Goście od początku starali się narzucić swój styl gry, ale czynili to nieporadnie. Aktywny w ich szeregach był Eryk Wróblewski. Jak urwał się po skrzydle i zagrał wzdłuż bramki, to żadnemu z partnerów nie udało się odczytać jego intencji.
Tymczasem Bogdan Swarzyński na lewej stronie uruchomił Radosława Grosa, który zagrał Tomaszowi Dubielowi. Ten poradził sobie z obrońcą i podał Krystianowi Kułasowi, którego w polu karnym powalił Paweł Mentel. Do karnego podszedł Dubiel. Uderzył precyzyjnie, tuż przy słupku, więc choć Marcin Koper wyczuł intencję strzelca, nie zdołał dosięgnąć piłki.
- To nieprawdopodobne, że grając na wyjeździe dajemy się skontrować – trener Tempa Krzysztof Wądrzyk wskazał swoim podopiecznym zalążek błędu, po którym stracili gola.
Później, po rogu Tomasza Dubiela, przed polem bramkowym skiksował Krzysztof Bryła, co najwyraźniej zaskoczyło osieczan, dlatego piłka bezkarnie przetoczyła się koło nich i dla gości skończyło się tylko na strachu.
W przypadku gości ponownie groźny był Wróblewski. Oddał niesygnalizowany strzał, po którym futbolówka poszybowała tuż ponad poprzeczką (21 min). Z kolei po dograniu Łukasza Balcera, zamykający akcję Łukasz Rupa uderzył bez przyjęcia, ale został zablokowany przez Mateusza Szczepaniaka (37 min).
Po zmianie stron, tuż nad poprzeczką uderzył Bartłomiej Pająk, co pokazało, że goście nie zamierzają rezygnować z walki o pełną pulę. Z kolei po zgraniu Łukasza Balcera i zgraniu Bartłomieja Pająka do siatki trafił Michał Puzik, wyrównując stan rywalizacji.
Z kolei po dwójkowej akcji Bisagi z Pająkiem z bliska pod poprzeczkę trafił Mateusz Balcer. Był to gol na wagę zwycięstwa. - Pierwsza połowa w naszym wykonaniu była najsłabsza w tej rundzie, ale powiedziałem chłopcom w szatni, że przegrywamy tylko 0:1 i wszystko jest możliwe, tylko musimy zostawić serce na boisku – powiedział Krzysztof Wądrzyk, trener Tempa. - Z przebiegu gry stworzyliśmy więcej czystych okazji bramkowych i wygraliśmy zasłużenie. Chcemy gonić czołówkę, więc wygrana nad jednym z ligowych faworytów, który był „trzecią siłą ligi” zawsze podwójnie smakuje.
Brzezina Osiek – Tempo Białka 1:2 (1:0)
Bramki: 1:0 Dubiel 13 karny, 1:1 Puzik 58, 1:2 M. Balcer 81.
Brzezina: Kulczyk – Majda, Majcherek, Bernaś, M. Szczepaniak – Babiuch, Szewczyk, Swarzyński (70 Borowczyk, R. Gros, Kułas – Dubiel.
Tempo: Koper – Jędrzejczyk, Bryła, Mentel, Ł. Balcer – Frączek (65 Bisaga), Wróblewski, Ł. Rupa (72 Buksa), Puzik – M. Balcer, Pająk.
Sędziował: Michał Gębala (Libiąż). Żółte kartki: R. Gros - Bisaga Widzów: 100.
W innych meczach:
LKS Żarki – Chełmek 0:3, Zatorzanka – Zagórzanka 6:0, Naroże Juszczyn - Niwa Nowa Wieś 1:0, Dąb Paszkówka – Jawiszowice 0:5, Garbarz Zembrzyce – Kalwarianka 5:1, Victoria Jaworzno – Nadwiślanin Gromiec 1:1. Pauza: Halniak Maków Podhalański.