Puszcza Niepołomice - Lechia Gdańsk. Niespodzianka w Sosnowcu! "Żubry" pokonały ekipę z ekstraklasy

Tomasz Bochenek
Tomasz Bochenek
Puszcza Niepołomice - Lechia Gdańsk Karina Trojok
Puszcza Niepołomice pokonała Lechię Gdańsk 3:1 w meczu 1/8 finału Fortuna Pucharu Polski, który odbył się we wtorek w Sosnowcu. Przepustkę do ćwierćfinału "Żubry" zapewniły sobie w meczu, w którym już w 3 minucie straciły bramkę, ale potrafiły odwrócić jego losy.

Ceesay na 0:1, Lechia w ataku

Przede wszystkim - szacunek dla ludzi z sosnowieckiego MOSiR i Zagłębia za olbrzymią pracę włożoną w przygotowanie boiska. Zostało całkowicie odśnieżone, jak na czas konkretnej zimy naprawdę dało się na nim pograć w piłkę. W minus pięciu stopniach, dodajmy, czyli w temperaturze jeszcze znośnej - dla stopera Lechii Michała Nalepy do tego stopnia, że (jako jedyny na placu) nie założył pod meczową koszulkę czegoś z długimi rękawami.

Mecz rozpoczął się zdecydowanie po myśli faworyta. Pierwszy rzut wolny, centra Rafała Pietrzaka, w polu karnym Puszczy trochę przypadku, ale strzał z kąta Josepha Ceesaya już elegancki - i od 3 minuty Lechia prowadziła.

Za moment, też po dośrodkowaniu Pietrzaka, tyle że z kornera, bliski podwyższenia wyniku był Jakub Arak, zagłówkował jednak tuż obok celu. A Lechia jeszcze przez chwilę miała sytuację całkowicie pod kontrolą, tylko ona atakowała.

"Żubry" nabrały odwagi

Niepołomiczanie po kwadransie zdołali wywalczyć pierwszy rzut rożny. I od razu po nim zagrozili rywalom: zagłówkował Michał Czarny - prosto w Dusana Kuciaka. Minęło kilkadziesiąt sekund, i znów nastąpiła akcja "Żubrów". Z lewego skrzydła dośrodkował debiutujący w Puszczy Sebastian Górski, Karol Knap ruszył do piłki, a to, że do niej nie dopadł wyszło gospodarzom na dobre. No bo Nalepa przy interwencji głową skierował futbolówkę do własnej siatki...

Bruk-Bet Termalica Nieciecza. Żony, dziewczyny, partnerki pi...

1:1, a Puszcza zaczęła grać wyraźnie odważniej, mecz się wyrównał. W 21 min Karol Fila zdobył gola słusznie nieuznanego (wcześniej był na spalonym), natomiast w 36 min niepołomiczan przed stratą bramki uchronili Gabriel Kobylak (w sytuacji sam na sam wyłuskał piłkę spod nóg Ceesayowi) i S. Górski (wślizgiem zablokował strzał Araka).

Puszcza strzela i poprawia

Z obroną Lechii było gorzej. Mało powiedziane - zważywszy na to, co zdarzyło się po przerwie! W 54 minucie gdańscy defensorzy dopuścili do tego, by piłka dotarła do Huberta Tomalskiego. A ten znalazł się sam na sam z Kuciakiem i strzelił mu między nogami.

Co dalej? Siedem minut potem było już 3:1! Tym razem kapitalny strzał z 16 m oddał Erik Cikos, wolejem trafiając po niefortunnym wybiciu piłki z pola karnego przez Nalepę.

Małopolski pierwszoligowiec postawił pod ścianą ubiegłorocznego finalistę Pucharu Polski. Dystans mógł w 67 min zmniejszyć Mateusz Żukowski, jednak po jego uderzeniu Kobylak wyciągnął się na ziemi jak struna i odbił piłkę. "Żubry" twardo stały w obronie.

Puszcza trzeci raz w ćwierćfinale Pucharu Polski

W 80 min, po centrze Pietrzaka z wolnego, Bartosz Kopacz trafił z kilkunastu metrów wprost z Kobylaka. A minutę później Nalepa ze spalonego zagłówkował w poprzeczkę, po czym z dobitki kopnął w niebo. Lechia była oczywiście w ataku, ale grała bardzo nieskutecznie. Kolejną okazję miał w 88 min Maciej Gajos, lecz strzelił źle, niecelnie. Także Conrado doszedł do pozycji strzeleckiej, lecz i on nie pokonał Kobylaka.

A zatem - tak jak w 2016 roku Puszcza wyrzuciła Lechię za burtę Pucharu Polski. Wtedy także była to 1/8 finału. W ćwierćfinale Pucharu Polski "Żubry" wystąpią trzeci raz.

Puszcza Niepołomice - Lechia Gdańsk 3:1 (1:1)

Bramki: 0:1 Ceesay 3, 1:1 Nalepa 17 samob, 2:1 Tomalski 54, 3:1 Cikos 61.
Puszcza: Kobylak - Cikos, Czarny, Stefanik, Mikołajczyk - Tomalski (90 Spławski), Stępień, Knap (79 Klec), Serafin, S. Górski (68 Pięczek) - Kobusiński (68 Radionow).
Lechia: Kuciak - Fila (78 Haydary), Nalepa, Kopacz, Pietrzak - Ceesay (63 Conrado), Kubicki, Makowski, Kałuziński (55 Żukowski), Udovicić (55 Gajos) - Arak (63 Paixao).
Sędziował: Piotr Lasyk (Bytom). Żółte kartki: Serafin, Klec - Fila. Mecz bez publiczności.

Wisła Kraków. Transfery byłych piłkarzy "Białej Gwiazdy" (20...

EURO 2020: Kiedy zagramy, jeśli awansujemy?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie