Podobnie jak siedem lat temu Olimpia pozbawiła niecieczan zwycięstwa w końcówce meczu

Piotr Pietras
Artem Putiwcew był autorem pierwszego gola dla Bruk-Betu Termaliki w meczu z Olimpią Grudziądz
Artem Putiwcew był autorem pierwszego gola dla Bruk-Betu Termaliki w meczu z Olimpią Grudziądz Sebastian Maciejko
W meczu 25. kolejki Fortuna I ligi zespół Bruk-Betu Termaliki zremisował na własnym boisku z Olimpią Grudziądz. Niecieczanie w tabeli do zespołu z Grudziądza nadal tracą dwa punkty.

Po siedmiu latach od słynnego meczu z Olimpią Grudziądz, w którym niecieczanie tracąc gola w ostatniej akcji meczu, nie awansowali do ekstraklasy, historia zatoczyła koło. Zespół z Grudziądza tym razem w 90 min po kapitalnym uderzeniu rezerwowego, 19-letniego Kacpra Janiaka, doprowadził do remisu i sprawił, ze „Słonie” oddaliły się od awansu do strefy barażowej.

Miejscowi od pierwszych minut ruszyli do zdecydowanego ataku, jednak w 13 min to grudziądzanie objęli prowadzenie. Wtedy to po rzucie rożnym Bruk-Betu Termaliki goście wyprowadzili zabójczą kontrę; Joao Criciuma ograł Vlastimira Jovanovicia zagrał piłkę do będącego na czystej pozycji Ricky van Haarena, który strzałem w górny róg pokonał Tomasza Loskę. Nieustanne ataki gospodarzy w 26 min, po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Romana Gergela i „główce” Artema Putiwcewa, przyniosły im wyrównanie. Jeszcze przed przerwą „Słonie” mogły objąć prowadzenie, lecz strzał Vladislavsa Gutkovskisa był minimalnie niecelny, natomiast po uderzeniu Florona Purece futbolówka trafiła w słupek.

Po przerwie gra się wyrównała, a obie drużyny zagrały odważnie w ofensywie. Gdy w 63 min Purece kapitalnym uderzeniem z linii pola karnego wyprowadził miejscowych na prowadzenie wydawało się, że miejscowi mają już sytuację pod kontrolą. Wystarczyła jednak chwila nieuwagi i po zagraniu piłki ręką jednego z graczy Bruk-Betu Termaliki arbiter podyktował rzut karny, który na gola zamienił Criciuma. Odpowiedź niecieczan była natychmiastowa i po kolejnym dośrodkowaniu Gergela, tym razem z rzutu rożnego, Piotr Wlazło strzelając głową znów wyprowadził miejscowych na prowadzenie. Ostatnie słowo należało do grudziądzan, a konkretnie do wprowadzonego chwilę wcześniej do gry Janiaka, który kapitalnym uderzeniem z bocznego sektora boiska pokonał Loskę, ratując Olimpii remis.

BRUK-BET TERMALICA NIECIECZA – OLIMPIA GRUDZIĄDZ 3:3 (1:1)
Bramki: 0:1 Van Haaren 13, 1:1 Putiwcew 26, 2:1 Purece 63, 2:2 Criciuma 77 karny, 3:2 Wlazło 79, 3:3 Janiak 90.
Bruk-Bet Termalica: Loska – Grzybek, De Amo, Putiwcew, Grabowski – Gergel, Jovanović, Wlazło, Purece (85 Bezpalec), Misak (80 Kalisz) – Gutkovskis (57 Jelić).
Olimpia: Sapela – Duriska, Bogusławski, Wawszczyk, Szywacz – S. Kamiński (84 Janczukowicz), Frelek, Kona (65 Medfai), Van Haaren, Maloku – Criciuma (88 Janiak).
Sędziował: Sebastian Krasny (Kraków).
Żółta kartka: Loska.
Mecz bez udziału publiczności.

Kibice muszą sięgnąć do kieszeni

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie