"Portrety krakowian" na wystawie prac Leszka Sobockiego w Bunkrze Sztuki

Julia Kalęba
Julia Kalęba
Portrety krakowian Leszka Sobockiego są rozwinięciem autoportretów, które dominują w jego twórczości.
Portrety krakowian Leszka Sobockiego są rozwinięciem autoportretów, które dominują w jego twórczości. Anna Kaczmarz / Dziennik Polski / Polska Press
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Blisko 50 prac Leszka Sobockiego, a wśród nich autoportrety, portrety poetów, lekarzy, rodziny, przyjaciół i znajomych twórcy układają się w prywatny poczet mieszkańców Krakowa. Wystawę "Portrety krakowian" można zwiedzać w Bunkrze Sztuki przy Rynku Głównym 20 w Krakowie od 16 października 2021 roku.

FLESZ - Pijani wciąż prowadzą - jest raport NIK!

Najczęściej są to najbliżsi, rodzina, znajomi i ludzie, z którymi mam kontakty społeczne. Jest też kioskarka, do której kiedyś chodziłem po gazetę. Zanim kiosk zamknęli, zdążyłem ją namówić do pozowania i utrwalić

- mówi Leszek Sobocki, wskazując na jeden z portretów zgromadzonych na wystawie w Bunkrze Sztuki.

W Galerii Sztuki Współczesnej przy Rynku Głównym w Krakowie można teraz obejrzeć blisko 50 jego prac powstałych od początku XXI wieku. Najliczniejszą grupę stanowią portrety krakowian. Wśród nich członkowie rodziny, poeci - Wisława Szymborska, Adam Zagajewski, Ryszard Krynicki, przyjaciele, znajomi i współpracownicy. Część z nich jest prezentowana przed publicznością po raz pierwszy - w tym portrety lekarzy czy obraz przedstawiający Jacka Majchrowskiego.

Drugą częścią wystawy są autoportrety. W swoich pracach Leszek Sobocki użycza swojego wizerunku i utożsamia się w ramach autoportretu z kimś innym, nieznanym, nieokreślonym. Jak tłumaczy, zobaczenie siebie w Obcym służby rozbudowanej autorefleksji, na zasadzie: "chcę zobaczyć, czy jestem tym, kogo w sobie przeczuwam, chcę spróbować być kimś innym". Część autoportretów zgromadzona w osobnym pomieszczeniu nawiązuje z kolei do sarmackich portretów trumiennych i malarstwa młodopolskiego. Wszystkie obrazy łączy ludzka postać wydobywająca się z czarnego tła.

Można powiedzieć, że artysta czasem bardzo brutalnym gestem wydobywa tą osobowość. Nie mamy do czynienia z realizmem akademickim, tylko z tym, jak on przeczuwa siebie w ramach autoportretów czy jak odczuwa drugą osobę w ramach cykli autoportretowych

- mówi kuratorka wystawy Martyna Sobczyk.

Dodaje też, że zgromadzone na wystawie autoportrety twórcy i portrety krakowian wzajemnie się dopełniają. O wyborze modela decyduje najczęściej duchowe, artystyczne i intelektualne pokrewieństwo czy też sympatia dla czyjejś działalności. Dzięki temu Leszka Sobockiego możemy poznawać nie tylko poprzez jego wizerunki, ale również portrety osób z otoczenia.

Bohaterowie obrazów są dopełnieniem jego wewnętrznego świata. Poprzez te portrety zaczynamy wiedzieć, czym się interesuje, czyją twórczość sobie najbardziej ceni, w jakim środowisku się obraca, z którymi ludźmi czuje związek intelektualny

- podkreśla Martyna Sobczyk.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie