Podhale: w uzdrowiskach nie będzie można leczyć lekami

Łukasz Razowski
W rabczańskim uzdrowisku leczy się mnóstwo dzieci. O zbiorowe zachorowanie nie trudno
W rabczańskim uzdrowisku leczy się mnóstwo dzieci. O zbiorowe zachorowanie nie trudno Józef Słowik
Pensjonariusze uzdrowisk, wybierając się na kurację, muszą zaopatrzyć się... w apteczkę. Ministerstwo Zdrowia chce wprowadzić nowelizację ustawy o lecznictwie uzdrowiskowym. Według niej uzdrowiska nie będą mogły finansować leczenia medykamentami. Dziwi to uzdrowiska, które zapowiadają, że i tak nie zostawią pensjonariuszy samych sobie.

Chociaż uzdrowiska na terenie Rabki i Szczawnicy nie prowadzą lecznictwa farmakologicznego, to jednak zdarza się, że ktoś się przeziębi. Wówczas lekarze uzdrowiskowi udzielają mu niezbędnej pomocy, w tym podają leki. Teraz - zgodnie z planami ministerstwa - to sami pensjonariusze będą musieli kupować sobie leki.

- Jeśli faktycznie tak się stanie, to po co jeździć do uzdrowisk - pyta Zbigniew Gąstoł z Krakowa, który właśnie przebywa w Rabce-Zdroju. - A jak się coś stanie? Mam ze sobą nosić apteczkę z lekami?

Ministerstwo Zdrowia tłumaczy, że w sanatoriach nie jest prowadzone leczenie farmakologiczne. Stąd taki zapis. - A zatem kuracjusze zobowiązani są we własnym zakresie zapewnić sobie niezbędne leki - wyjaśnia Piotr Olechno, rzecznik prasowy Ministerstwa Zdrowia.

Proponowane zmiany w projekcie ustawy dziwią dyrektorów uzdrowisk. - Lecznictwo uzdrowiskowe powoli umiera - przyznaje Jan Pyka, dyrektor Śląskiego Centrum Rehabilitacyjno-Uzdrowiskowego w Rabce-Zdroju. W wypowiedzi dla portalu Rynek Zdrowia stwierdza stanowczo, że to nie do przyjęcia.

- Co mam zrobić, gdy dziecko zachoruje podczas turnusu? Na przykład infekcje dróg oddechowych zdarzają się często z uwagi na zmianę klimatu. Czy mam nie udzielać pomocy medycznej? - pyta.
- Nie jest to dobre rozwiązanie - wtóruje mu Antoni Słowik, prezes przedsiębiorstwa Uzdrowisko Szczawnica S.A. - Nawet jeśli wejdzie taki przepis, to my i tak będziemy udzielać ludziom pomocy. Nie zostawimy nikogo bez pomocy. Jeśli ktoś się zaziębi, otrzyma z pomoc bez względu na to, co powie ustawa.

Zapewnienia te nie przekonują pacjentów. - To tylko dobra wola lekarzy, czy kuracjusz dostanie lekarstwo, czy nie - zauważa Gąstoł. - Dopiero jak nagle zachoruje kilkadziesiąt osób na przeziębienie, to się może okazać, że koszty są zbyt duże dla uzdrowiska. I pacjenci, zamiast się kurować, będą musieli szukać apteki...

NFZ nie zwróci bowiem uzdrowiskom za zakup leków dla kuracjuszy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie