Pendolino na najbardziej krętym odcinku w Polsce [ZDJĘCIA, WIDEO]
- Wyjechał później z Krakowa, stąd późniejszy przyjazd do Tarnowa i Grybowa - mówi Beata Czemerajda z PKP InterCity. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że opóźnienie spowodowali uczestniczący w testach Włosi. Po prostu zaspali w hotelu.
Pociąg miał przyjechać na tarnowską stację o godz. 7.15. Dotarł kilka minut po ósmej. Zniecierpliwieni tarnowianie, którzy czekali na "błękitną strzałę", w nagrodę mogli przyjrzeć mu się z bliska dłużej niż wstępnie planowano. Zamiast dwóch minut pociąg stał na stacji prawie dziesięć.
- Z zewnątrz prezentuje się rewelacyjnie. Już nie mogę się doczekać na to, kiedy będę mogła się nim przejechać - mówi Agnieszka Malec, jedna z ok. 30 osób, które przyglądały mu się wczoraj na stacji. Można to było zrobić tylko z peronu, gdyż drzwi do wagonów były zamknięte.
- Wygląda to wszystko bardzo ładnie, ale jakichś szczególnych ekstrawagancji nie dostrzegłem - mówi Krzysztof Jasiński, pasjonat kolei, któremu udało się zajrzeć do środka przez okna.
Z nowego pociągu cieszy się, ale dodaje, że niekoniecznie trzeba było kupować go od Włochów. - Przecież w Polsce jest kilka zakładów, które z powodzeniem mogłyby wyprodukować skład podobnej klasy. Pieniądze przeznaczone na jego zakup mogłyby zostać w kraju - zauważa.
Pociąg jechał w okolice Grybowa, gdzie testowane były wczoraj jego możliwości na stromych podjazdach i zjazdach (zobacz wideo). Powrót odbywał się już bez poślizgu. Około godz. 15 pociąg znowu przejeżdżał przez Tarnów, ale na stacji tylko zwolnił. Wróci, gdy zakończy się remont trasy do Rzeszowa.
Źródło: Gorlice.tv, X-News
Pendolino przyjechał do Krakowa [ZDJĘCIA, WIDEO]
Artykuły, za które warto zapłacić! Sprawdź i przeczytaj
Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!
"Gazeta Krakowska" na Twitterze i Google+