Pożar miejskiego archiwum w Krakowie. Pod koniec marca poznamy ekspertyzę specjalistów z Politechniki Krakowskiej

Bartosz Dybała
Bartosz Dybała
Pożar miejskiego archiwum w Krakowie Anna Kaczmarz / Dziennik Polski / Polska Press
Do 29 marca br. ma być gotowa ekspertyza techniczna specjalistów z Wydziału Inżynierii Lądowej Politechniki Krakowskiej, dotycząca zabezpieczenia i usunięcia skutków katastrofy budowlanej, spowodowanej pożarem Archiwum Urzędu Miasta Krakowa. - Mamy wstępną ekspertyzę, która mówi, że nie ma na ten moment możliwości wejścia do hal, gdyż grożą zawaleniem - mówi nam Monika Chylaszek, rzeczniczka prasowa prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego.

FLESZ - Maseczki z ceną urzędową?

Pożar archiwum: będzie ekspertyza specjalistów z Politechniki Krakowskiej

Wkrótce minie miesiąc od wybuchu pożaru w Archiwum Urzędu Miasta Krakowa. Strażacy walczyli z ogniem kilkanaście dni, przyczyny jego pojawienia się wciąż nie są znane, śledztwo prowadzi prokuratura.

Pożar miejskiego archiwum. Straciliśmy nawet 98 proc. dokume...

Tymczasem eksperci z Wydziału Inżynierii Lądowej Politechniki Krakowskiej wykonują ekspertyzę techniczną zabezpieczenia i usunięcia skutków katastrofy budowlanej, wywołanej pożarem. - Nie mogą na tym etapie prac się wypowiadać. Eksperci z zasady nie wypowiadają się przed oddaniem ekspertyzy podmiotowi, który ją zamówił. Zamawiającym w tym przypadku jest Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Krakowie - mówi nam Małgorzata Syrda-Śliwa, rzecznik Politechniki Krakowskiej. Ekspertyza ma być gotowa najpóźniej do 29 marca br.

W zasobie archiwum Urzędu Miasta Krakowa przechowywana była dokumentacja archiwalna wszystkich komórek organizacyjnych urzędu (w sumie 40) i zlikwidowanych miejskich jednostek organizacyjnych (w sumie 72 jednostki). - W zbiorach archiwum znajdowały się także Domowe Księgi Meldunkowe (z wpisami do połowy lat 60.), Karty Rejestru Mieszkańców (wydane do 1975 r.) Dokumentacja obejmowała również kartotekę ewidencyjno-dowodową osób, którym wydano dowody w latach 1952-1975 oraz koperty dowodów osobistych osób zmarłych wydanych od roku 1975 - wylicza rzeczniczka prezydenta Majchrowskiego.

Dokumenty, które jeszcze podczas pożaru miejskiego archiwum w Krakowie zostały wydobyte przez strażaków z dwóch spalonych hal, trafiły do Katowic. Tam specjaliści pracują nad tym, aby jak największą część z nich uratować. Używają do tego specjalnego sprzętu: liofilizatora, który trafił do Archiwum Państwowego w Katowicach po wielkiej powodzi z 1997 roku. Wtedy woda z Odry zalała dokumenty przechowywane w archiwum w Raciborzu. Dużą część z nich, właśnie dzięki temu urządzeniu, udało się uratować. Jak będzie z krakowskimi? Trudno jeszcze powiedzieć.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Habebty. com - swietny projj-ekt dla dorrosłych którzy chcą źnalezć parrtnera do s-ekksu

G
Gość

Co to za śledztwo w którym nie wyciąga się konsekwencji za brak należytego przechowywania dokumentów? Za brak kopii cyfrowych? To żenada

Dodaj ogłoszenie