WISŁA KRAKÓW. Najbogatszy serwis w Polsce o piłkarskiej drużynie "Białej Gwiazdy"
Oczywiście nie zapominamy o tym jak beznadziejnie Wisła zagrała w pierwszej połowie w Pruszkowie. No, ale mecz trwa jednak 90 i więcej minut, a krakowianie pokazali na tyle charakteru i umiejętności, że odwrócili losy tego spotkania na swoją korzyść. Takie coś też trzeba doceniać. Po wygranej 3:2 pozostało im już tylko patrzeć, co zrobi konkurencja. A ta zagrała wyjątkowo zgodnie dla Wisły. Na początek wyjaśnienie. Lechii Gdańsk i Arki Gdynia w tych rozważaniach nie ma już co liczyć. Trójmiejskie zespoły tak mocno odjechały reszcie w tabeli, że mogą już nad Bałtykiem szykować się na fetę po bezpośrednim awansie. Nikt ich już nie do dogoni. Takie coś po prostu nie ma prawa się stać. Stąd wygrane Lechii w Łęcznej z Górnikiem 1:0 i Arki z Wisłą Płock 2:0 trzeba uznać za korzystne dla Wisły Kraków. Bo dzięki temu dogoniła ona punktowo zespół z Łęcznej i odskoczyła w tabeli „Nafciarzom”.
To nie był jednak koniec korzystnych rozstrzygnięć dla wiślaków w kolejce numer 28. Punkty potraciły w niej bowiem wszystkie zespoły z miejsc 3-6. Wspomniany Górnik Łęczna, a także Motor Lublin i GKS Tychy przegrały, a GKS Katowice, choć prowadził w Niecieczy 2:0, to tak naprawdę mocno szczęśliwie zremisował ten mecz 2:2. I niech nikogo nie zwiedzie, że zespół Bruk-Betu Termaliki gola na wagę remisu strzelił w doliczonym czasie, bo sytuacji na rozstrzygnięcie tego spotkania znacznie wcześniej „Słonie” miały po prostu mnóstwo.
Wisła wróciła zatem do pierwszej szóstki, a teraz zdaje się jej sprzyjać terminarz. Wystarczy spojrzeć na niego, a następnie na tabelę. Przed „Białą Gwiazdą” mecze kolejno z drużynami z miejsc trzeciego od końca, przedostatniego i ostatniego. Koniecznie jednak przy tym trzeba postawić jedno zastrzeżenie. Krakowianie nie mają prawa zlekceważyć ani Resovii, ani Podbeskidzia Bielsko-Biała, ani Zagłębia Sosnowiec. Jeśli pomyślą przez moment w takich kategoriach, będzie to pierwszy krok w kierunku katastrofy. Tym bardziej, że np. najbliższy rywali Wisły, czyli Resovia, zagrała w tej kolejce bardzo dobry i bardzo mądry taktycznie mecz w Tychach, gdzie w pełni zasłużenie pokonała 3:1 GKS, czyli rywala „Białej Gwiazdy” w walce o awans do ekstraklasy.
Umiejętności jednak w tych trzech najbliższych przypadkach będą jednak oczywiście stały po stronie Wisły, bo jest od całej trójki zespołem po prostu lepszym. Jeśli w parze z możliwościami pójdzie odpowiednia mobilizacja, jeśli cechy wolicjonalne będą na odpowiednim poziomie, co w przypadku wiślaków nie jest takie oczywiste, to powinni oni dobrze punktować w najbliższych meczach. A chyba nie trzeba nikogo przekonywać, że zajęcie trzeciego miejsca i rozgrywanie półfinału oraz potencjalnie finału baraży przy ponad 30 tysiącach widzów przy Reymonta, a rozgrywanie takich meczów na wyjeździe, to jednak dla wiślaków będzie spora różnica. Dlatego wszystko mają jeszcze w swoich nogach. Mnóstwo rzeczy w tym sezonie po prostu zawalili… Tracili punkty w absurdalny momentami sposób. I dlatego stracili swoją szansę na bezpośredni awans. Jeśli jednak sprawę naprawią w końcówce sezonu, kibice szybko im to zapomną. Pierwszy test we wtorek o godz. 20.30 w Rzeszowie.
