CZYTAJ TEŻ: Jak nie stracić głowy przy świątecznych zakupach
Psychologia dowodzi, że człowiek podświadomie preferuje rzeczy ZNANE. Jeśli jakiś przedmiot już wcześniej widzieliśmy, a leżący obok (być może lepszy!) produkt jest nam nieznany - to odruchowo wybierzemy ten znany. Z tego powodu w różnych spotach reklamowych, a także na ulotkach, billboardach, w gazetach i w internecie, producenci i handlowcy nachalnie pokazują nam różne wyroby.
Nawet jeśli nie przeczytamy treści reklamy albo brutalnie wyłączymy dźwięk w telewizorze w czasie nadawania reklam - to i tak ten "efekt wcześniejszej ekspozycji" będzie na nas działał. Dlatego idąc dziś do sklepu starajmy się zapanować nad odruchami typu: "o, to jest fajne, bo to ZNAM". Niech naszymi wyborami kieruje racjonalna ocena walorów towaru, a nie zręczna manipulacja dokonywana przy pomocy reklam. No, chyba że ktoś lubi rolę marionetki, którą kierują inni, pociągając za sznurki …
Nagminnie wykorzystuje się też efekt PRZENIESIENIA SYMPATII. Jeśli jakiś przedmiot widzieliśmy wcześniej w powiązaniu z czymś (lub kimś), kto budzi nasze pozytywne emocje - to będzie się on w naszych oczach pozytywnie wyróżniał wśród wielu innych, eksponowanych na tej samej sklepowej półce. Dlatego w reklamach wykorzystuje się osoby budzące sympatię (aktorów, sportowców, celebrytów) oraz osoby odznaczające się urodą i miłym zachowaniem. Przedmiot widziany w rękach kogoś, kogo lubimy, skusi nas łatwiej. Elementem wywołującym pozytywne uczucia może być też ładny krajobraz, eleganckie wnętrze, sąsiedztwo innych estetycznych przedmiotów - eksponowanych wraz z przedmiotami, które są reklamowane. Szukając dzisiaj prezentów dla bliskich nam osób, starajmy się więc zapanować także i nad tym odruchem, zastanawiając się za każdym razem przed dokonaniem wyboru: dlaczego właśnie to mi się podoba?
No i wreszcie CENA. Każdy woli kupić coś taniej niż drożej. Ale warto też mieć w pamięci przysłowie, że "co tanie, to drogie". Może się bowiem zdarzyć, że coś, co kupimy tanio, jest niewarte nawet swojej niskiej ceny, podczas gdy produkt nieco droższy mógłby się okazać nieporównanie lepszy. Ale nie daliśmy mu szans! A towar "w promocji" bywa często droższy, niż towar leżący na półce bez tego wabika…
Udanych zakupów!
Zobacz najświeższe newsy wideo z kraju i ze świata
"Gazeta Krakowska" na Youtubie, Twitterze i Google+
Artykuły, za które warto zapłacić! Sprawdź i przeczytaj
Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!