Polska źle przygotowuje się do powodzi - alarmują działacze Koalicji Ratujmy Rzeki. Wciąż nie ma polderów zatrzymujących wezbraną wodę

Grzegorz SkowronZaktualizowano 
Polska źle przygotowuje się do powodzi - alarmują działacze Koalicji Ratujmy Rzeki. Fala powodziowa właśnie spłynęła do Bałtyku, za chwilę będziemy narzekać na brak wody, a za dwa tygodnie na suszę. Wciąż nie ma polderów zatrzymujących wezbraną wodę

To nawet nie była powódź

- To, czego byliśmy świadkami w ostatnich dniach, trudno nawet rozpatrywać w kategorii powodzi - mówi Roman Konieczny, ekspert ds. powodzi.

Stany alarmowe na głównych rzekach były przekroczone tylko w górnym biegu, co nie spowodowało większych strat. Za to mieliśmy wiele lokalnych podtopień, do jakich dochodzi raz na dwa, trzy lata. - Ale rozwiązaniem tego problemu nikt się nie zajmuje, choć łączne straty spowodowane takimi podtopieniami są porównywalne z tymi po jednej wielkiej powodzi #- podkreśla Roman Konieczny.

Przyczyną zalań na niewielkich obszarach jest zmniejszanie naturalnej retencji i betonowanie powierzchni ziemi. Przykład? Zlewnia Serafy w Krakowie. W latach 1990-2012 ok. 20 proc. jej powierzchni tak uszczelniono zabudową, parkingami i ulicami, że woda tam nie wsiąka. A mały zbiornik retencyjny (miało ich być kilka) nie jest w stanie jej przejąć.
Przyczyną zalań w Targowisku jest... autostrada A4. Przy intenshttps://s-pt.ppstatic.pl/g/panel/edytor/h.gifywnych opadach deszczu woda spływa z zabetonowanego obszaru i nie mieści się korycie pobliskiego potoku. Stąd plany budowy suchego zbiornika w tym miejscu.

Gdzie te poldery

Ale do przygotowań do tej inwestycji ekolodzy też mają zastrzeżenia. - Bo przy okazji planuje się szkodliwą dla środowiska regulację koryta w betonowy kanał, którym woda spłynie i podczas suszy będziemy mieć kolejny problem - zwraca uwagę Paweł Augustynek Halny z organizacji Przyjaciele Raby i Przyjaciele Dunajca.

Paweł Wawręty z Towarzystwa na rzecz Ziemi przypomina z kolei, że już pięć lat temu gotowa była koncepcja ochrony przeciwpowodziowej Krakowa, której głównym elementem była budowa 6 polderów. Można by je zalewać podczas wezbrań, byłyby w stanie przyjąć więcej wody niż cała kaskada Soły. A gdyby przyszła taka powódź jak w 2010 roku, poziom Wisły udałoby się obniżyć o ok. 50 cm.

W planie zarządzania ryzykiem powodziowych znalazły się tylko 3 poldery. Dobra wiadomość jest tak, że w końcu ogłoszono przetarg na opracowanie dokumentacji dla tych obiektów. Zła - największy z planowanych polderów w gminie Babice zasypywany jest skałą płonną, czyli odpadem górniczym. - Wyjaśniamy, jak mogło dojść do wydania zgody na coś takiego, zwłaszcza że dzieje się w to obszarze Natura 2000 - mówi Robert Wawręty.

Ktoś zasypuje polder,który ma chronić Kraków przed powodzią

Ekolodzy alarmują! Ktoś odpadami węglowymi zasypuje polder w...

Konieczna zmiana podejścia

Poldery były forsowane jeszcze za rządu PO-PSL przez ówczesnego wojewodę małopolskiego Jerzego Millera. Ale wtedy pomysł wzbudził kontrowersje, bo wiązał się z przesiedleniem wielu gospodarstwa rolnych. - Dziś kilka rodzin jest gotowych przenieść się w inne miejsce, bo ma dość ciągłych podtopień - twierdzi Robert Wawręty.

Zmiana podejścia potrzebna jest nie tylko wśród mieszkańców, ale i urzędników. - Najszybciej, co można wprowadzić, to ocenę wpływu każdej inwestycji - drogi, centrum handlowego, parkingu - na zagrożenie powodziowe - proponuje Jacek Engel z Fundacji Greenmind. I zaleca odejście od skupiania się na podnoszeniu wałów, bo to tylko przesuwa problem powodzi tam, gdzie zabezpieczenia przed wylaniem są niższe.

- Jeżeli nie zmienimy podejścia do ochrony przed powodzią, będziemy tak jak teraz cieszyć się, że fala powodziowa spłynęła, po kilku dniach zaczniemy narzekać na brak wody, a po dwóch tygodniach na suszę. I tak w kółko - mówi Józef Ratajczak z Koalicji Ratujmy Rzeki.

Czytaj także

WIDEO: Barometr Bartusia: Na niemieckim szamponie widnieje wielkie Made in Germany, i to w trzech miejscach. Na polskim - malutkie Made in EU

Wideo

Materiał oryginalny: Polska źle przygotowuje się do powodzi - alarmują działacze Koalicji Ratujmy Rzeki. Wciąż nie ma polderów zatrzymujących wezbraną wodę - Dziennik Polski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3