Sandecja nie zwalnia! W piłkarskiej I lidze pokonała GKS Bełchatów i ma już 15 kolejnych meczów bez porażki

Remigiusz Szurek
Remigiusz Szurek
Piłkarze Sandecji są w świetnej formie
Piłkarze Sandecji są w świetnej formie Fot. Sandecja.pl
Piłkarze Sandecji Nowy Sącz w piątkowym spotkaniu 26. kolejki Fortuna 1 Ligi pokonali w Bełchatowie tamtejszy GKS 2:0. Podopieczni trenera Dariusza Dudka przed meczem z ekipą Marcina Węglewskiego byli stawiani w roli zdecydowanego faworyta, tym bardziej, że zespół z województwa łódzkiego plasował się na ostatnim miejscu.

To, co w tabeli, potwierdziło się również na zielonej murawie, choć miejscowi, mający przysłowiowy nóż na gardle, też starali się walczyć o swoje.

Po czterech minutach po dalekim zagraniu na pozycję sam na sam z bramkarzem sądeczan miał szansę wyjść Jakub Bator, ale obrońcy gości skutecznie zażegnali niebezpieczeństwo w tej sytuacji. Po chwili, szczęścia z kontry próbował Dawid Błanik, ale zaraz przed polem karnym odskoczyła mu piłka. Co się odwlecze… Ten sam piłkarz po chwili wpakował futbolówkę między słupki oddając dokładny strzał z dość ostrego kąta po wymianie podań z Bartłomiejem Kasprzakiem. Za moment w stuprocentowej sytuacji zawiódł Rubio. Hiszpan po zagraniu od Błanika był sam przed Leonidem Otczenaszenko, ale przegrał pojedynek z Ukraińcem.

W kolejnych minutach nie brakowało walki z obydwu stron. „Duma Krainy Lachów” w pełni kontrolowała jednak przebieg gry. Dość napisać, że w tej części meczu, miejscowi nie zdołali oddać żadnego celnego strzału na bramkę Szymona Tokarza!

Po kilku minutach od wznowienia gry w drugiej połowie goście podwyższyli swoje prowadzenie. Po kilku szybkich zagraniach z partnerami, w obręb „szesnastki” wpadł Damir Sovsić, zagrał piłkę na piąty metr do Hiszpana Rubio a ten pewnym strzałem zdobył swoją piątą ligową bramkę w tym sezonie. Przy okazji ten 25-latek wypożyczony z Cracovii, zaliczył trafienie w czwartym kolejnym meczu.

Gdy atakowali miejscowi, co zdarzało się dość rzadko, na posterunku byli obrońcy sądeczan lub Szymon Tokarz. W samej końcówce wynik spotkania na 3:0 mógł jeszcze podwyższyć Portugalczyk Rafael Victor, ale będąc oko w oko z golkiperem, nie zdołał skierować piłki do celu i musiał obejść się smakiem.

Sandecja nie przegrała piętnastego meczu z rzędu w pierwszej lidze i jest coraz bliżej miejsca gwarantującego grę w barażach o awans do ekstraklasy. Jeszcze jesienią, gdy sądeczanie przegrywali mecz za meczem, wielu kibiców w Nowym Sączu drżało o utrzymanie drużyny na zapleczu elity. Trzeba przyznać, że nasza ligowa piłka jest bardzo nieobliczalna...

GKS Bełchatów – Sandecja Nowy Sącz 0:2 (0:1)
Bramki: 0:1 Błanik 8, 0:2 Rubio 52.

Żółte kartki: Bartków - Piter-Bućko, Sovsić, Ogorzały, Kasprzak, Chmiel.

GKS Bełchatów: Otczenaszenko - Szymorek (55 Mas), Magiera, Bartków, Grzelak - Pawlik, Hilbrycht (77 Ryszka), Bator (71 Flaszka), Gancarczyk (71 Koziara), Sierczyński - Szabala.

Sandecja: Tokarz - Dziwniel, Danek, Boczek (68 Szufryn), Piter-Bućko - Kasprzak (79 Żołądź), Błanik (79 Ella Ken), Walski, Ogorzały (68 Chmiel), Sovsić - Rubio (68 R.Victor).

Sędziował: Tomasz Wajda (Żywiec). Mecz bez publiczności.

Polacy najaktywniejsi w Europie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie