kuriozalna decyzja. Urzędnicy wojewódzcy uchylili nakaz rozbiórki samowoli budowlanej przy ul. Reduta

Biznes
Pozostają pytania: po co w obecnym kształcie potrzebny jest nadzór budowlany, który nic nie może? Po co nam armia urzędnicza nadzoru, która nie działa, ale odbiera nagrody za 20 lat działania PINB w Krakowie (ostatnio pracownicy PINB dostali od prezydenta Krakowa odznaczenia Honoris Gratia)?
To jeden z dobitniejszych przykładów, że Kraków - nie tylko władze miasta, nie radzi sobie z niekontrolowaną zabudową. Nawet w przypadku, gdy plan miejscowy jest i rzeczywiście chroni dany teren, to deweloper nic sobie z tego nie robi. To bardzo niebezpieczny precedens, który może dać negatywny przykład dla innych deweloperów.
WIDEO: Krótki wywiad