Tarnów. Zagadkowe groby przy klasztorze bernardynów. Czy odnaleziono szczątki biskupa Duvalla?

Paweł Chwał
Paweł Chwał
Badania prowadzone są przy dawnym klasztorze bernardynów. Odnaleziono szczątki ludzkie oraz fragmenty murów sprzed wieków
Ziemia w samym centrum Tarnowa dosłownie usiana jest ludzkimi szczątkami. Na najświeższe tego typu znalezisko - po Burku, ulicy Katedralnej i Mickiewicza - natknięto się w rejonie dawnego klasztoru bernardynów. Czy odkryto grób pierwszego biskupa tarnowskiego, który nie doczekał się nominacji przez papieża?

FLESZ - Polacy czytają więcej?

Centrum Tarnowa usiane jest na każdym kroku dawnymi cmentarzyskami, na których przez wieki grzebani byli mieszkańcy miasta. Odkopane ostatnio szczątki to kilka szkieletów, czaszki ludzkie, fragmenty piszczeli i żeber. Spoczywały płytko, bo niektóre niewiele ponad pół metra pod ziemią.

- To pozostałości po cmentarzu, który od XIV do końca XVIII wieku znajdował się w sąsiedztwie dawnych zabudowań klasztornych bernardynów i kościoła Matki Bożej Śnieżnej. Przez wieki ludzie byli tutaj grzebani. Nie tylko zakonnicy, ale również zwykli tarnowianie - wyjaśnia Eligiusz Dworaczyński, tarnowski archeolog i badacz dziejów Tarnowa.

Gdzie pochowano biskupa-nominata?

Miejsce to - jak zauważa historyk Krzysztof Moskal – przez jakiś czas pełniło w ogóle rolę jedynego cmentarza w mieście po tym, jak w 1784 roku wszedł w życie wydany przez austriackiego cesarza Józefa II dekret zakazujący grzebania ludzi wokół kościołów, a nie powstał jeszcze cmentarz na Zabłociu (obecnie Stary Cmentarz).

- Okolice dawnego klasztoru to jedno wielkie cmentarzysko. Osoby prominentne i lepiej sytuowane chowane były powyżej klasztoru, bliżej murów miejskich, natomiast biedniejsi – z drugiej strony, w rejonie obecnej ulicy Franciszkańskiej – tłumaczy historyk.

Na cmentarzu przyklasztornym, pochowany został również cesarski nominat na pierwszego biskupa tarnowskiego – ks. Jan Duvall, który zmarł w 1785 roku nie doczekawszy upragnionej prekonizacji. Do dzisiaj nie znaleziono jego grobu. Wiadomo tylko, że spoczął naprzeciwko wielkich drzwi kościoła, a to oznacza, że kości, do których właśnie się dokopano, prawdopodobnie jednak nie należą do niego.

Prace archeologiczne zostały zlecone przez MPEC w związku z doprowadzeniem miejskiego ciepłociągu do znajdujących się w tym rejonie miasta budynków. Kości i szkielety zostaną poddane badaniom antropologicznym, a następnie wrócą w to miejsce i zostaną z powrotem złożone w ziemi.

Ślady przeszłości

To kolejne w ostatnich latach tego typu odkrycie w Tarnowie. Na ludzkie szczątki i kości natrafiono m. in. podczas przebudowy placu targowego na Burku (przed wiekami znajdował się tam kościółek św. Ducha), a także przy okazji remontu ulicy Katedralnej.

Mianem sensacji, rzucającej nowe światło na historię Tarnowa, określono znalezisko z 2010 roku, dokonane przy okazji budowy przejścia podziemnego pod ulicą Mickiewicza. Natrafiono tam na pozostałości pierwszego cmentarza żydowskiego w mieście, na którym chowano ludność wyznania mojżeszowego zanim jeszcze w XVI wieku powstał kirkut u zbiegu dzisiejszych ulic Szpitalnej, Starodąbrowskiej i Słonecznej.

Osobną grupę cmentarzy stanowią nekropolie katolików. Jedna z nich, w której na przełomie XVI i XVII wieku byli grzebani protestanccy Szkoci zamieszkujący Tarnów, miała znajdować się w rejonie dzisiejszych ulic Staszica i Batorego.

Na tropie zamku i kolejnej bastei

Wykopaliska przy dawnym klasztorze bernardynów przyniosły również dodatkowe odkrycie. W trakcie badań natrafiono bowiem na pozostałości tajemniczych murów, pochodzenie których jest w tym momencie zagadką.
Niewykluczone, że to ślad po dawnych zabudowaniach przyklasztornych, część fortyfikacji obronnych, które znajdowały się na sąsiednim placu Morawskiego, a być może nawet fragmenty fundamentów nieukończonego zamku Spycimira Leliwity – legendarnego założyciela miasta.

- Niewiele osób wie o tym, że Spycimir zanim wzniósł zamek na Górze świętego Marcina, planował wybudować go wpierw właśnie w rejonie dzisiejszych ulic Szerokiej i Bernardyńskiej – mówi Krzysztof Moskal.

To właśnie częściowo na tych samych fundamentach, jak napisał bernardyński kronikarz z XVII wieku, powołując się na dawny dokument, miał powstać późniejszy klasztor. - Niestety wiedza na temat wyników badań archeologicznych prowadzonych w tym rejonie miasta jest bardzo uboga. Jest dostępnych niewiele opracowań i tak naprawdę nadal mało wiadomo, co tam znajdowało się przed wiekami – ubolewa historyk.

Mimo zapowiedzi sprzed kilku lat wciąż nie udało się zrealizować koncepcji: „Podgrodzia XXI wieku”, która zakładała odsłonięcie i rekonstrukcję pozostałości XVI-wiecznych fortyfikacji na pl. Morawskiego, które chroniły miasto przed najazdem Turków od wschodu.

- Istotnym problemem było to, że część placu stanowiła własność prywatną. Kilka lat trwało uregulowanie spraw własnościowych. Było kilku spadkobierców dawnych właścicieli, więc wykup przez miasto przeciągał się w czasie. Ostatnio coś się ruszyło w sprawie, więc wygląda na to, że sprawy własnościowe może przestaną być przeszkodą i do tematu będzie można wrócić w lepszym finansowo czasie – tłumaczy Ireneusz Kutrzuba, rzecznik prasowy prezydenta Tarnowa.

Eligiusz Dworaczyński po cichu liczy na to, że przy okazji obecnych badań poprzedzających inwestycję MPEC-u uda się natrafić na pozostałości już trzeciej bastei w tym rejonie. Przekopana ma być bowiem również część skarpy od strony ul. Bernardyńskiej, gdzie kolejna taka budowla prawdopodobnie była posadowiona.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie