Wisła Kraków zaliczyła udany start, ale to dopiero początek długiej drogi

Bartosz Karcz
Bartosz Karcz
Anna Kaczmarz
W Wiśle Kraków z nadziejami, ale i lekką obawą oczekiwano startu sezonu ekstraklasy. Zmiany, jakie poczyniono w drużynie w przerwie letniej pozwalały wierzyć, że zespół będzie grał lepiej niż jeszcze kilka miesięcy temu. Obawy brały się stąd, że czasami potrzeba trochę czasu, by wszystkie tryby zaczęły pracować równo. Wygrana 3:0 z Zagłębiem Lubin sprawiła, że ten proces może nastąpić szybciej niż się spodziewano.

WISŁA KRAKÓW. Najbogatszy serwis w Polsce o piłkarskiej drużynie "Białej Gwiazdy"

Przy ul. Reymonta zdają sobie oczywiście sprawę, że jedno zwycięstwo jeszcze o niczym nie świadczy w szerszej perspektywie, ale z drugiej strony widzieliśmy przecież gołym okiem, że choćby w linii pomocy „Białej Gwiazdy” jest wreszcie więcej jakości. Dobrze współpracują Aschraf El Mahdioui z Gieorgijem Żukowem. Udany debiut, okraszony dwoma asystami, zaliczył Michal Skvarka, a i na skrzydłach sporo się działo, gdzie prawdziwy popłoch w szeregach rywali siał Yaw Yeboah. Nic dziwnego, że Adrian Gula mógł po takim debiucie zacierać ręce i powiedzieć na pomeczowej konferencji prasowej: - Doceniam współpracę całej drużyny. Jeśli dalej będziemy tak pracować i będziemy tak zgraną drużyną, to będziemy wygrywać kolejne mecze.

Wisła Kraków. Kibice „Białej Gwiazdy” wrócili na trybuny. Na...

To, co może ewentualnie martwić Gulę, to fakt, że mecz z urazami skończyli Yaw Yeboah i Piotr Starzyński. Trener Wisły podkreślał, że wierzy, że obaj będą do jego dyspozycji na najbliższy mecz z Bruk-Betem Termalicą. Klub informację o stanie zdrowia obu ma podać w środę. Nawet jednak, gdyby któryś z nich zagrać nie mógł, to Wisła ma dzisiaj tę przewagę w porównaniu do poprzedniego sezonu, że ma kim postraszyć z ławki. Taki Mateusz Młyński swoim wejściem na boisko i golem wysłał jasny sygnał, że rola dublera nie do końca musi mu odpowiadać. Młodzieżowiec, który ponad pół roku nie mógł zagrać w oficjalnym meczu, bo w Arce Gdynia po tym, jak podpisał kontrakt w Krakowie, postanowiono odstawić go od składu, pokazał, że wciąż ma dużą swobodę w grze.
- Otrzymałem szansę na zaprezentowanie swoich umiejętności i chciałem w pełni ją wykorzystać. Bardzo się cieszę, bo udało mi się zdobyć bramkę w debiucie, ale najważniejsze jest to, że wygraliśmy. To dopiero początek i już teraz koncentrujemy się na kolejnym spotkaniu - mówił po końcowym gwizdku Młyński.

Nie krył również, że debiut w Wiśle wywołał w nim duże emocje:

- Muszę przyznać, że kiedy kibice skandowali moje nazwisko, to miałem ciarki na plecach. To naprawdę niesamowite uczucie, które zapamiętam na długo. Fani stworzyli wspaniałą atmosferę, która poniosła nas do zwycięstwa. Przez cały mecz mocno nas dopingowali i czuliśmy ich wsparcie.

Na wsparcie wiślacy będą mogli liczyć również w sobotę w Niecieczy, do której wybiera się liczne grono kibiców „Białej Gwiazdy”. A już teraz wiadomo, że mecz z Bruk-Betem Termalicą zobaczy komplet publiczności. W sprzedaży zostały bowiem już tylko ostatnie bilety.

Tutaj znajdziesz więcej informacji o Wiśle Kraków

EKSTRAKLASA 2021-22: WYNIKI, TABELA, TERMINARZ

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Pablo
Sporo osób trochę lekceważy Termalicę, a to mądrze prowadzony klub z dobrym składem i ogarniętym trenerem. Nie zdziwię się jak postawią się w sobotę i ugrają nawet 3 pkt.
Dodaj ogłoszenie