Wisła – Legia. Kto pod większą presją?

Bartosz Karcz
Bartosz Karcz
Andrzej Banaś
Udostępnij:
Mecz Wisły Kraków z Legią Warszawa wywołuje ogromne emocje. Niedzielne spotkanie na stadionie przy ul. Reymonta zobaczy komplet widzów. Obie drużyny znajdą się pod duża presją. Pytanie, która pod większą? Wisła, która z Legią nie wygrała od czterech lat, czy też warszawianie, którzy w tym sezonie mocno zawodzą.

– Myślę, że zarówno na Wiśle jak i na Legii spoczywa porównywalna presja – uważa trener „Białej Gwiazdy” Kiko Ramirez. – Oni są mistrzami, mają mocny zespół, dobrych zawodników i są stworzeni do wygrywania. Starali się pokazać w europejskich pucharach. Na pewno naszą przewagą jest to, że gramy w domu, przed tak wspaniałą publicznością, przy komplecie. To jest bardzo ważny mecz. Jeśli uda nam się go wygrać, to może być kolejny punkt zwrotny. Myślę, że będziemy się starać walczyć dla kibiców, bo na to zasługują.

Ramirez dobrze przygotował się do konfrontacji z ekipą z Warszawy. – Legia to rywal trudny, ma indywidualności, ma wielki potencjał – chwali przeciwnika trener Wisły. – Potrafią grać z kontrataku, ale dobrze radą sobie również w ataku pozycyjnym. Przestudiowaliśmy, jak gra Legia. Tak robimy przed każdym spotkaniem. Mając na uwagę, że będziemy mierzyć się z aktualnym mistrzem, nie ma co ukrywać, że Legia ma jednych z najlepszych zawodników w całej lidze. Jest to zespół niebezpieczny.

Trener Wisły oglądał ostatnio Legię z wysokości trybun w czasie meczu z Lechią Gdańsk. Co ciekawe, obok asystenta Goncalo Feio, towarzyszył mu również Carlos Lopez. Ramirez zapytany, skąd taki pomysł, żeby Carlitos pojechał na mecz do Warszawy, odparł: – Był to dzień wolny, więc każdy robi to, na co ma ochotę. Z tego co wiem, to Carlitos był w Warszawie, spotkaliśmy się na meczu. Moja praca nie kończy się tutaj na przeprowadzeniu treningu, czy byciu na meczu. Staram się analizować również inne spotkania, czy to na wideo, czy w telewizji. Jeśli mam okazję i czas na to pozwala, staram się oglądać mecze na żywo, bo wtedy grę odbiera się zupełnie inaczej. Razem z Goncalo Feio wybraliśmy się na mecz Legii z Lechią. Trochę podpatrzyliśmy ich zadania taktyczne, zobaczyliśmy, jakie wrażenie Legia sprawia na boisku. Myślę, że może nam to w pewien sposób pomóc.

Ramirez nie chciał natomiast kometować sytuacji, jaka miała miejsce niedawno w Legii, gdy piłkarze zostali zaatakowani przez własnych kibiców po przegranym meczu z Lechem Poznań. – Nie chciałbym się nawet na ten temat wypowiadać, bo wystarczająco dużo czasu wymaga skupienie na swojej drużynie, na problemach, z którymi musimy się zmagać. Powiem tylko tyle, że Legia to zespół, który musi się mierzyć z presją, podobnie jak my. Więcej na ten temat nie chciałbym mówić – zakończył trener Wisły.

Tutaj znajdziesz więcej informacji o Wiśle Kraków

Sportowy24.pl w Małopolsce

Autor Bartosz Karcz

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

f
ffffff
Beniaminkiem??? Zacznij czytać słowniki :)
G
Gość
z drugiej strony, grają przed swoją publicznością, więc trema wzrasta.
Dodaj ogłoszenie