18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Śmiertelnie potrącił psa i uciekł. Sprawca jechał srebrnym porsche [ZDJĘCIA]

Marcin Banasik
Marcin Banasik
Do potrącenia doszło w wtorek 21 stycznia ok godz 14 w Krakowie przy ul Żaglowej w Krakowie. Suv Srebrne Porsche uderzyło w psa pomiędzy budynkiem 18B a 23 obok przepompowni. Pies był na spacerze ze swoją opiekunką która przechodziła z psem na drugą stronę drogi.

WIDEO: Krótki wywiad

Na facebookowej stronie Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami zamieszczono apel.

"Chwilę wcześniej o mało co, ten sam samochód nie potrącił starszego Pana. Kierowca oddalił się z miejsca wypadku.
Sprawa zostanie zgłoszona na policję. Będzie sprawdzany monitoring. Osoby które, mają jakieś informacje na ten temat prosimy o kontakt z zrozpaczoną właścicielką psa. Tel 572985209."

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

O
Olaf
21 stycznia, 16:32, ?:

Rozumiem, że pies był na smyczy pod opieką właścicielki?

21 stycznia, 17:05, B:

I co w zwiazku z tym? Kierowca bandyta mial prawo zabic psa? Nie zlicze, ile razy przechodzac przez pasy wjezdza na nie rowniez jakis kretyn i mija mnie na centymetry. Ile w Polsce jest potracen na pasach, w tym smiertelnych, spowodowanych przez aroganckiego, nadetego prymitywa ktory uwaza za ujme na honorze to, ze kierownica moglby zachowac sie jak uprzejmy i przewidujacy konsekwencje czlowiek.

Nie kojarzę w tym miejscu pasów. Za to kojarzę panią, która niedawno wyszła z psem na spacer i go puściła luzem "niech się wybiega". A ten wyskoczył na zakręcie prosto pod samochód. Pani wrzask: ratunku, policja, morderca. Dopiero mandat za niezachowanie ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia ją uspokoił...

B
B
21 stycznia, 16:32, ?:

Rozumiem, że pies był na smyczy pod opieką właścicielki?

I co w zwiazku z tym? Kierowca bandyta mial prawo zabic psa? Nie zlicze, ile razy przechodzac przez pasy wjezdza na nie rowniez jakis kretyn i mija mnie na centymetry. Ile w Polsce jest potracen na pasach, w tym smiertelnych, spowodowanych przez aroganckiego, nadetego prymitywa ktory uwaza za ujme na honorze to, ze kierownica moglby zachowac sie jak uprzejmy i przewidujacy konsekwencje czlowiek.

?

Rozumiem, że pies był na smyczy pod opieką właścicielki?

Dodaj ogłoszenie