Tancerze, kolędnicy, polowace i kumotrzy
Bawiono się na deskach Domu Ludowego, ale i w plenerze. O prestiż i... zachowanie tradycji walczyły grupy kolędnicze oraz najlepsi podhalańscy tancerze. A zawody kumoterek – powożonych przez poważnych gazdów - gromadziły równie imponującą publiczność, jak te obecne. Licznie zgromadzeni podziwiali również kunszt strzelecki polowacy… - Wtedy jednak leżało się na śniegu, derkach i smrekowej cetynie – wspominali ich uczestnicy.
- Takie to były casy – mówi Bartłomiej Koszarek-Benkowy, wzięty multiinstrumentalista, wspaniały tancerz oraz gawędziarz, od lat gazdujący w Bukowiańskim Centrum Kultury „Dom Ludowy”, a jednocześnie gospodarz 51. już Góralskiego Karnawału. Ten pierwszy odbył się w 1973 roku z inicjatywy ówczesnego prezesa Domu Ludowego Józefa Koszarka, także wyśmienitego tancerza, śpiewaka, gawędziarza oraz poety. Tegoroczne czterodniowe święto tradycji, tańca, śpiewu, muzyki oraz góralskiej fantazji rozpocznie się 9 lutego paradnym przejazdem pytacy i gazdowskich zaprzęgów.
Nolepsy na świecie karnawał
- Te 51. rokow wartko minyno... Rózne karnawały bywajom, dyć wiycie! Ale bukowiański nolepsy na świecie! - dodaje Bartłomiej Koszarek-Benkowy.
