Tarnów. Pod wiaduktem na al. Tarnowskich za szybko nie pojedziemy. Ludzie mają dość!

Paweł ChwałZaktualizowano 
Marek Kostyrzewski z petycją do urzędu miasta obok wiaduktu na alei Tarnowskich. - Nasza cierpliwość już się kończy - mówi tarnowianin Paweł Chwał
Ślamazarne tempo budowy przejazdu pod wiaduktem kolejowym na al. Tarnowskich i przesuwane co jakiś czas terminy zakończenia inwestycji wystawiają na coraz większą próbę tarnowian, których domy stoją w sąsiedztwie torów. Mają już dość obietnic. Domagają się od miasta podjęcia konkretnych kroków wobec PKP oraz uwolnienia osiedlowych ulic od uciążliwego ruchu tranzytowego.

Marek Kostyrzewski mieszka przy niewielkiej i cichej kiedyś osiedlowej ulicy Wspólnej. Odkąd jednak trzy lata temu rozpoczął się remont wiaduktu na al. Tarnowskich, przed oknami jego domu przejeżdża codziennie tysiące samochodów.

- Jestem człowiekiem cierpliwym i długo tolerowałem ten remont oraz utrudnienia z nim związane, ale miarka się przebrała. Przez rok przy wiadukcie nie robiono nic. Pojedynczy robotnicy pojawiali się tu tylko sporadycznie. Efekt jest taki, że prace przy wiadukcie, który miał być gotowy już dwa lata temu, stoją w miejscu i nie zanosi się, żeby w najbliższym czasie cokolwiek miało się zmienić - irytuje się.

Mieszkańcy mają żal do magistratu, że ten nie wywiera większej presji na kolej i pobłaża, a wręcz toleruje coraz większe opóźnienia przy wiadukcie.

- Miasto nie zauważa ogromnego problemu wynikającego ze skierowania ruchu podmiejskiego i tranzytowego na kierunku południowym przez osiedle domów jednorodzinnych. Sytuacja dla mieszkańców na dłuższą metę jest nie do zniesienia. Żyjemy w huku, oparach spalin, kurzu. Dochodzi tu często do wypadków, kolizji, giną zwierzęta, bo towarzyszy temu nieodpowiedzialna jazda kierowców - wylicza Marek Kostyrzewski.

Ludzie nie zamierzają już dłużej tolerować takiego stanu rzeczy. W petycji, którą piszą do magistratu, domagają się ustawienia znaków „Strefa Zamieszkania” przy wjeździe na ul. Stanisza i Wspólną, wyłączenia osiedlowych dróg z ruchu ciężkich pojazdów, zamontowania progów zwalniających oraz wykonania oznakowania poziomego, zwłaszcza na skrzyżowaniu Stanisza i Wspólnej.

Najnowsze informacje z PKP PLK w sprawie budowy na al. Tarnowskich nie są już tak optymistyczne jak na początku roku, kiedy finał zapowiadano na połowę roku. - Wykonawca deklarował wejście w teren i kontynuację prac w pierwszym kwartale. Jednak nadal pracuje nad koncepcją skutecznego i trwałego rozwiązania w zakresie budowy izolacji przeciwwodnej. Ta dotychczas nie zyskała ostatecznej akceptacji PKP PLK i zarządcy drogi - wyjaśnia Dorota Szalacha z kolejowej spółki.

Jak dodaje, warunki gruntowe okazały się „bardziej złożone i skomplikowane niż wynikało to z pierwotnego rozpoznania podłoża” - czyli z badań geologicznych przeprowadzonych przed rozpoczęciem robót. Coraz mniej realne wydaje się więc zakończenie remontu i oddanie przejazdu pod ostatnim z przebudowanych wiaduktów w Tarnowie jeszcze w tym roku.

- Jeżeli chodzi o inwestycje kolejowe, które bezpośrednio miały służyć ruchowi pociągów, to wykonane zostały one szybko, bez większej zwłoki. Kiedy jednak w grę wchodziła budowa znajdujących się pod wiaduktami dróg, to takiego pośpiechu ze strony PKP już nie widzimy. Tak było na Warsztatowej, tak też jest na alei Tarnowskich - mówi Artur Michałek, zastępca dyrektora Zarządu Dróg i Komunikacji. Jak dodaje, rozumie skargi kierowców i zniecierpliwionych mieszkańców, ale poza monitowaniem do PKP PLK o jak najszybsze zakończenie inwestycji miasto niewiele może zdziałać.

- To inwestycja, która jest realizowana bez udziału miasta. My nie możemy nałożyć na wykonawcę kary finansowej na przykład za zajęcie pasa drogowego, bo uzgodnienia w tym zakresie zapadały na poziomie wojewody - tłumaczy.

W tym roku końca dobiec mają prace projektowe nowej drogi, biegnącej wzdłuż torów, która połączy al. Tarnowskich z ul. Tuchowską. Prace budowlane będą mogły rozpocząć się jednak dopiero wtedy, kiedy kolej ukończy swoją inwestycję i zwolni teren. Budowa drogi uzależniona jest również od pozyskania przez miasto na ten cel funduszy zewnętrznych.

FLESZ: Eurowizja. Słowo o Tulii i polskich sukcesach

Czytaj także

Wideo

Materiał oryginalny: Tarnów. Pod wiaduktem na al. Tarnowskich za szybko nie pojedziemy. Ludzie mają dość! - Gazeta Krakowska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 5

G
Gość

Zablokować tory i szybko ktoś zareaguje

zgłoś
G
Gość
2019-05-14T16:56:41 02:00, Gość:

Witam wszystkich,Chciałabym tą drogą poznać fajnego faceta na resztę życia.Ja 25 letnia szczupła blondynka po nieudanym związku,wiek nie gra roli, jesteś samotny ? Napisz do mnie na portalu : www.wyspakobiet.eu/gosia25

lachociąg

zgłoś
R
R2D2

Zablokujcie tory a nie piszcie petycji. Dzisiejsze urzędy podcierają się pismami od obywateli. Jak staną pociągi to wtedy PKP zauważy problem. Oni chcą mieć pracowników budowlanych za najniższą krajową.

zgłoś
G
Gość
2019-05-14T16:56:41 02:00, Gość:

Witam wszystkich,Chciałabym tą drogą poznać fajnego faceta na resztę życia.Ja 25 letnia szczupła blondynka po nieudanym związku,wiek nie gra roli, jesteś samotny ? Napisz do mnie na portalu : www.wyspakobiet.eu/gosia25

A weź się z baranem w górach umów

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3