Sądecczyzna/Limanowa. Samorządy wysyłają wnioski do "Polskiego Ładu", obawiają się jednak odpływu pieniędzy z podatków

Tatiana Biela
Tatiana Biela
Premier Mateusz Morawiecki promował "Polski Ład" w czasie spotkania z sądeckimi samorządowcami oraz z mieszkańcami regionu na starosądeckim rynku. Gościł go Jacek Lelek, burmistrz Starego Sącza (drugi z prawej)
Premier Mateusz Morawiecki promował "Polski Ład" w czasie spotkania z sądeckimi samorządowcami oraz z mieszkańcami regionu na starosądeckim rynku. Gościł go Jacek Lelek, burmistrz Starego Sącza (drugi z prawej) fot. Damian Radziak
Miasta i gminy z Sądecczyzny i ziemi limanowskiej złożyły wnioski o pozyskanie środków na realizację wybranych inwestycji w ramach programu "Polski Ład". Wśród samorządowców oraz organizacji skupiających różne ośrodki miejskie pojawiają się jednak głosy, że wprowadzenie w życie programu rządowego będzie oznaczać dla samorządów poważne straty finansowe.

FLESZ - Co Polacy myślą o zakazach dla niezaszczepionych?

"Polski Ład", promowany przez premiera Mateusz Morawieckiego podczas jego ostatniego pobytu na Sądecczyźnie, zakłada m.in. wzrost kwoty wolnej od podatku oraz wzrost do 120 tys. zł progu podatkowego. Samorządowcy obawiają się, że ubytek dochodów z tytułów podatków PIT i CIT zagrozi stabilności finansowej miast i gmin, szczególnie w kontekście tzw. wydatków bieżących. Jak wynika z wyliczeń Związku Miast Polskich oraz Unii Metropolii Polskich, na reformie podatkowej samorządy stracą w ciągu dziesięciu lat w 145 miliardów złotych, podczas gdy budżet centralny zyska w sumie 27 mld zł.

Ten program to finansowy Armagedon

Władze Nowego Sącza złożyły do "Polskiego Ładu" trzy wnioski na łączną kwotę 185 mln zł. Mowa tutaj o budowie tzw. obwodnicy wschodniej, modernizacji nowosądeckiego ratusza oraz budowie boiska ze sztuczną murawą na os. Zawada.

- Po długiej burzy mózgów w ratuszu zdecydowaliśmy się wysłać wnioski dotyczące trzech ważnych inwestycji związanych z różnymi dziedzinami życia - komentował wybór prezydent Ludomir Handzel.

Władze miasta chcą rozpocząć wszystkie wspomniane zadania jeszcze w tej kadencji, ale pomimo zapewnień strony rządowej, że wszyscy zyskają na "Polskim Ładzie", nie podzielają optymizmu Warszawy.

- Ten program to finansowy Armagedon - mówi Ludomir Handzel w rozmowie z "Gazetą Krakowską".

Prezydent obawia się, że odpływ 35, 5 mln zł rocznie z miejskiego budżetu zdestabilizuje sytuację finansową Nowego Sącza.

- Jestem przerażony tą perspektywą - nie ukrywa.

Kto zyska, a kto straci?

Obawy prezydenta stolicy regionu podziela Jan Golba, burmistrz Muszyny. Uzdrowisko skierowało do "Polskiego Ładu" trzy projekty, które dotyczą poprawy dostępu do wody pitnej, budowy kolejki gondolowej na Górę Malnik oraz rozbudowy Centrum Rekreacji i Sportu "Zapopradzie".

- Oczywiście skorzystaliśmy z możliwości pozyskania środków na realizację tych inwestycji, ale wysłanie wniosków wcale jeszcze nie oznacza, że te pieniądze otrzymamy - mówi.

Jednocześnie wiadomo już, że miasto i gmina straci na reformie podatkowej ponad 3,2 mln zł.

- Stawia nas to w bardzo trudnej sytuacji. Z jednej strony nie wiemy, czy otrzymamy środki z programu rządowego i w jakiej kwocie, z drugiej strony wiemy już, ile pieniędzy odpłynie z naszego budżetu - podkreśla.

Burmistrz Golba wskazuje również na inną kwestię, a mianowicie kryteria według których miasta i gminy otrzymają rządowe wsparcie.

- W teorii powinny być brane pod uwagę kwestie czysto merytoryczne, ale może się zdarzyć i tak, że środki będą przyznawane według klucza politycznego. Wtedy może się okazać, że jedne gminy otrzymają spory zastrzyk finansowy, a inne nic nie dostaną - zaznacza.

Dodaje również, że wprowadzenie założeń "Polskiego Ładu" szczególnie uderzy w niewielkie gminy utrzymujące się jak np. Muszyna głównie z turystyki.

Czekamy na dalsze decyzje

Jacek Lelek burmistrz Starego Sącza także z pewnym niepokojem patrzy w przyszłość. Władze miasta zamierzają pozyskać z rządowego programu 40 mln zł, które mają zostać przeznaczone na inwestycje związane z kanalizacją, budową ul. ks. kardynała Wyszyńskiego oraz rozbudową Środowiskowego Domu Samopomocy w Starym Sączu.

- To dopiero początek wdrażania ""Polskiego Ładu" w życie i liczę, że rząd wprowadzi do niego jakieś korekty związane z obawami samorządowców - mów

i.

Chodzi tutaj głównie o wypracowanie mechanizmów wsparcia wydatków bieżących samorządów.

Limanowa także liczy "kasę"

Zastrzeżenia zgłaszane przez samorządowców sądeckich nie są także obce stolicy ziemi limanowskiej. Wacław Zoń, zastępca burmistrza Limanowej, wyjaśnia, że władze miasta złożyły trzy wnioski dotyczące rozbudowy sieci wodociągowo-kanalizacyjnej, w tym wymiany głównej magistrali zasilającej Limanową, a także przebudowy 20 km dróg (i budowy mostu łączącego ul. Marka z ul. Sikorskiego) oraz remontu i modernizacji zaplecza noclegowego dla Limanowskiego Domu Kultury.

- Także czekamy na rozwój sytuacji, bo odpływ środków z podatków to realny problem - mówi w rozmowie z "Gazetą Krakowską".

Według wyliczeń Związku Miast Polskich, stolica Limanowszczyzny może stracić rocznie ponad 4, 8 mln zł z tytułu reformy podatkowej wprowadzonej przez "Polski Ład".

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie