Stuletni list do potomnych znaleziony w kuli z wieży...

    Stuletni list do potomnych znaleziony w kuli z wieży [ZDJĘCIA, WIDEO]

    Małgorzata Mrowiec

    Dziennik Polski 24

    Aktualizacja:

    Dziennik Polski 24

    Proboszcz parafii św. Józefa ks. Antoni Bednarz z dokumentem z 1908 roku
    1/15
    przejdź do galerii

    Proboszcz parafii św. Józefa ks. Antoni Bednarz z dokumentem z 1908 roku ©Anna Kaczmarz

    Historia. Dokument opisuje kończącą się budowę kościoła św. Józefa, jak i ówczesną sytuację polityczną. Wkrótce na szczyt wieży trafi jego kopia oraz opis obecnych czasów i remontów
    „Działo się dnia 29. miesiąca maja roku pańskiego MCMVIII w królewskiem wolnem mieście Podgórzu (liczącem 22.012 ludności) położonem na prawym brzegu Wisły naprzeciw stołecznego królewskiego miasta Krakowa...” - tak zaczyna się dokument wyjęty z kuli na szczycie głównej wieży kościoła św. Józefa w Podgórzu. To list do potomnych z 1908 roku. Został spisany na pergaminie, zwinięty w rulon i umieszczony w szklanej tubie z korkiem. Właśnie go odkryto przy okazji demontowania uszkodzonego krzyża z wieży.


    Autor: Małgorzata Mrowiec

    - Musieliśmy zdjąć krzyż, bo część odpadła, okazało się, że jest całkowicie skorodowany i zagraża bezpieczeństwu. Zajęli się tym alpiniści z Bielska-Białej. Wtedy też została zdjęta kula. W środku był dokument - opowiada proboszcz ks. Antoni Bednarz.

    Kula jest podziurawiona - podczas wojny dosięgły ją strzały. Ślady po kulach oraz odszczepienia blachy pokrycia hełmu wieży świadczą o tym, że nikt tam dotąd nie zaglądał, ta część wieży nigdy nie była remontowana. Dokument, który pochodzi z czasu budowy świątyni, ujrzał więc światło dzienne po raz pierwszy od ponad stu lat.

    Jest wyjątkowo efektowny. List „wysłany” w przyszłość został odręcznie spisany i tak też pięknie ozdobiony. Widnieje na nim herb Podgórza, zdobi go ornament roślinny.

    Przynosi informacje o tym, że kościół był wznoszony od 13 maja 1905 r., według planów i pod kierownictwem Jana Sas-Zubrzyckiego, podane są też nazwiska jego budowniczych - majstrów murarskich z Podgórza: Mikołaja Bilskiego i Kazimierza Zielińskiego, których ręką był podmajstrzy Szczepan Prochowski.

    „Z biegiem czasu robota około budowy kościoła postępowała raźno, a obecnie jest już prawie na ukończeniu” - napisano. Dokument trafił wraz z kulą i krzyżem na gotową już wtedy wieżę. Budowa kościoła trwała jeszcze potem do 1909 roku.

    Ówcześni zapisali, że Polska była wtedy podzielona, pozostawała pod panowaniem austriackim, pruskim i rosyjskim. Monarchią Austriacko-Węgierską „władał Najjaśniejszy cesarz i król Franciszek Józef I”, a na Stolicy Piotrowej w Rzymie zasiadał papież Pius X.

    Ks. Bednarz poleca zwłaszcza lekturę szczególnego fragmentu wiadomości z kuli - tego, gdzie napisano: „(...) pragniemy parę słów przekazać potomności ku wiecznej chwale Wszechmocnego Boga w Trójcy Świętej Jedynego, ku czci Przeczystej Boga-Rodzicy, Najświętszej Maryi Panny i Jej Oblubieńca Św. Józefa, patrona tego kościoła na dowód, że wiara święta w naszym narodzie polskim ani na chwilę nie stygła i acz gnębieni zwłaszcza pod panowaniem pruskiem i rosyjskiem nie przestaliśmy wierzyć, że »Jeszcze Polska nie zginęła i nie zginie«”.

    Na pergaminie swe podpisy złożyli świadkowie umieszczenia kuli i krzyża na wieży. Są wśród nich: ówczesny proboszcz ks. Antoni Gruszecki (to dzięki niemu w Podgórzu stanął taki właśnie kościół), radny Antoni Mateczny, ostatni burmistrz Podgórza Franciszek Maryewski, inspektor policji Salz, lekarz miejski, dyrektor magistratu...

    To jeszcze niecałe znalezisko. Prócz pergaminu na tych, którzy po latach zajrzą do kuli i szklanej tuby, czekały spisane na zwitku papieru nazwiska i podpisy blacharzy, wykonawców pokrycia wieży, a także gazeta z tamtego czasu, zwinięta w rulonik. Ta ostatnia jest mocno nadwyrężona przez czas, więc na razie jej nie rozprostowano.

    - Próbowałam szukać w zdygitalizowanej dawnej prasie, ale na razie nie udało mi się ustalić, co to za gazeta. Tytułu ani daty nie udało się odczytać. Widoczna jest reklama bucików oraz artykuł o „kobietach galicyjskich”. Ta gazeta ma też charakterystyczną czcionkę - mówi Katarzyna Bury z Muzeum Historycznego Miasta Krakowa. Była w gronie osób, które jako pierwsze oglądały dokumenty z kuli. Teraz m.in. prowadzi małe śledztwo w sprawie stuletniej gazety, a tych, którzy mogliby coś podpowiedzieć, prosi o kontakt.

    Parafia jeszcze w tym roku przeprowadzi remont hełmu wieży, na jej szczycie zostanie zamontowana replika dotychczasowego krzyża, ale już z kwasoodpornej stali, powróci również na górę odrestaurowana kula.

    - Do kuli zamierzamy włożyć dokładną kopię znalezionego dokumentu, też wykonaną na pergaminie. Umieścimy w niej również dokument informujący o naszych pracach przy kościele i o tym, co się obecnie dzieje - zapowiada ksiądz proboszcz.

    Oryginalny pergamin zapewne będzie musiał przejść konserwację. Myśli się o tym, by wykonać jego kopię, która znalazłaby się w przyszłym Muzeum Podgórza. Zespół projektowy już pracuje nad scenariuszem wystawy, dokument byłby jej elementem.

    Czytaj treści premium w Gazecie Krakowskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Fajnie

    Czytelnik (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7

    No i fajnie

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polecamy

    Kto zasługuje na tytuł Osobowość Roku 2018? Zagłosuj lub zgłoś swoje propozycje nominacji

    Kto zasługuje na tytuł Osobowość Roku 2018? Zagłosuj lub zgłoś swoje propozycje nominacji

    Gigantyczny śnieżny labirynt [ZDJĘCIA]

    Gigantyczny śnieżny labirynt [ZDJĘCIA]

    Wybierz najpiękniej oświetlone na święta miasto w Polsce

    Wybierz najpiękniej oświetlone na święta miasto w Polsce

    Oto 15 najbardziej zadłużonych gmin w Małopolsce

    Oto 15 najbardziej zadłużonych gmin w Małopolsce