Spalarnia odpadów powstanie w powiecie chrzanowskim? Prywatna firma chce wybudować instalację termicznego przetwarzania odpadów

Sławomir Bromboszcz
Sławomir Bromboszcz
Spalarnia odpadów w Rzeszowie krzysztof kapica
Temat budowy spalarni w powiecie chrzanowskim wraca jak bumerang. Burmistrz Chrzanowa Robert Maciaszek ujawnił, że zgłosił się prywatny inwestor zainteresowany realizacją takiej inwestycji z własnych środków. Mogłaby to być alternatywa w sytuacji, gdy ciągle nie wiadomo, czy powstanie spalarnia w Oświęcimiu. Taka inwestycja to jednak drażliwy temat budzący protesty mieszkańców.

FLESZ - 30 stopniowe upały już w maju

Spalarnia odpadów powstanie w powiecie chrzanowskim?

Składowisko odpadów w Balinie wystarczy do 2030 roku

Według szacunków miejsca na składowisku odpadów w Balinie (gm. Chrzanów), gdzie trafiają śmieci nie tylko z powiatu chrzanowskiego, ale również Jaworzna wystarczy do 2030 r. Co dalej? Włodarze miast od zeszłego roku pracują nad rozwiązaniem tego problemu. Budowa nowego składowiska z uwagi na uciążliwości jakie generuje to w Balinie, czyli odory, nie zyskałaby akceptacji społecznej. Także wożenie odpadów na inne, odległe składowiska nie jest dobrym rozwiązaniem, bo wiązałoby się z większymi kosztami i wzrostem stawek dla mieszkańców, dla których już ta obecna w wysokości 34 zł jest zbyt wysoka.

Trzeba myśleć długofalowo. Wydaje się, że termiczna utylizacja odpadów jest nieunikniona. Taki zakład pozwoliłby rozwiązać problem odpadów zmieszanych, które obecnie stawią 65 proc. Warto również się zastanowić nad współpracą z sąsiednimi gminami np. Jaworznem i Olkuszem, bo taka instalacja może wymagać większego wsadu

- mówi Arkadiusz Pypłacz, przewodniczący zarządu Związek Międzygminny "Gospodarka Komunalna" w Chrzanowie.

Burmistrz Chrzanowa Robert Maciaszek od początku swojej kadencji nie ukrywał, że jednym z jego priorytetów jest budowa w perspektywie 5 - 7 lat na terenie powiatu chrzanowskiego nowoczesnej spalarni odpadów. Wydawało się jednak, ze z tych planów nic nie wyjdzie z uwagi na koszty takiej inwestycji. Spalarnia wybudowana kilka lat temu w Krakowie kosztowała 800 mln zł, jednak otrzymała dofinansowania w wysokości 500 mln zł. Pod koniec ub. roku na budowę takiej instalacji zdecydowała się Warszawa. Będzie ją to kosztować 2 mld zł.

Koszty budowy spalarni w powiecie chrzanowskim z uwagi na mniejszą skalę zakładu byłyby oczywiście niższe niż tych w Krakowie czy Warszawie. Nie zmienia to jednak faktu, że ta inwestycja przerasta wspólne możliwości finansowe Chrzanowa, Libiąża i Trzebini. Problemem byłoby również pozyskanie dotacji, tym bardziej że taka instalacja ma powstać w sąsiednim Oświęcimiu. Teraz jednak pojawiła się szansa realizację takiej inwestycji w powiecie chrzanowskim dzięki partnerstwu publiczno-prywatnemu lub powołaniu spółki celowej.

Zgłosił się podmiot zainteresowany budową takiego zakładu. Związek przy partnerstwie publiczno-prywatnym nie wykłada na inwestycję ani złotówki. Wybiera partnera, który z własnych środków realizuje inwestycję i nią zarządza przez 25-30 lat w zależności od tego jaką rentowność pokazuje biznesplan. Związek gwarantuje strumień odpadów

- tłumaczy Robert Maciaszek.

Miejsce na spalarnię w Trzebini?

Temat budowy spalarni nie jest nowy. Pojawił się już w 2011 r. Taką inwestycję planowano zrealizować w Luszowicach. Uzyskano decyzję środowiskową. Mieszkańcy nie byli jednomyślni i część z nich protestowała. Stowarzyszenie „Eko-Lu” zaskarżyło decyzję środowiskową do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Krakowie. W orzeczeniu wskazano, iż wydana została z naruszeniem prawa i zalecono gruntowną weryfikację raportu środowiskowego. Inwestor nie przygotował kolejnego i wycofał się.

Samorządowcy nie chcą na razie zdradzać, gdzie spalarnia mogłaby powstać. Podkreślają, że będzie to miejsce z najbogatszą infrastrukturą. Taką dysponuje elektrownia Siersza w Trzebini. Tauron Wytwarzanie planuje do końca 2025 zamknąć ostatnie działające tam dwa bloki. Już wcześniej spółka przymierzała się, do budowy tam spalarni.

Spalarnia to wciąż wrażliwy temat. Społeczeństwo zaczyna jednak utwierdzać się w przekonaniu że jest to nieunikniona inwestycja. Liczę, że znajduje ona akceptację z uwagi na korzyści jakie generuje. Mowa nie tylko o utylizacji odpadów, ale również produkcji ciepła i energii

- mówi Jarosław Okoczuk, burmistrz Trzebini.

W Oświęcimiu jeszcze decyzja nie zapadła

Pojawienie się prywatnej firmy zainteresowanej budową spalarni mocno zmieniło optykę samorządowców, którzy w ub. roku skłaniali się do tego, by odpady wozić do spalarni, która ma powstać w Oświęcimiu. To prywatne przedsięwzięcie realizowane przez firmę Synthos. Otrzymała ona na ten cel dofinansowanie w wysokości 63 mln zł z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Łączny koszt realizacji projektu to 492 mln zł. Mieszkańcy jednak protestują przeciwko tej inwestycji. Trwa drugie już postępowanie w starostwie o wydanie pozwolenia na budowę.

Realizacja tej inwestycji nie jest przesądzona. Jak pokazuje nasze doświadczenie dopóki nie zostanie wbita pierwsza łopata na budowie niczego nie można być pewnym. Dlatego również prowadzimy własne działania. Mamy nadzieję, ze powstanie choć jednak spalarnia

- kończy Robert Maciaszek.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie