Tyniec. Benedyktyni rekonstruują renesansowe organy. Znaleźli wejście, zbudują balkon

Małgorzata Mrowiec
Małgorzata Mrowiec
To na tę ścianę w prezbiterium tynieckiego kościoła mają powrócić organy
To na tę ścianę w prezbiterium tynieckiego kościoła mają powrócić organy Anna Kaczmarz
Udostępnij:
W prezbiterium klasztornego kościoła w Tyńcu ma się pojawić balkon z rzeźbionymi instrumentami i postaciami, a przede wszystkim - z szafą i piszczałkami odtwarzanych organów. Benedyktyni postanowili zrekonstruować renesansowe organy nad swoimi stallami. Funkcjonowały tam przez setki lat, a rozebrano je w 1940 roku. Widnieją jednak na przedwojennych fotografiach, które teraz stają się podstawą rekonstrukcji. Do tego mnisi odnaleźli przejście i schodki, które prowadziły na balkon organowy, a na strychu - dwa anioły z balustrady.

FLESZ - To koniec pracy zdalnej? Firmy chcą powrotu do biur

Odtworzone organy - jak planują benedyktyni - zabrzmiałyby ponownie pod koniec 2024 roku. Przygotowania do przywrócenia tego elementu w tynieckiej świątyni trwały sześć lat.

- Podczas badań dotyczących samego instrumentu, zdemontowanego w 1940 roku, doszliśmy do bardzo ciekawych wniosków. Były to bardzo stare organy, których nie zbudował - jak do tej pory sądzono - Jan Głowieński w 1691 roku. Głowieński je tylko remontował i udekorował. Organy były znacznie starsze, mogły pochodzić z końca XV, może z XVI wieku. Instrument na pewno funkcjonował w XVI wieku, towarzyszył liturgii śpiewanej w stallach w chórze przez naszych braci - mówi nam br. Michał Gronowski OSB, który zajmuje się opracowaniem historycznym i koordynacją projektu rekonstrukcji organów.

Wyjątkowość tego przedsięwzięcia w skali Polski, a nawet Europy polega na tym, że odtwarzany będzie instrument w konwencji epoki renesansu - zarówno pod względem sposobu działania, jak i jego brzmienia. Benedyktyni tynieccy podkreślają, że nie ma w całym kraju organów z epoki wczesnego ani dojrzałego renesansu. "Zapomniany język dźwiękowy polskich organów XVI w. będzie można usłyszeć tylko w Tyńcu" - podkreślili w opisie swojego projektu.

Organy, które mają być rekonstruowane, znajdowały się nad stallami na południowej ścianie prezbiterium (czyli po prawej stronie, patrząc od wejścia do kościoła). Nie były duże, miały prawdopodobnie 10 głosów, z jednym tzw. głosem pedałowym.

W kościele opactwa zachowało się po nich przejście w grubości muru, z trzema schodkami. To wejście na balkon organowy znajduje się w pomieszczeniu nad Kaplicą Ciemną i datowane jest na ok. 1644 r. Od wnętrza kościoła jest zamurowane, a z drugiej strony było przez lata zagruzowane cegłami - bracia niedawno je odkryli. Zgodnie z projektem, gdy powstanie balkon organowy, przejście to znów będzie użytkowane jak niegdyś przez mnichów-organistów.

Drewniany balkon z organami zniknął z prezbiterium kościoła w Tyńcu ponad 80 lat temu, gdy "czyszczono" przestrzeń świątyni z większości elementów jej snycerskiego wyposażenia. Teraz powróci, ze współczesną konstrukcją ze stali i betonu, która zostanie wmontowana w mur kościoła. Przysłoni ją drewniana balustrada, którą stolarz wykona naśladując oryginał, uwieczniony na dwóch zdjęciach z 1929 roku, autorstwa Tadeusza Przypkowskiego. Ukazują one balkon organowy z dwóch stron, udokumentowały większość szczegółów - m.in. rzeźbione instrumenty strunowe i dęte, zdobiące balustradę.

Same organy się nie zachowały, zostaną wykonane od nowa. W ramach rekonstrukcji odzyskają natomiast swoją funkcję nieliczne zachowane elementy dekoracji snycerskiej balkonu, powróci para rzeźb aniołów z parapetu balustrady, odnaleziona przez benedyktynów na strychu w klasztorze.

Balkon organowy ma być gotowy do końca tego roku. Obecnie poziom użytkowy wewnątrz kościoła jest trochę wyżej niż kilkaset lat temu, dlatego balkon będzie minimalnie przesunięty w stosunku do oryginału. Ma też mieć nieco skorygowane proporcje, tak by zbytnio nie wystawał i zasłaniał ołtarza. Powstały już modele elementów balkonu, którym przyjrzała się teraz komisja konserwatorska. Przetestował je też brat-organista, sprawdzając, czy będzie miał wystarczająco miejsca.

Wstępnie szacowany koszt całego przedsięwzięcia to ponad 2 mln złotych. Benedyktyni tynieccy podejmują się jego realizacji ze wsparciem finansowym Narodowego Funduszu Rewaloryzacji Zabytków Krakowa (w 2022 r. jest to niespełna 129 tys. zł, na pierwszy rok realizacji trzyletniego projektu) oraz Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Rekonstrukcja organów jest dopełnieniem rozpoczętych w połowie lat 90. XX w. prac nad przywróceniem we wnętrzu tynieckiej świątyni elementów jej wyposażenia. Organy w prezbiterium są jednym z dwóch istotnych brakujących elementów wyposażenia - obok stalli opackiej.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie