Zwycięstwo! Bary mleczne uratowane, czyli pomidorowa petarda dla ministra Szczurka [WIDEO]

Włodzimierz Zapart
Możemy odetchnąć z ulgą - bary mleczne zostały uratowane, zatem - kochajmy się! Wspaniałe zwycięstwo przypieczętowała wczorajsza wizyta w krakowskim barze mlecznym ministra finansów, który własnymi ustami zjadł barową zupę pomidorową. Takiego aktu ministerialnego poświęcenia nie sposób przecenić, jednak nie od rzeczy byłoby również zapytać, kto właściwie odniósł zwycięstwo, nad kim i wreszcie - co takiego wygrał?

WIDEO: Pieprz wrócił do barów mlecznych

Autorka: Karolina Gawlik, Gazeta Krakowska

Zobacz także: Kraków. Pieprz wrócił do barów mlecznych [ZDJĘCIA, WIDEO]

Oficjalnie w awanturze o bary mleczne poszło o to, że Ministerstwo Finansów wydało niewydarzone zarządzenie. W myśl tego oprotestowanego przepisu, w dotowanych z budżetu państwa barach mlecznych nie wolno było stosować przypraw innych niż cukier, sól i ocet.

Jakże jednak bez pieprzu ugotować żurek czy pierogi? Bez przypraw byłby naprawdę kłopot. Minister uwzględnił więc słuszne protesty ludu i już teraz liście laurowe można stosować bez obawy o utratę państwowej dotacji. Brawo! Minister finansów zrobił naprawdę niezły interes. Tanim kosztem odniósł sukces wizerunkowy i powiększył zasoby społecznego zaufania do rządu. Czyżby to zatem minister Szczurek był zwycięzcą?

Chyba tak, bo przecież los ludzi, którzy szukają najtańszych obiadów, wcale się nie zmienił. Sytuacja ekonomiczna w kraju jest taka sama, a strefa ubóstwa nawet nie drgnęła.

Minister finansów zjadł zupę, ale może powinien zająć się czymś innym?Może powinien postarać się, żeby wyższa była kuriozalnie niska suma rocznego dochodu zwalniającego z płacenia podatku dochodowego? Może powinien walczyć o to, żeby podatkiem dochodowym objęci byli wszyscy Polacy?

To tylko przykłady działań bardziej odpowiednich do rangi pierwszego finansisty Rzeczypospolitej. Powinien raczej zabiegać o to, żeby obywateli stać było na normalne jedzenie i żeby nie musieli szukać posiłków dotowanych przez państwo. Przecież klienci barów mlecznych to nie są społeczni wykolejeńcy, których trzeba żywić, bo inaczej będą umierać na ulicach. To zwykli biedni ludzie, którym minister finansów powinien zapewnić przysłowiowa wędkę, a nie szczyptę pieprzu.

Długo można by jeszcze wymieniać, co powinien robić minister finansów, ale jego rola na pewno nie może ograniczać się do jedzenia zupy i wydzielania majeranku. Z resztą jego poświęcenie przy jedzeniu tej zupy pomidorowej wcale nie było takie wielkie, bo jak mówi redakcyjna koleżanka, która z reporterskiego obowiązku jadła wraz z ministrem - ta pomidorowa to była prawdziwa petarda!

Wideo

Komentarze 12

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
miro
Kolejny absurd to wizyta szczurka pewnie w godzinach pracy w barze, narobili sami gnoju a teraz jeszcze metale chcą zbierać za to że sprzątają po sobie. Tak się tumani społeczeństwo. Żałosna farsa.
Cała Polska dziękuje że możemy już pieprzyć do woli.
a
adams
To w końcu nie wiem, czy ministerek zjadł zupę za free czy zapłacił ?
Bo jeśli za frikusia to chyba powinien zapłacić podatek od wzbogacenia?
Czekam na wykładnię i interpretację urzędu skarbowego Kraków-Nowa Huta
Ł
Łukasz
To dlatego wczoraj dwa wozy transmisyjne: TVN i TVP stały pod barem mlecznym w Nowej Hucie na os. Kazimierzowskim.
a
adams
Nażarło się chamisko darmowej pomidorówki z pieprzem !
A emeryt czy rencista kalkuluje czy mu wystarczy do końca miesiąca na zupę.
Ministerku może by tak zwiększyć kwotę wolną od podatku? a,zapomniałem kolesie z peło nie pozwolili
a
adams
Nażarło się chamisko darmowej pomidorówki z pieprzem !
A emeryt czy rencista kalkuluje czy mu wystarczy do końca miesiąca na zupę.
Ministerku może by tak zwiększyć kwotę wolną od podatku? a,zapomniałem kolesie z peło nie pozwolili
Z
ZX
Ale sukces PO !
Jeden dureń zakazał pieprzenia i drugi zezwolil na pieprzenie - to jest osiagnięcie !
A za czyje pieniądzę przyjachał i za czyje żarł ?
Za nasze !
A GK opisuje to wielkie wydarzenie !
A lud ciemny czyta i cieszy się !
k
kk
debilne rozporządzenie zaaprobował, 4 miesiące potrzebował aby idiotyzm zlikwidować i jeszcze się lansuje z powodu usunięcia idiotyzmu.
k
krakusek
nie byłbym taki pewny, że się bary obronią np. przed przejęciem przez ... piekarnie a`witeks
j
jamci
nie byłbym taki pewny, że się bary obronią np. przed przejęciem przez ... piekarnie a`witeks
M
Max
Zjadł zupkę w zwykłym barze....ciekawe,czy chociaż zapłacił?
g
gg
pewnie zapomnial jak smakuje jakas zwykla pomidorowka, skoro żywią się rarytasami typu ośmiorniczki itp (u sowy i przyjaciele)
J
Jan Sztaudynger
Tryb rozkazujący.
Ten pieprz na rączce pani widniejący,
Czy to jest tryb rozkazujący.
Dodaj ogłoszenie