Trzebinia. Zbrodnia zazdrosnego partnera. Po zabójstwie trzykrotnie próbował się powiesić

Artur Drożdżak
Artur Drożdżak
Oskarżony Piotr W. ze swoim obrońcą mec. Janem Kuklewiczem
Oskarżony Piotr W. ze swoim obrońcą mec. Janem Kuklewiczem Artur Drożdżak
Kara dożywocia grozi Piotrowi W. oskarżonemu o zabójstwo swojej narzeczonej Nikoli P. Do zbrodni doszło 3 marca ub. roku w Trzebini. - Przyznaję się do winy, ale nie jestem w stanie mówić czegokolwiek na temat tej straszne tragedii - opowiadał 33-latek łamiącym się głosem na sali rozpraw. Jego proces rozpoczął się w czwartek (2 lutego) przed Sądem Okręgowym w Krakowie.

Ostrzyżony na jeża i ubrany w szary dres Piotr W. ze łzami w oczach opowiadał o okolicznościach zbrodni, o swojej relacji z 23-letnia Nikolą i planowanym ślubie.

Poznali się w 2019 r. przez portal randkowy, dziewczyna pracowała jako szwaczka w Wygiełzowie, Piotr W. dorabiał w firmie transportowej jako pracownik fizyczny, ale borykał się kłopotami zdrowotnymi z powodu urazu kręgosłupa i miał orzeczenie o niepełnosprawności. Dziewczyna odwiedzała go u jego rodziców, czasem on zaglądał do jej rodziny. W końcu po 2 latach znajomości wynajęli mieszkanie przy ul. Głogowej w Trzebini, byli narzeczonymi, planowali ślub, choć daty uroczystości nie ustalili.

Z ustaleń prokuratury wynika, że oskarżony był zazdrosny o partnerkę i starał się ja kontrolować, co rzutowało na relacje pary.

Musiała włączać kamerę w komórce, gdy wychodziła z domu, by mężczyzna widział co robi i z kim się spotyka, gdy prowadzili rozmowy telefoniczne. Chciał, by dziewczyna była „naturalna” co dla niego oznaczało, że nie mogła się malować, poprawiać urody czy choćby golić nóg. On z kolei miał zapuścić zarost na twarzy.

- Mieliśmy taką umowę ze sobą - mówił oskarżony. Zgodnie z tym ich porozumieniem Nikola P. obiecała, że kategorycznie zerwie z narkotykami i przestanie się kontaktować ze środowiskiem przestępczym i narkomanami - wyjaśniał oskarżony. Dodał, że partnerka była uzależniona od amfetaminy, marihuany i ecstasy. - Przy mnie wciągała amfę do nosa – opowiadał.

Dodał, że gdy Nikola odstawiła amfetaminę przytyła 16 kg, ale był to też czas pandemii, oboje nie wychodzili z domu i jedli bez umiaru.

Z jego relacji wynikało, że w przeddzień tragedii partnerka oświadczyła mu, że jedzie do kuzyna po narkotyki. Piotr W. zadzwonił wtedy do Jakuba Ł., by ich nie udzielał Nikoli, bo to „rozwala ich związek”. Tego dnia podczas awantury miał bić i szarpać partnerkę za włosy, ona napisała o tym w smsach do kuzyna. Postanowiła się rozstać z Piotrem W., doszło do awantury, ale kulminacja agresji nastąpiła następnego dnia, gdy Nikola P. powiedziała oskarżonemu, że on musi się wyprowadzić, faktycznie zaczął się pakować, ale nie opuścił mieszkania, bo ciągle liczył, że Nikola zmieni zdanie w sprawie rozstania, nie miał też transportu, by przewieźć swoje rzeczy do domu.

Później, gdy oboje znaleźli się w kuchni 29 cm nożem zadał Nikoli ciosy, które spowodowały, że prawie odciął jej głowę.

- Wpadłem w furię i dalej nie jestem w stanie mówić co było. Był moment, w którym oprzytomniałem i dotarło do mnie co się stało. Zobaczyłem Nikolę na podłodze - relacjonował w sądzie. Następnie trzykrotne próbował się powiesić na pętli umocowanej do rury przy suficie.

- Stanąłem na krześle i skoczyłem do góry, by się kark zerwał, ale się nie udało - mówił. Wtedy zadzwonił na policję. Podał imię i nazwisko, adres i powiedział, że zabił swoją dziewczynę.

Przy martwej policjanci zabezpieczyli narzędzie zbrodni, zakrwawiony nóż. W torebce Nikol miała substancję MDMA, a w staniku ukryty susz z konopii indyjskich. Na jej ciele odkryto 7 ran ciętych i 6 kłutych, ale tych w obrębie szyi nie dało się policzyć, bo było ich tak wiele.

Piotr W. najpierw nie przyznał się do winy, za drugim razem potwierdził swoje sprawstwo i wyraził skruchę. Teraz przed sądem znów się przyznał do zabójstwa. Biegli wykryli u niego zaburzenia osobowości i stwierdzili, że wymaga terapii jako środka zabezpieczającego.

Krakowski sąd przesłuchał też ojca zabitej, ale na wniosek pełnomocnika rodziny Nikoli odłożył przesłuchanie jej 16-letniego brata.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Francja podwyższy wiek emerytalny. Protesty na miarę żółtych kamizelek

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie