Wisła tylko remisuje z Pogonią [ZDJĘCIA, WIDEO]

Bartosz Karcz
Piłkarze Wisły Kraków nie zdołali pokonać Pogoni Szczecin. Bramka Pawła Brożka wystarczyła tylko do remisu.

Autor: Wojciech Matusik/Gazeta Krakowska

Autor: Wojciech Matusik/Gazeta Krakowska

Przed samym meczem na murawie mieliśmy miłą uroczystość. Tytułu honorowego prezesa Wisła Kraków SA otrzymał Ludwik Miętta-Mikołajewicz. Później do gry wzięli się już piłkarze. W składzie "Białej Gwiazdy" nie było niespodzianek. Zgodnie z oczekiwaniami na ławkę powędrował Dariusz Dudka. Zabrakło też pauzującego za kartki Łukasza Garguły. W wyjściowej jedenastce tę dwójkę zastąpili Rafał Boguski i Mariusz Stępiński. W ten sposób krakowianie mieli być ustawieni bardziej ofensywnie niż w premierowym meczu wiosny w Gdańsku.

I rzeczywiście, Wisła zaatakowała od pierwszych minut. Krakowianie mieli inicjatywę, choć jednocześnie musieli uważać, bo Pogoń nie my myślała tylko o obronie. Dowód na to mieliśmy już w 3 min, gdy szarżował Marcin Robak. Piłka po strzale napastnika "Portowców" nieznacznie jednak minęła cel. Podobnie zresztą, jak w 9 min, gdy Robak uderzył z ponad 20 metrów.

Wisła w pierwszym kwadransie nie zagroziła bramce Radosława Janukiewicza. Krakowianie przebywali częściej na połowie Pogoni, ale jedyny efekt ich ataków to kilka rzutów wolnych i rożnych, z których kiepsko dośrodkowywał Semir Stilić. W 24 min gospodarze przeprowadzili jednak wreszcie składną akcję. Na prawej stronie pola karnego obronę Pogoni "rozklepali" Semir Stilić z Łukaszem Burligą, ten ostatni dośrodkował, a zamykający akcję Paweł Brożek z kilku metrów wpakował piłkę do siatki. Napastnik Wisły tym samym potwierdził, że zespół ze Szczecina wyjątkowo mu "leży". To był już siódmy gol Pawła Brożka w czwartym kolejnym meczu z Pogonią.

Od tego momentu tempo meczu spadło. Wisła cofnęła się na swoją połowę, oddając nieco pole Pogoni, ale szczecinianie nie mieli pomysłu jak rozmontować dobrze ustawione przez gospodarzy zasieki. A ci czekali na okazję do kontry. I taka okazja pojawiła się w 38 min gdy znów przed szansą na gola stanął Paweł Brożek, ale ostatecznie skończyło się jedynie na rzucie rożnym.
I pewnie Wisła prowadziłaby do przerwy 1:0, gdyby nie fatalny błąd Macieja Sadloka w 42 min, który chciał piłkę podać do Arkadiusza Głowackiego, a wyłożył ją jak na tacy... Marcinowi Robakowi. Ten błyskawicznie zagrał do Karola Danielaka, który chwilę później został podcięty w polu karnym przez Alana Urygę. Decyzja mogła być tylko jedna - rzut karny. A po chwili "jedenastkę" na gola pewnym strzałem zamienił Marcin Robak.

Jeszcze przed przerwą wiślacy mogli ponownie wyjść na prowadzenie, ale piłkę po mocnym strzale Semira Stilicia z rzutu wolnego odbił Radosław Janukiewicz.

Drugą połowę krakowianie rozpoczęli od zdecydowanych ataków. Sporo ożywienia w poczynania drużny wniósł, wprowadzony na boisko Wilde Donald Guerrier.

Mecz nabrał rumieńców, bo z ataków nie rezygnowała również Pogoń, która wyprowadzała szybkie kontry.
To jednak Wisła miała świetną okazję na gola w 69 min, gdy Paweł Brożek podawał do Emmanuela Sarkiego, ale ten trafił w jednego z obrońców Pogoni.

Kolejny raz w polu karnym gości zakotłowało się 78 min. Znów gola mógł strzelić Sarki i... znów trafił w jednego z defensorów.
Krakowianom nie można było odmówić ambicji. Do końca szukali bramki, która dała by im zwycięstwo. Nie udało się jednak jej znaleźć. Błąd Macieja Sadloka w pierwszej połowie okazał się brzemienny w skutkach. Na tyle, że mimo znacznie lepszego meczu niż przed tygodniem, "Biała Gwiazda" nadal pozostaje bez wiosennej wygranej.

Na koniec dodajmy, że już w przyszłym tygodniu do Krakowa może przyjechać Boban Jović. Rozmowy Wisły z Olimpiją Lublana wkroczyły ponoć w decydującą fazę. Przy ul. Reymonta, jakby chcieli dmuchać na zimne i nikt nie chce potwierdzić tych informacji. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się jednak, że szanse na to, żeby Słoweniec piłkarzem "Białej Gwiazdy" został już teraz, a nie dopiero od 1 lipca, są bardzo duże.

Wisła Kraków (1)
Pogoń Szczecin (1)

Bramki: 1:0 Brożek 24, 1:1 Robak 43 karny,

Wisła: Buchalik - Burliga, Głowacki, Guzmics, Sadlok - Uryga - Jankowski (58 Sarki), Boguski (74 Dudka), Stilić, Stępiński (46 Guerrier) - Brożek.

Pogoń: Janukiewicz - Frączczak, Golla, Hernani, Matynia - Rogalski, Matras - Kamess (74 Zwoliński), Murawski, Danielak (59 Nunes) - Robak.

Sędziował: Paweł Gil (Lublin). Żółte kartki: Guzmics, Guerrier, Sarki - Danielak. Czerwona kartka: Guzmics (90+1, za drugą żółtą). Widzów: 9083.

Zobacz najświeższe newsy wideo z kraju i ze świata
"Gazeta Krakowska" na Youtube'ie, Twitterze i Google+
Artykuły, za które warto zapłacić! Sprawdź i przeczytaj

Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
GKS

Dziennikarzyny mają prawo do nagrywania twarzy i publikowania ich publicznie w gazecie?

b
bażiny

ladne twarze nie ma co nie skalane myślą :)

G
Gość

A idż w pizdu ubecki propagandzisto:)

e
ekonom

i tak dwa razy więcej niż w supermarkecie na kaluży

t
tadeo

Wisła jest nieprzygotowana do gry, tyle niecelnych podań mogłoby obdzielić wiele wcześniejszych meczy, A "gwiazdy" jak te baletnice tańczą po boisku, tylko ze tam należy przynajmniej kopać piłkę /celnie/. Forma zespołu jest w lesie /ale taki mamy klimat/ a tu liga gra o czym w Krakowie chyba zapomiano.

G
Gość

wygląda żałośnie hahahhahahahahahahaha

s
szarks

dobry wynik, tym bardziej że jeszcze są zmęczeni obozem w turcji

Dodaj ogłoszenie