Oficjalnie nikt jeszcze nie potwierdza zniesienia zakazu wjazdu na autostradę ciężarówek o masie powyżej 12 ton. - Decyzja zapadła. W Tarnowie prawdopodobnie zostanie ostatecznie potwierdzona - twierdzą jednak nasi informatorzy, powołując się na źródła w centrali GDDKiA. Pretekstem ma być dzisiejsza wizyta wysokich przedstawicieli Dyrekcji w Tarnowie. Wraz z nimi przyjazd zapowiedział wiceminister infrastruktury Zbigniew Rynasiewicz.
- Popołudniami i bez TiR-ów mamy tu jeden korek - narzeka Piotr Partyka z osiedla Jasna. - Jak nam je tu wpuszczą, będziemy chyba musieli protestować na ulicy.
Prawdopodobnie właśnie perspektywa blokady - ale w wykonaniu mieszkańców Łapczycy na "starej czwórce" zmusza drogowców do zniesienia ograniczenia na autostradzie. "Przecieki" z GDDKiA dotarły także do magistratu. Od środy trwają tam gorączkowe przygotowywania do spotkania. - Decyzja mogła zostać ogłoszona w Warszawie, a skoro minister i drogowcy przyjeżdżają do Tarnowa, to mamy jeszcze cień nadziei i okazję do rozmowy na argumenty - twierdzi Henryk Słomka-Narożański, wiceprezydent Tarnowa.
Liczy, że na wyobraźnię decydentów podziała wizja zablokowania dojazdu do jedynego w regionie oddziału ratunkowego w szpitalu im. św. Łukasza, utrudnienia w interwencjach straży pożarnej i policji, zniszczenia ulic, czy pękające od drgań ściany w blokach przy trasie. - Co gorsza, w razie wypadku nie mamy w tej części miasta możliwości wytyczenia jakichkolwiek objazdów - dodaje Słomka-Narożański.
Przeciwko zmianom protestuje także przewodniczący Wojewódzkiej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego Roman Ciepiela. - Nie możemy pozwolić na odcięcie dojazdu do szpitala - podkreśla.
Artykuły, za które warto zapłacić! Sprawdź i przeczytaj
Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!
"Gazeta Krakowska" na Twitterze i Google+